Mobbing w pracy - perspektywa psychologiczna

14 Września 2006

Mobbing w pracy - perspektywa psychologiczna Petair - Fotolia

350

W warunkach zakładu pracy jest to zazwyczaj przełożony lub współpracownik ofiary. Mobbing zazwyczaj nie ma charakteru otwartej, jawnej agresji, atak na ofiarę przeprowadzany jest środkami manipulacji psychicznej, przy zachowaniu pozorów poprawności.

Długotrwałe, systematyczne prześladowanie psychiczne jednostki przez jedną lub kilka osób, przy milczącej zgodzie lub obojętności pozostałych członków grupy bywa nazywane mobbingiem lub psychoterrorem. Jest to zjawisko społeczne mogące pojawić się w każdej grupie ludzi, a często ofiara mobbingu pełni rolę kozła ofiarnego. Prześladowca (nazywany także mobberem) ma wyższy status w grupie niż ofiara lub równorzędny jej.

W warunkach zakładu pracy jest to zazwyczaj przełożony lub współpracownik ofiary. Mobbing zazwyczaj nie ma charakteru otwartej, jawnej agresji, atak na ofiarę przeprowadzany jest środkami manipulacji psychicznej, przy zachowaniu pozorów poprawności relacji, często bez przekraczania formalnych zasad funkcjonowania społecznego w firmie.

Manipulacja uczuciami

Mobbing w każdej postaci polega na manipulacji uczuciami ofiary, w celu jej emocjonalnego wyniszczenia. Prześladowca dąży do tego, aby u człowieka mobbowanego wywołać i podtrzymywać lęk, poczucie winy lub uczucie poniżenia, upokorzenia. Te trzy emocje, jeśli są długotrwałe i silne, mogą doprowadzić do rozstroju nerwowego i do bardzo negatywnych skutków zdrowotnych. Każda forma mobbingu może oczywiście zawierać manipulacje wszystkimi w/w emocjami, a także wieloma innymi, jednak przeważnie jedna z w/w emocji jest główną osią danego procesu mobbingu lub jednej z jego faz.

Podobne artykuły:

Zastraszanie

Ofiara mobbingu może być zastraszana na wiele różnych sposobów, przez aluzyjne lub bezpośrednie komunikaty o zagrożeniu jej pozycji zawodowej i/lub społecznej w firmie, a nawet jej poczucia bezpieczeństwa fizycznego. Lęk mogą wywoływać u ofiary także inne, bardziej pośrednio zastraszające działania mobbera, takie jak: nadmierne kontrolowanie pracy osoby mobbowanej, fizyczne jej izolowanie lub utrudnianie jej komunikacji z otoczeniem, wydawanie niemożliwych do wykonania poleceń, zlecanie zadań znacznie przekraczających jej kompetencje, itp. Zastraszenie jest formą mobbingu stosunkowo łatwą do rozpoznania, często bardzo prostą i prymitywną. Czasem całkiem otwarcie używana jest tu agresja, szczególnie przy pogróżkach.

Obwinianie

Osoby, u których systematycznie wzbudzane jest nieadekwatne poczucie winy stanowią chyba największą grupę osób mobbowanych. Często jednak ta forma mobbingu pozostaje nie rozpoznawana, ponieważ łatwo pomylić niesłuszne obwinianie ze słusznym pociąganiem do odpowiedzialności, subordynowaniem lub uzasadnionym karaniem. Poza tym ten sposób prześladowania i uzależniania pracowników bywa łagodny w porównaniu z innymi. Pociąganie do odpowiedzialności jest uzasadnione i prawidłowe wówczas, gdy pracownik miał uprzednio postawione jasno określone i odpowiednie do jego możliwości zadanie. W przeciwnym wypadku pracownik jest wpędzany w poczucie winy za coś, do czego nie został zobowiązany, jest niesłusznie karany. Wywoływanie poczucia winy stanowi chyba najbardziej wyrafinowany sposób manipulacji osobą mobbowaną. Manipulacja uczuciami wiąże się ściśle z jasnością lub rozmyciem granic interpersonalnych oraz stylem komunikowania się. Obwinianie ofiary mobbingu, oprócz bezpośredniej formy słownej, może przybierać postać: niesprawiedliwego traktowania jej w sprawach premii, nagród, podwyżek, awansów itp., nadmiernego, nieuzasadnionego kontrolowania jej pracy, zmuszania jej do zostawania po godzinach, nadmiernego przypominania jej, jak wiele firma dla niej zrobiła, ostentacyjnego i niesprawiedliwego chwalenia innych, itd.

Poniżanie

Ofiary mobbingu są upokarzane na wiele sposobów, mniej lub bardziej bezpośrednio, w zależności od wyrafinowania prześladowcy. Wszelkiego rodzaju dyskredytowanie osiągnięć osoby mobbowanej to chyba najczęstsze sposoby podważenia jej poczucia wartości jako pracownika. Może to się odbywać słowami, poprzez nadmierne krytykowanie jej pracy wprost, ewentualnie z użyciem krzyku i poniżających wyrażeń lub przez powoływanie się na inne osoby, przytaczanie ich negatywnej opinii (prawdziwej lub nie). Poza tym prześladowca może poniżać ofiarę swoimi decyzjami i swoim działaniem, np. przez odebranie jej przyznanej nagrody, niesprawiedliwe nagradzanie innych, zlecanie zadań niemożliwych do wykonania lub odwrotnie, zdecydowanie zbyt łatwych do wykonania dla ofiary, nieuzasadnione nadmierne kontrolowanie jej pracy, itp. Poniżanie ofiary mobbingu często sięga jednak dalej i uderza w jej poczucie wartości jako człowieka, nie tylko jako pracownika. Prześladowca stosuje w tym celu: oczernianie i obmawianie, insynuacje dotyczące zdrowia i problemów osobistych, izolowanie od kolegów, utrudnianie kontaktowania się z nimi, upokarzające zachowanie się niewerbalne wobec ofiary (miny, uśmieszki, itp.), różnego rodzaju dowcipy i kawały ośmieszające ofiarę, itd.

