Rola wizerunku w wystąpieniach publicznych

Rola wizerunku w wystąpieniach publicznych fot. Robert Bartosiewicz

2

Gwarantują sukces lub przekreślają karierę, porywają tłumy albo narażają na śmieszność. Na milionowym wiecu i w niewielkim przedsiębiorstwie. Nieodzowne narzędzie perswazji.

Przyczyna wielu zwycięstw, szybkich karier i spektakularnych upadków. Czy wystąpienia publiczne to konieczność czy nikomu niepotrzebny wymysł? Skrajne oceny, które im towarzyszą naturalnie świadczą o konieczności zgłębienia tematu.

Z kwestią skutecznego i umiejętnego przemawiania mieliśmy do czynienia już w czasach starożytnych. Jakże cenieni byli greccy politycy, którzy godzinami przemawiali na Agorze oraz sam wielki Arystoteles, który retoryce poświęcił kawał życia. Poznawanie większości pojęć zaczynaliśmy od starożytności, stąd można pozwolić sobie na historyczną dygresję. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Sztuka autoprezentacji

Sztuka autoprezentacji i umiejętne przemawianie od zawsze spędzało sen z powiek wielu ludziom. Dla jednych to wrodzony talent, który umożliwił szereg sukcesów zarówno towarzyskich jak i zawodowych, dla innych problem potęgujący liczne kompleksy. Należy jednak być wielce ostrożnym w ocenie, bowiem nie w każdym przypadku mamy do czynienia jedynie z talentem. Umiejętność autoprezentacji jest procesem stopniowego kształtowanie swojego wizerunku. Udane wystąpienia publiczne natomiast wymagają uświadomienia sobie, że podczas kształtowania tego wizerunku należy stopniowo wyzbywać się stresu, uczyć odpowiedniej gestykulacji, modulacji głosu i innych umiejętności, które czynią mówcę skutecznym.

Sztuka prezentacji alphaspirit - Fotolia

Warto jednak przez moment skupić się na tych, którzy do kwestii wystąpień publicznych nie przywiązują wagi, ignorują lub właśnie uważają za nikomu niepotrzebny wymysł. Przyczyn tego rodzaju patrzenia na sprawę może być wiele, wszystko jednak rozgrywa się jedynie w sferze emocji. Po pierwsze, zrażenie do polityków czyli tej grupy, która pozornie korzysta z tego narzędzia najczęściej. Często bowiem zapamiętujemy jedynie to co towarzyszyło przemówieniu, a nie samą treść. Niestety, od razu pojawia się myśl o licznych sytuacjach, kiedy prócz ciekawej treści nie było nic innego. Kto zatem wygrywa? Efektowny, lecz merytorycznie słaby mówca czy ktoś owszem – kompetentny, ale za nic nie dający się zapamiętać. Nie chodzi o to, że zwycięża jedynie wrażenie, chodzi raczej o to by uświadomić konieczność doskonalenia sztuki autoprezentacji tym, którzy tej umiejętności jeszcze nie zgłębili.

Życie publiczne to jedno

Jednak z koniecznością skutecznych, mających zrobić wrażenie wystąpień codziennie spotyka się tysiące ludzi: szefów, kierowników i menadżerów. Jak wiadomo o jakości i sukcesie firmy, organizacji, instytucji decydują ludzie ją tworzący. Ich z kolei efektywność i zaangażowanie w pracę zależy od kompetencji i umiejętności przełożonych. Czasem właśnie tych wizerunkowych i retorycznych. Gdyby na moment zatrzymać się, poszukać w pamięci i przypomnieć sobie jakich ludzi w pracy czy szkole ceniło się najbardziej? Charyzmatycznych, otwartych, pewnych siebie? Nie wszyscy się takimi rodzą, ale każdy może to wypracować. I wówczas zarówno codzienne kontakty interpersonalne jak i publiczne wystąpienia zyskają inną jakość. A na każdym kroku dostrzegamy jak bardzo ta sztuka się dziś przydaje.

Podobne artykuły:


LAUREN PESO Sp. z o.o.

/** if dodany na potrzeby ticketa: */