Znaczenie mobbingu dla grupy

Przyczyny mobbingu mogą mieć swoje źródło w patologii procesów społecznych zakładu pracy jako całości i mogą być efektem niewłaściwego zarządzania zasobami ludzkimi firmy. Obecność kozła ofiarnego może być dla grupy bardzo wygodna i korzystna do pewnego czasu - na nim bowiem mogą się skupiać negatywne emocje większości ludzi, a prześladowcy rozładowują na nim swoje frustracje, będąc tym samym bardziej znośnymi dla reszty. Istniejący wówczas stan równowagi jest milcząco akceptowany przez większość, bo doraźnie dla niej korzystny. Kozioł ofiarny jest delegowany przez procesy grupowe do znoszenia na swojej skórze niezadowolenia grupy jako całości. W niektórych przypadkach mobbing jest formą uzależnienia ofiary od prześladowcy - przełożonego, w celu możliwie najdłuższej i najdokładniejszej eksploatacji zasobów ofiary. Dzieje się to na zasadzie opisywanej przez wiktymologię. Ofiara i prześladowca niejako poszukują się nawzajem i uzupełniają - masochizm potrzebuje sadyzmu i na odwrót. Między ofiarą i prześladowcą wytwarza się wówczas bardzo silna patologiczna więź, wzajemne uzależnienie psychiczne. Bardzo często taka ofiara mobbingu nie potrafi zostawić pracy, mimo nadarzających się okazji i postępujących u niej szkód zdrowotnych. Sprawca mobbingu natomiast może racjonalizować sobie swoje postępowanie dobrem firmy - "wyciska" z ofiary ile się da, żeby jak najwięcej i jak najlepiej dla firmy było zrobione. W innych przypadkach mobbing pojawia się jako reakcja grupy lub części grupy na osobę nie pasującą do grupy w jakiś istotny sposób. Prześladowcy starają się wówczas poprzez swoje działanie spowodować, aby ofiara mobbingu opuściła grupę. Przyczyna niemożności dopasowania takiej jednostki do grupy może leżeć po stronie ofiary mobbingu, np. może wypływać z jej trudnego charakteru, ale może brać się również z nieustępliwości, despotyzmu lub innych aspołecznych cech sprawców mobbingu.

Skutki mobbingu

Niezależnie od przyczyn i form mobbingu jego skutki są zawsze negatywne dla ofiary, a przeważnie również dla grupy, firmy, organizacji. Ofiary mobbingu bardzo często popadają na różnorodne formy zaburzeń psychicznych i psychosomatycznych. W miarę nasilania się i trwania w czasie mobbing wytwarza u swoich ofiar poczucie odizolowania, niezrozumienia i odrzucenia. Ofiary mobbingu, które nie mają wsparcia społecznego ani w pracy, ani poza miejscem pracy, są szczególnie podatne na wyniszczenie emocjonalne. W grupach, w których utrzymuje się zjawisko mobbingu postępuje degeneracja procesów społecznych, dominują w nich różne formy manipulacji i pogarsza się komunikacja. Takie grupy, nawet po odejściu z nich ofiary mobbingu, bardzo często funkcjonują destrukcyjnie, co prowadzi do kolejnych problemów. Przeważnie lepszym rozwiązaniem dla grupy byłoby zatrzymanie procesu mobbingu, zanim jego ofiara opuści grupę.

Relatywizm i śliskość tematu

Mobbing jest zjawiskiem często trudnym do uchwycenia, ponieważ oprócz jego obiektywnych wskaźników posiada bardzo silną komponentę subiektywną. A mianowicie każda osoba mobbowana inaczej odbiera działania prześladowcy, każda inaczej przeżywa te same zdarzenia. Nie wszyscy te same działania danego sprawcy uważają za mobbing. Do pewnego stopnia granice mobbingu są więc płynne i zależą od subiektywnego odbioru, od wrażliwości osoby mobbowanej. Z drugiej strony pojawiać się może mobbing urojony, kiedy osoba bardzo nadwrażliwa interpretuje paranoicznie zachowania otoczenia i czuje się prześladowana, choć nikt jej w rzeczywistości nie prześladuje. Mobbing urojony występuje jednak z pewnością znacznie rzadziej i dotyczy tylko bardzo niewielkiej liczby osób o zachwianej równowadze psychicznej. Prawdopodobnie równie rzadko występuje mobbing rzeczywisty, ale tak bardzo wysublimowany i zakonspirowany, że odkrycie go i udowodnienie wymagałoby wybitnych zdolności detektywistycznych. Większość przypadków mobbingu można jednak stosunkowo łatwo rozpoznać i jest to z pewnością wykonalne dla większości menedżerów i specjalistów ds. personalnych.

Podobne artykuły:



Romuald Korach

Romuald Korach - psycholog (UW), badacz, trener-konsultant. Autor wielu artykułów specjalistycznych oraz książki "Nagroda i kara. Profesjonalna ocena pracownika". Prowadzi sesje coachingowe dla kadry zarządzającej w zakresie rozwoju indywidualnego i zawodowego oraz szkolenia dotyczące zarząd...

Firma: ARK Consulting

Dalej

x

350 komentarzy

Nie udało się dodać komentarza, spróbuj ponownie za chwilę

Komentarz powinien być dłuższy niż 5 znaków

Prosze wprowadzić prawidłowy adres e-mail

Nick powinien być dłuższy niż 4 znaki

  • violka357 violka357

    Czy to jest mobbing, że dyrektor nie konsultuje się ze mną przez kilka lat gdzie jestem kierownikiem całego obiektu. Natomiast wzywa do siebie kierownika niższego szczebla jako przewodniczącego zw.zaw . A na wstępie naszej współpracy gdzie miałyśmy równorzędne stanowiska, przez telefon powiedziała mi "Ja ciebie nie potrzebuję " Moja podrzędność powstała w wyniku połączenia jednostek. Zależy mi na pracy a nie na władzy więc wykonuję swoje. Odczuwam jednak stres, czuję się pomijana , lekceważona i izolowana. Jednocześnie w rzadkich przypadkach spotkań( kliku minut) jest w sumie mila, przez telefon stara się być miła i praca idzie do przodu. Na pewno mnie nie wspiera przed załogą ale również nie wtrąca się w moje zarządzanie jednostką. Sama nie wiem co to jest. Staram się myśleć pozytywnie o tej sytuacji jednak czuję się faktycznie niepotrzebna.

    2014-10-09 21:50:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • NAWIEDZONA CZY JAK? NAWIEDZONA CZY JAK?

    Hm cóż i tak wszyscy co zostaną na dŁuższą metę zaksztuszą się sobą...Nie przekraczającym zbytności -komunikatywnie i tworzone słówka,niech to będzie domena poezji twórczej;-D a ,że same kabarety...Hm praca pracą ale nigdy nie umiałabym podać pracodawców o mobbing wiedząc ,że dali szansę .Pozatym gierki,woda z mózgu..nieświadome i nieumiejętne zachowania ...najgorsza jest psychologia podobieństw i zazdrość nagonka i zatracenie tego ,że od nikogo nie można oczekiwać więcej...niż od przeciętnej neutralnej osoby,która więcej nie dawała .Chwilowe polepszenie sytułacji do nastempnych zjawisk .W życiu osobistym,świecie dyskredytuje się i otwiera oczy bystrzejszym...i zrywa nieciekawe relacje.Głupi daje się wykorzystywać obcym...aby pomagać trzeba mieć siłę ...Kasa szczęścia nie daje...zachłanność natury jeszcze ...ludzkiej?Ile sytułacji tyle wyjątków a ja jako ten potwierdzający regułę.Otoczenie harpie wymuśić to sobie może...zwłaszcza na mnie i z moim charakterkiem ,wiedząc to co wiem.Praca cóż może być czymś co jakoś musimy znosić...A każde nieuzasadnione zmuszanie to ...ja Wam POTEM ODDAM Z NAWIĄZKĄ;-DPOGŻEBALI BY ŻYWCEM ...A ŻEBY OCZĄ I GŁUPOCIE NIE BYŁO ŻAL TO NAJLEPIEJ USUNĄĆ ...CÓŻ ALE MYŚLĘ ,ŻE SĄ OSOBY ŚWIATŁE MAJĄCE DOŚĆ ...I WIEDZĄCE,ŻE NIE TA TO TA OSOBA ...A KTO ICH TAK NAPRAWDĘ LEPIEJ ZROZUMIE I GDZIE BĘDZIE LEPIEJ ...JAK BEDE MIAŁA TO CO CHCE TO MOGE BYĆ WYROZUMIAŁA SZERZYĆ DOBRO BEZ WYŁADOWAŃ W WALCE Z EGOIZMEM I WŁASNYMI NIEZASPOKOJONYMI POTRZEBAMI.NIE NA POKAZ ZROBIŁAM WIELE DOBREGO NIE CHWALĄC SIĘ ..ALE PRZEGRYWAJĄC CÓŻ TO CO SKRZYWIONE...POTEM TRZEBA ZNACZNIE WIECEJ ALE TEGO NIE MA I NIE BEDZIE.WIEC DLA SPRAWIEDLIWOŚCI NIE CZYNIC DRUGIEMU LEPIEJ NIZ SOBIE ...AŻ ŻAL ZDAJĄC SOBIE SPRAWĘ DZIEKUJĘ,ŻE POGRZEBALIBYŚCIE MNIE CO NIEKTÓRZY ŻYWCEM...;-D

    2014-09-24 11:48:41

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • GNIEZNO GNIEZNO

    WITAM!!! JA OBECNIE JESTEM W TRAKCIE SPRAWY O MOBBING. PRACOWAŁEM W FIRMIE JUBULERSKIEJ PRZEZ PONAD 2 LAT.OD POCZĄTKU MOJEJ PRACY W TEJ FIRMIE BYŁ MOBBING.PEWNEGO DNIA PRACODAWCA ZAMONTOWAŁ KAMERĘ W TOALECIE A KONKRETNIE W KABINACH (MĘSKIEJ I DAMSKIEJ).O TYM INCYDENCIE NAWET NIE ZOSTALIŚMY POINFOROMOWANI!!.JA OSOBIŚCIE BYŁEM WULGARNIE WYZYWANY PRZEZ PRACODAWCÓW I KIEROWNIKÓW.W FIRMIE BYLIŚMY ZAMYKANI NA KLUCZ BEZ MOŻLIWOŚCI OPUSZCZENIA FIRMY PO 8 GODZINACH PRACY.JEDEN Z WŁAŚCICIELI FIRMY (A BYŁO ICH 4 BRACI)POWIEDZIAŁ MI PROSTO W OCZY, A WŁAŚCIWIE WYKRZYCZAŁ ŻE ... ''JESTEM DO NIEGO ZWYKŁYM H..EM!!!!".PO MOIM ODEJŚCIU Z TEJ "FIRMY" CHCIAŁEM ABY PRACODAWCA UCZCIWIE SIĘ ZE MNĄ ROZLICZYŁ, NIESTETY TAK SIĘ NIE STAŁO.NAPISAŁEM WIĘC PISMO DO PIP Z ZAZNACZENIEM W PIŚMIE DO W/W INSTYTUCJI ZATRZEGŁEM PRAWO DO ANONIMOWOŚCI , OCZYWIŚCIE INSPEKTOR PIP MOIM ZDANIEM POINFORMOWAŁ PRACODAWCĘ KTO NAPISAŁ TO PISMO.PO JAKIMŚ CZSIE PRACODAWCA ZATRZEPIŁ MNIE NA MIEŚCIE I ZATRZĄL MI GOZIĆ W TEN SPOSÓB ŻE POWIEDZIAŁ ŻE... "JAK JA NOROBIE MU PROBLEMÓW TO ON NAROBI MI KŁOPOTÓW I NIGDY NIE ZNAJDĘ PRACY!!!".NA SZCZĘŚCIE NIE UDAŁO MU SIĘ MNIE NA TYLE PRZESTRASZYĆ.POWIEM WIĘCEJ ZMOTYWOWAŁ MNIE DO DALSZEGO DZIAŁANIA I DLA TEGO SPRAWA TERAZ TOCZY SIĘ W SĄDZIE!!!.POWIEM WSZYSTKIM NIE BUJCIE SIĘ WALCZYĆ O SWOJE!!!!!!!!!!!!.JEŚLI MUY POKŻYWDZENI NIC Z TĄ CHOROBĄ NIE ZROBIMY TO MOBBIN BĘDZIE SIĘ CAŁY CZAS POGŁĘBIAŁ!!!!!.

    2009-01-18 21:05:21

    Oceniono 2 razy

    1 1

    Odpisz na ten komentarz

    • koronka koronka

      POpieram!!!! Nie bać się!!!!!!!!!!!! Tylko wtedy to sie zmieni. Bycie ofiarą prowokuje i zachęca. Nie bać sie i robić to z przekonaniem. Inni traktuja nas tak jak sobie na to pozwalamy. Ja też zgłosiąłm do PIP skargę, bo nie chciał mi zapłacić. Moja koleżanka też miała problem ze swoim pracodawcą o podała go do sądu. Obie wygrałyśmy. To prawda, ciezko jest z robota, ale trzeba pamietać, ze zdrowie ma się tylko jedno!!! Pracę predzej czy póxniej sie znajdzie, zmieni, ale zdrowia już sie nie odzyska.

      2014-09-07 16:35:22

      Oceniono 0 razy

      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Ankieta Mobbing Ankieta Mobbing

    Witam, z góry przepraszam za spam, chodzi o wypełnienie ankiety nt. mobbingu, co jest podstawa mojej pracy magisterskiej. Ważna jest każda ankieta. Czas wypełnienia to ok 20 - 25 min. Z góry dziękuje za pomoc https://docs.google.com/forms/d/1pqKF4hk8iZDdHzwckIo-wrR9nc6nMNpi1_zE2NEv8Bs/viewform

    2014-08-04 15:44:21

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ankieta Mobbing Ankieta Mobbing

    Witam, z góry przepraszam za spam, chodzi o wypełnienie ankiety nt. mobbingu, co jest podstawa mojej pracy magisterskiej. Ważna jest każda ankieta. Czas wypełnienia to ok 20 - 25 min. Z góry dziękuje za pomochttps://docs.google.com/forms/d/1pqKF4hk8iZDdHzwckIo-wrR9nc6nMNpi1_zE2NEv8Bs/viewform

    2014-08-04 15:42:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ktos ktos

    mobbing to poważna sprawa nie tak łatwo z nią walczyć, czy osoba która ma dwa kredyty ledwo wiąże koniec z końcem może podjąć jakąś walkę. Najlepiej aby to wszystko mogło odbywać się w pełnej anonimowości wtedy było by więcej chętnych do walki a tak weź się odezwij wylecisz na bruk, co z tego że znajdziesz prace w niedługim czasie jak nie możesz sobie pozwolić na miesięczną obsówę....

    2008-03-11 14:47:21

    Oceniono 1 razy

    1

    Odpisz na ten komentarz

    • autorka autorka

      Mobbing jest chyba w większości grup pracowników, może to pomaga pozostałym oczyścić się emocjonalnie i potem czuć się świeżo , pozytywnie nastawionym, nie trzeba samemu się starać o dobry nastrój . Można pojechać po innych, lub popatrzeć się jak inni mają źle. Ludzie to złośliwe małpy . Nie wszyscy oczywiście.

      2014-07-11 20:49:51

      Oceniono 1 razy

      1
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • anonim anonim

    Zwracam się do Państwa z prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej mobbingu. Ankieta jest anonimowa i posłuży wyłącznie do badań niezbędnych do pracy magisterskiejhttps://docs.google.com/forms/d/1bF23hu-yc7CAHv03fAkAbo8zYg9pQVx7Dyb2S7fBwi8/viewform

    2014-07-08 22:43:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • viola viola

    W jednym budynku mieści się kilka mniejszych jednostek które podlegają pod różnych kierowników. Jeden z nich sieje postrach wśród wszystkich osób niższych rangą ze wszystkich tych jednostek, ponieważ tylko takich osób dotyczą jego komentarze. Używa słów "nogi z dupy powyrywam", "łby pourywam jak coś będzie nie tak". nowe osoby przychodzące do pracy są straszone ze jak się szybko nie nauczą albo jak zrobią coś źle to "wylecą", dzisiaj nowo przyuczająca się dziewczyna usłyszała "pani chyba już podziękujemy" wypowiedziane przy wszystkich na korytarzu, pracownikach i innych obcych ludziach czekających w kolejce. jeżeli nie usłyszy jak ktoś mu odpowiada dzień dobry albo do widzenia potrafi wrócić i także przy wszystkich zwrócić uwagę "czy pani nie potrafi mówić do widzenia?proszę się tego nauczyć" i nie pomaga tłumaczenie, ze przecież się powiedziało. nie można przebywać w miejscu w którym mu to nie odpowiada, kilka razy byłam upomniana (oczywiście przy wszystkich obcych osobach) ze nie powinnam tu byc, ewentualnie jak robie konkretna rzecz, jezeli tego nie robie to powinnam zniknąc. osobiście nie podlegam pod tego kierownika ale jestem również obiektem tych uwag. generalnie jest dużo takich sytuacji. zalenie się do innych kierowników nic nie daje bo albo zalecają nie zwracać na to uwagi mowia zeby odpowiedziec podobna ripostą (będąc przyjmowaną do pracy zostałam pouczona aby nie stawiać się wyższym rangą) wiec nie pozostaje nic jak przytakiwanie kierownikowi bo nie wiem jak skonczyloby sie postawienie się mu tudzież stanowcza odpowiedz ze nie ma racji. niektore dziewczyny bojac sie jej reakcji gdy zrobia cos nie tak od razu biegna się wytłumaczyc ze spuszczoną głową zeby uniknąc gniewu i publicznego ponizenia. nie wiem czy takie zachowanie podlega pod mobbing ale napewno jest to brak szacunku dla drugiego człowieka, tym bardziej jezeli znajduje się niżej na drabinie. nie wiadomo czy z tym walczyc czy po prostu przyjac ze to taki złosliwy charakter czlowieka

    2014-07-08 20:38:31

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anka Anka

    W pracy(jestem nauczycielką) jestem traktowana przez dyrektorkę jak szmata. Walka z nią nie ma sensu.Ma takie układy, że żaden sąd b mi nie pomógł. Nawet, jeśli bym wygrała sprawę,nie wytrzymam psychicznie w moim malutkim grajdołku.A pracy dla mnie żadnej innej nie ma. Muszę się dawać dalej poniżać, bo mam dzieci do wykarmienia. A asertywność jest przereklamowana.Kiedyś kulturalnie wyjaśniłam szefowej, jak się czuję,kiedy tak mnie traktuje,jak traktuje. Od tamtej pory traktuje mnie jeszcze gorzej. Życie jest do kitu. I te porady też. Nienawidzę mojej pracy. I takiego zycia.

    2014-07-02 18:33:52

    Oceniono 2 razy

    2

    Odpisz na ten komentarz

    • Piotrek Piotrek

      W pani sytuacji mogę powiedzieć tylko jedno - proszę się trzymać i nie dać. Całym sercem z Panią.

      2014-07-03 15:26:26

      Oceniono 2 razy

      2
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Kornelia50237 Kornelia50237

    Niezauważalną formą maniupulacji i agresji psychicznej jest mobbing. Przedewszystkim osoby go stosujące to osoby przełożone, które mają wpływ na innych ludzi. Manipulacja uczuciami i znęcanie psychiczne jest dla tych osób "normalne", które często doprowadza do negatywnych sktutków zdrowotnych osób Mobingowanych w pracy. Często Mobing stosowany jest do tego by osiagnąc cel zwolnienia z pracy, własnie soamej osoby mobingowanej. Moim zdaniem autor artukułu ma rację w kwesti tego,że każdy jest narażony na bycie ofiarą Mobbingu, gdyż psychika każdego człowieka ma "swoje granice" i z perspektywy czasu, każdy mówi w końcu "dość".

    2014-07-01 19:31:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • miki miki

    W jakich działach pracujecie?

    2014-06-24 17:13:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Smutna biurwa Smutna biurwa

    Ja po powrocie z wychowawczego jestem jakby wykluczona poza mój dział. NA początku myślałam, że mi się wydaje, że dziewczyny sąobciążone pracą (był gorący" okres.. Ale teraz już wiem o co chodzi. Otóż jedna ze współpracownic zarzuciła mi, że idąc na zwolnienie w ciąży nie przekazałam jej obowiązków. Dodam, że była wtedy na długim urlopie. Nikogo nie obchodziło, że wtedy się źle czułam. Nikt mi nie pomagał, a miałam sporo roboty. JEdna wręcz mi utrudniała, a druga poszła na urlop (oczywiście ma do tego prawo). Prosiłąm kierowniczkę, by wyznaczyła osobę, której mam przekazać obowiązki, wielokrotnie prosiłam, powiedziała, że jeszcze nie wie. Potem poszłam na zwolnienie. I ta dziewczyna, która dostała zadania po mnie, zarzuca mi, że jej nie przekazałąm obowiązków. Że powinnam wiedzieć, że to ona je dostanie. Nie ma pretensji do kierowniczki, tylko do mnie. Próbowałąm jej tłumaczyć, opisywać, jak to było (sytuacja miała miejsce 2 lata temu). Poprosiłam kierowniczkę o rozmowę we trzy, by poświadczyła tej osobie, że tak właśnie było. Kierowniczka owszem, nie wyparła się, ale powiedziała do mnie "po co wywlekać rzeczy, które miały miejsce 2 lata temu?". Powiedziała to do mnie, nie do tamtej. Tamta przez te dwa lata wyrobiła sobie opinię i pozycję w grupie. Jest uznawana za dobrą równą kumpelę, luzarę. Choć wiem (z pewnego źródła) że to częściowo poza, bo też przeżywała stresy i chciałą odejść kiedyś. Doszła do zespołu jeszcze jedna dopiero po studiach. W zasadzie większość jest o 5-do 10 lat ode mnie młodsza. Rano spotykają się na kawce. Po mnie nie dzwonią. Sama tam chodzę, chociaż nie czuję ani potrzeby, ani chęci, ale po to by nie gadały, że to ja się izoluję. Robię to dla oka, by kierowniczka widziała. Wogóle to jest dziwny dział, w innych już nie ma takiego zwyczaju, że panie zbierają się po pokojach i kawkują. Specjalnie nas porozsadzali pojedynczo. Nie serwują mi mobbingu na tacy, ciężko się zorientować, tak z zewnątrz. P oprostu nikt do mnie nie zachodzi do pokoju, nikt też po mnie nie dzwoni, na kwkę. Choć przed wychowawczym to u mnie była kawka poranna. Z początku myślałąm, że to kwestia ponownego znalezienia się w grupie, aby mnie "obwąchały", bo nie było mnie 2 lata. Więc tak jakbym byłą nowa. Chociaż ludzie z innych działów przyjęli mnie super. Dzięki nim nie czułam sięobco ogólnie w zakłądzie. W zasadzie czułam się jakby mnie nie było tydzień a nie 2 lata.A moje działowe panie stosują mobbing utajony. Z zewnątrz OK, cześć mi mówią uśmiechają się- przy ludziach, jak przychodzę to też forma zachowana. Ale włąśnie takie różne teksty między wierszami, a to o zadaniach w dziale w zakładzie, które są niepotrzebne (przypadkowo-moje), a to jakieś inne. No i nie istnieję TOWARZSKO. A kierowniczka przyjęła metodę przeczekania. Że w końcu to sięrozwieje-tak obserwuję. Ale do mnie też nie zachodzi pogadać, tylko do nich (choć u nich nie przesiaduje, bo ona nie kawkuje po pokojach)

    2011-10-11 10:04:08

    Oceniono 1 razy

    1

    Odpisz na ten komentarz

    • Ania Ania

      Mam to samo, niby wszystko dobrze ale p. dyrektor zachodzi pogadać do największych plotkar i chętnie nadstawia ucha.Jak ja mam sprawę służbową to nie ma czasu ...szkoda gadać

      2014-06-21 22:07:21

      Oceniono 1 razy

      1
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Miki Miki

    Po 7 latach pracy usłyszałam od szefowej,że robię swoja robotę bardzo źle. Ona już od dawna dawała mi szansę na poprawę wysyłając sygnały, których ja jak widać nie odczytywałam Myślicie,że już czas na zmianę pracy?!

    2014-06-21 22:07:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Izabelawsiz Izabelawsiz

    Mobbing w pracy jest niezauważaną formą agresji i manipulacji psychicznej. Zważając na ten artykuł osobami, które go stosują stają się osoby przełożone, które mają wpływ na innych ludzi. Często manipulują uczuciami i znęcają się psychicznie, aby podporządkować sobie innych ludzi. Chcąc wywołać lęk u drugiej osoby jak i pokazać władze. Manipulują uczuciami, co może doprowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych. Zastraszanie, obwinianie jak i poniżanie są również formami mobbingu, wyznaczanie zadań przekraczających ich kompetencje, nieuzasadniające kontrolowania pracy, zmuszania do zostawania po godzinach jak i stosowanie różnego rodzaju dowcipów, które ośmieszają ofiarę, mogą doprowadzić do załamania psychicznego danej osoby. Mobbing może być wykorzystywany w przypadku osiągnięcia zamierzonych celów, np chęci pozbawienia pracy danej osoby, aby ona sama opuściła dobrowolnie pracę. Zważając na skutki mobbingu z pewnością na każdego z nas wpływa inaczej. Każdy z nas ma inną psychikę i inną odporność na stres. Często zdarza się tak, że ofiara lobbingu ma lęk przed podjęciem kolejnej pracy i będzie to zbliżać ją do depresji, co spowodować może wyniszczenie emocjonalne organizmu. Według mnie autor tego artykułu ma rację, każdy z nas jest narażony na mobbing i każdy z nas reaguje na to inaczej, ale gdy zaczynamy odczuwać, że dana praca nie służy nam i naszej psychice powinniśmy zdecydowanie zmienić perspektywę i w miarę możliwości pracę. Ponieważ mimo wszystko nasze zdrowie jest najważniejsze.

    2014-06-18 22:57:14

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Izabelawsiz Izabelawsiz

    Mobbing w pracy jest niezauważaną formą agresji i manipulacji psychicznej. Zważając na ten artykuł osobami, które go stosują stają się osoby przełożone, które mają wpływ na innych ludzi. Często manipulują uczuciami i znęcają się psychicznie, aby podporządkować sobie innych ludzi. Chcąc wywołać lęk u drugiej osoby jak i pokazać władze. Manipulują uczuciami, co może doprowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych. Zastraszanie, obwinianie jak i poniżanie są również formami mobbingu, wyznaczanie zadań przekraczających ich kompetencje, nieuzasadniające kontrolowania pracy, zmuszania do zostawania po godzinach jak i stosowanie różnego rodzaju dowcipów, które ośmieszają ofiarę, mogą doprowadzić do załamania psychicznego danej osoby. Mobbing może być wykorzystywany w przypadku osiągnięcia zamierzonych celów, np chęci pozbawienia pracy danej osoby, aby ona sama opuściła dobrowolnie pracę. Zważając na skutki mobbingu z pewnością na każdego z nas wpływa inaczej. Każdy z nas ma inną psychikę i inną odporność na stres. Często zdarza się tak, że ofiara lobbingu ma lęk przed podjęciem kolejnej pracy i będzie to zbliżać ją do depresji, co spowodować może wyniszczenie emocjonalne organizmu.

    2014-06-18 22:18:46

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • momomia momomia

    Czasami warto w sytuacji mobbingu sięgnąć do sprawdzonych źródeł pomocy, czyli po pomoc prawną. Sama korzystałam, więc polecam specjalistó, którzy się tym zajmują. Zobaczcie: http://www.eporady24.pl/dyskryminacja_w_pracy_i_mobbing,pytania,2,71,5458.html

    2014-06-13 16:05:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • CONCORDIA CONCORDIA

    CONCORDIA UBEZPIECZENIA - CENTRALA POZNAŃ DYREKTOR T. MURAWSKI STOSUJE MOBBING

    2013-05-29 08:56:36

    Oceniono 2 razy

    1 1

    Odpisz na ten komentarz

    • Komisarz11 Komisarz11

      A Ty stosujesz anonimowy donos. Chcesz walczyć z mobbingiem - traktuj poważnie siebie i innych.

      2014-05-27 13:47:46

      Oceniono 1 razy

      1
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • magdalena miodek magdalena miodek

    moje koleżanki mają mobbing w pracy.Aby to udowodnić nagrywją wszystkie sytuacje na dyktafon.Co należy dalej zrobić z tymi nagraniami?Gdzie się zwrócić o pomoc?Pracują one w Warszawie Dlatego proszę o o wskazanie placówek i adresów w Warszawie.

    2006-10-19 20:53:50

    Oceniono 1 razy

    1

    Odpisz na ten komentarz

    • Komisarz11 Komisarz11

      Najpierw zgłosić do bezpośredniego przełożonego, choć na tym etapie nie ujawniałbym wszystkich dowodów. Jeśli to nic nie da, można udać się np. do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie, ul. Lindleya 16. W pok. 501 udzielane są porady prawne. Jeżeli koleżanki są gotowe zmienić pracę, to warto przygotować się do sprawy sądowej przeciw pracodawcy i wypowiedzieć umowę o pracę w trybie art. 55 par. 1(1) k.p. z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę obowiązków wobec pracownika, w tym przypadku obowiązku przeciwdziałania mobbingowi określonego w art. 94(3) K.p. Ale trzeba mieć w ręku konkretne dowody uporczywego (co najmniej raz na tydzień) i długotrwałego (co najmniej 6 mies.) nękania lub zastraszania pracownika. komisarz11@o2.pl

      2014-05-27 13:43:30

      Oceniono 0 razy

      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Kasia Kasia

    Otóż mam pracę gdzie pracuje muszę być w pracy po 7.15 a niby powinnam wychodzić 16.30. Podpisując umowę wiedziałam, że będę siedzieć 9 godzin ale nikt mi nie powiedział,że na widzi mi się Prezesa bede tak długo siedzieć jak on. Czyli nie mam prawa wyjść z pracy póki Prezes nie wyjdzie czyli przez niego siedze przeważnie 11 godzin, gdzie on w tym czasie czyta gazetki lub uczy się angielskiego a ja tylko bez sensownie musze czekać. Męcze się... gdybym wiedziała ze robie cos konkretnego to rozumiem, ale ja tylko muszeczekać bo jemu zachciało sie siedziec dłuzej w pracy. !!!!!!!!!!Czy to jest mobbing???

    2014-04-16 17:47:13

    Oceniono 1 razy

    1

    Odpisz na ten komentarz

    • Komisarz11 Komisarz11

      Nie każde naruszenie praw pracowniczych jest mobbingiem. To, co opisujesz nie przystaje do ustawowej definicji mobbingu.

      2014-05-27 13:29:07

      Oceniono 0 razy

      x

      Odpisz na ten komentarz

  • zainteresowany zainteresowany

    czy jeśli księgowa odmawia zwrotu potracenia za niewykorzystany bilet pkp nie z winy pracownika to to jest dzialanie mobbingowe?

    2013-09-27 11:57:19

    Oceniono 3 razy

    1 2

    Odpisz na ten komentarz

    • Komisarz11 Komisarz11

      Nie. Mobbing to uporczywe i długotrwałe działania, a nie jednorazowy konflikt z księgową. (komisarz11@o2.pl)

      2014-05-27 13:25:07

      Oceniono 2 razy

      1 1
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Karol35 Karol35

    Cześć wszystkim. Wsółpracuję z firmą kurierską. Aby zacząć tzw współpracę musiałem otworzyć działalność i zaciągnąć kredyt. Na początku było dobrze. Tak od dwóch lat firmą rządzi tzw przewożnikami systemem kar i jasnym dawaniem do zrozumienia, że takich jak "my" to cały cmentarz i że nikt nie jest zastąpiony. Co jakiś czas cięte są stawki. Notorycznie firma podnosi wymagania ,a płaci coraz gorzej. Nie ma miesiąca , żebym nie zalegał z jakimiś opłatami. Wszystko idzie do góry, ceny ropy, części, napraw.Przez kredyty trzymam się tej tragicznej branży bo trzeba płacić raty. Jest wiele osób w gorszej sytuacji- większe kredyty, leasingi. Firma doskonale o tym wie i dlatego postępuje z nami jak z tanią siłą roboczą. Jeszcze trochę i na głowę nam nasrają.Dla nich liczy się tylko klient a my to tylko tania siła roboczą, którą jeszcze można dodatkowo, legalnie w postaci kar umownych - okradać.Zaczynając taką współpracę, chciałem się rozwijać, a po 4 latach siedzenia w tym szajsie czuję się upodlony i wykorzystany, wręcz "zgwałcony". Robimy po 10-14 godzin, aby wszyscy dostali swoję "paczuszki", w zamian za to mamy podziękowania firmy w postaci kar i presji jaką na nas wywierają.Dla przykładu : ostatnie święta- jeżdziłem do nawet 22, aby rozwieść jak najwięcej paczek świątecznych(soboty również), w ciężkich warunkach pogodowych. Wielokrotnie kopałem się w śniegu, błocie. No ale niestety nie mam skrzydeł i nie byłem w stanie rozwieżć ok 100 adresów dziennie. A w tej pracy jest tak , że jak czegoś nie rozwieziesz to ciązy to na następny dzień i zamiast 100 punktów, masz ich np 120. Firma kurierska w której robie jest wyrozumiała. W nagrodę dostałem karę za jakość doręczeń - 1500 złotych. Czyli za ten cały wyzysk w grudniu zarobiłem mniej niż w każdy inny zwykły miesiąc.Naprawdę, ja i moja rodzina dostaliśmy piękny prezent. Rzygam tą robotą, ale nic nie mogę zrobić. Muszę babrać się dalej w tym szambie - nie wiem tylko ile jeszcze wytrzymam. Co będzie pierwsze: zawał, wylew czy obłęd???

    2011-07-27 20:37:41

    Oceniono 0 razy

    Odpisz na ten komentarz

    • Komisarz11 Komisarz11

      Karol - napisz na komisarz11@o2.pl. Pozdrawiam - Komisarz11

      2014-05-26 16:28:12

      Oceniono 1 razy

      1
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • Ola Ola

    @Kasia- zależy ile zarabiasz, co ci szkodzi posiedzieć, pracować nie musisz. Ja tam doświadczyłam wszelkich możliwych stopni i odmian mobbingu - włącznie z porysowaniem samochodu, stwierdzeniami typu : chciałbym cię widzieć martwą, wrzaskami ty się tu nie nadajesz, zastraszaniem itd. i jednego jestem pewna - mobbingują miernoty - ludzie którzy wiedzą, że nie mają inteligencji, wykształcenia, talentu ale są ambitni, wiedzą, że w uczciwej rywalizacji nie mają żadnych szans - dlatego potrafią chować przedmioty, wyrzucać paczki, dokumenty, oczerniać, wrzeszczeć, oczywiście szerzyć jakieś koszmarne pomówienia i plotki. Trzeba walczyć jak długo się da a potem szybko znaleźć inną pracę żeby nie siedzieć w domu i nie rozpamiętywać, żeby nie "złapać lęku" i tyle szkoda tylko, że sądy nie są skuteczne - jeżeli to pracodawca musiałby udowadniać, że jest niewinny a sądy stałyby po stronie pracownika myślę, że zjawisko nie miałoby takiej skali w Polsce.

    2014-05-06 10:25:36

    Oceniono 2 razy

    2

    Odpisz na ten komentarz

  • Ola Ola

    Oczywiście przyczyny mobbingu mogą być złożone np zmienia się dyrektor czy prezes i od razu patrzy gdzie wepchnąć swoich ludzi - kogo da się łatwo usunąć i na pierwszy ogień idą osoby nielubiane, ewidentnie przygłupie i osoby zbyt zdolne. Albo mamy w firmie grupę rodzinną lub ludzi z jednej wiochy i trzymają posady dla swoich - osoba z zewnątrz cokolwiek nie zrobi będzie źle - krewny będzie genialny nawet jeśli do 3 nie policzy. Stary pracownik może mieć córkę, zięcia, brata, kuzyna, który potrzebuje pracy. Możemy mieć szefową lub koleżankę, która widzi w nas zagrożenie, można naciąć się na faceta, który się narzuca albo na psychopatę itd. Tylko, że niestety ofiary płacą za to zdrowiem i pracą a winni pozostają bezkarni - to bardzo smutne.

    2014-05-06 11:38:37

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • cichy cichy

    mam takie pytanie, mianowicie mój przełożony ciągle zmienia mi grafik (mam w umowie prace na 3 zmiany) a zmienia go tak ze mam np. 2 tygodnie nocek potem 2 tygodnie 2 zmian i ponownie 2 tygodnie nocek. robi tak bo stwierdził ze jemu nie widzi się pracować na zmiany i tak będzie. jakiś czas temu zapytał mnie czy się na to zgadzam ale odmówiłem, poczekał aż bylem na urlopie i za moimi plecami pozmieniał grafik. w rozmowie z nim stwierdził ze nic mu nie zrobie i mam siedzieć cicho. gdzie mogę szukać pomocy i co zrobić bo już fizycznie nie daje rady jestem wykończony

    2014-04-07 13:23:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ja tez ja tez

    Cześć, przez rok byłam ofiarą mobbingu. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero po pół roku, ponieważ znęcanie się psychiczne było bardzo wysublimowane, dyskretne i wydawało mi się, że w korporacji tak po prostu musi być. Później sama się zwolniłam. Niestety teraz cierpię na depresję i nie potrafię znaleźć pracy- boję się nawet rozmów o pracę. Boję się, że znów mnie to spotka. Moje poczucie własnej wartości spadło do zera. Teraz chodzę do psychoterapeuty. Wszystkie rodzaje znęcania się, które zostały wymienione w artykule doświadczyłam w tamtym miejscu. To bardzo wyniszcza psychicznie. Dodatkowo doszły skutki somatyczne: bezsenność, biegunki i wymioty.

    2013-12-30 00:31:46

    Oceniono 4 razy

    4
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Mietek Mietek

    przepraszam ze nosze listy i gotowke ludziom w moim rejonie. czy poczta to zaklad pracy czy oboz pracy szczesliwy ten co nie jest listonoszem.LISTONOSZ.

    2008-01-08 22:37:35

    Oceniono 5 razy

    3 2

    Odpisz na ten komentarz

    • lasok lasok

      Oj święta prawda szczęśliwy ten co nie jest listonoszem a terażniejsza poczta to kołchoz i wielkie dno

      2013-12-02 19:07:29

      Oceniono 4 razy

      2 2
      x

      Odpisz na ten komentarz

  • zestresowana zestresowana

    współpracownicy są gorsi od szefów

    2008-11-13 18:22:47

    Oceniono 6 razy

    6

    Odpisz na ten komentarz

  • Mobbing Mobbing

    Mobbing

    2013-10-22 18:22:54

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Chuj Chuj

    *ocenzurowano* .

    2013-10-22 11:32:42

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Test Test

    *ocenzurowano* .

    2013-10-22 11:32:17

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • magdalena miodek magdalena miodek

    moje koleżanki mają mobbing w pracy.Aby to udowodnić nagrywją wszystkie sytuacje na dyktafon.Co należy dalej zrobić z tymi nagraniami?Gdzie się zwrócić o pomoc?Pracują one w Warszawie Dlatego proszę o o wskazanie placówek i adresów w Warszawie.

    2006-10-19 20:53:44

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    ja miałem mobing w GETIN BANK

    2006-12-02 18:09:17

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    wszystko jest wazne, ale praca najwazniejsza, bez wzgledu na wszystko. trzeba pracowac, to to juz nasze zycie jest skonstruowane.

    2007-09-18 19:36:46

    Oceniono 3 razy

    2 1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • programista programista

    Nigdy NIE JEST tak żle jak to wyglada. Można zawsze przecież we wszystkim się dogadać. Najważniejsze są dobre chęci i współpraca. Jeśli coś jest źle, zawsze może być gorzej. A po za tym zawsze istnieją możliwości rozwiązań.

    2007-09-18 19:40:27

    Oceniono 11 razy

    11
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • tusia tusia

    ja od poltora roku mialam mobbing w pracy - poszlam na wychowawczy a obecnie za miesiac wracam do pracy nie widze zadnych szans na to zeby sie porozumiec z ta osoba (zreszta ona tego nie chce) - ja jestem po studiach - one bez - i widzi we mnie zagrozenie - jestem bardzo zmeczona ta sytuacja - idac do pracy mam biegunke i wymioty - placze a wracajac z niej jestem do kazdego apatyczna - nie sprawa mi ta praca najmniejszej satysfakcji ale coz - zyjemy w Polsce - szukam ludzi ktorzy moga mi jakos pomoc...

    2007-10-01 15:50:31

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • MLODA MLODA

    Ja pracowalam w biurze rachunkowym we Wroclawiu. na poczatku Prezes nie ukrywal ze mu sie podobam, ja na to poprostu nie zwracalam uwagi gdyz bylam zafascynowana praca. po jakims czasie zmuszal mnie do tego zebym sie z nim umawiala. nie wyrazilam zgody wiec dawal mi tyle pracy ze nie bylam w stanie tego przerobic. konsekwencja tego bylo wpieranie mi ze wszystko jest z mojej winy. Jak nie robil mi scen to pracownicy mieli do mnie pretensje ze sie nie wyrabiam i one musza przez to po godzinach zostawac. kto ze mna mial blizszy kontak tez byl gnebiony. Kiedy wzywal mnie na dywanik mowil ze i tak mu ulegne. nie wiem jak ja to przezylam, zylam jak cien i wiem jedno ze nie predko znajde prace w swoim zawodzie bo jestem zblokowana :(

    2007-10-05 15:09:03

    Oceniono 4 razy

    4
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    PIELĘGNIARY-dlaczego wy kochacie mobing.......nie pisze do was ktoś z innego grona pisze tu pielęgniarka ze 17 letnim stażem pracy ...wstydzę się jedynie tego że nie umiem pomóc tym mlodym osobom jak ich krzywdzicie

    2007-10-11 11:50:34

    Oceniono 6 razy

    5 1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dzaki dzaki

    Moja zona i jej trzy przyjaciułki są mobingowane przez pani dyrektor szkoły podstawowej.Ja jako mąż moge sie porzegnac z sielankowym zyciem małzenskim,poniewaz zona psychicznie nie wytrzymuje.Muszę wziąsc sprawę w moje rece bo jak nie to moge sie porzegnac z małzenstwem,tylko nie wiem co robic w takich sytuacjach-przeciesz jej nie udusze.

    2007-12-15 03:33:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    ja tez jestem ofiara mobingu...trafilam do poj...firmy podpisalam umowe i zaluje:(psychicznie juz nie wytrzymuje....szef narzuca mi swoje zdanie a jak ja powiem ze czegos nie zrobie wyzywa mnie od kalek zyciowych i mowi ze mam rozumowanie baby ze wsi...tak samo jest z jedna z pracownic...nienawidze szmaty...poniza mnie przy klientach ,bez przerwy obwina za cos czego nie zrobilam i donosi na mnie....co ja mam zrobic??:(:(ja juz tam nie wytrzymuje.....

    2007-12-30 11:41:14

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ola Ola

    Chcialam tylko pracowac,dobrze pracowac i trafilam do polskiego obozu pracy do czlowieka ktory przez rok uczciwej pracy zafundowal mi chorobe nerwowa,szukalam pomocy w PIP ale tam tez sie kpi z pracownikow a obozy pracy POLSKIE OBOZY PRACY wciaz istnieja bo pracodawcy maja swoje kodeksy i prawo gdzies.

    2008-01-28 17:21:04

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Basia Basia

    Uważam że z tym problemem należy zewrócić się do Państwowej Inspekcji Pracy

    2008-02-17 19:58:50

    Oceniono 3 razy

    3
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gnębiona gnębiona

    Uważam że ludzie mają za mało odwagi i szacunku do siebie aby walczyć o swoje prawa Jesli podejmujemy już jakieś działania to należy być konsekwentnym bo jeżeli nie wierzymy w prawo i swoje możliwości to bedzie jak samospełniające sie proroctwo. Jeżeli instytucja do której się zwracamy nie chcę nam pomóc-najczęściej PIP trzeba szukać gdzie indziej np w odziale wojewódzkim,stowarzyszeniach,sądzie. Wiele złych rzeczy dzieje się pracownikom bo oni sobie na to pozwalają. Sama doświadczam represji,jednak podjełam walkę mój pracodawca wie ,że nie pozwolę mu na to aby mnie zniszczył-widzę że on boi się moich działań bo tak naprawdę mobbing stosują ludzie słabi niekochani niedowartościowani,agresja w każdej postaci jest przejawem słabości. Trzeba znać swoją wartość i trzymać się wyznaczonej drogi to niełatwe wiem ale wierzę w siebie i we wszystkich pokrzywdzonych!

    2008-02-23 10:02:44

    Oceniono 3 razy

    3
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • wkurzona wkurzona

    Mój mąż zmienił prace, był bardzo szczęśliwy, i wszystko byłoby dobrze gdyby nie pewna pani, która doprowadziła mojego męża do roztroju nerwowego po to aby miejsce mojego męża zajął jej rodzony brat, jak dla mnie osoba ta była zresztą jest niezrównoważona emocjonalnie, najchętniej pozwałabym ją do sądu ale nie wiem czy można wygrać taką sprawę ,

    2008-04-11 08:27:01

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pielęgniara pielęgniara

    obrzydliwe ale to prawda w tej grupie te kobity uwielbiają znecanie daje im to satysfakcje dobrze spełnionego dyżuru ........a najgorsze jest jak szew jest mobingerem- a niestety pani Prokopczak cały szef pielęgniarskiej grupy jest nim w szpitalu Rydygiera w Krakowie

    2008-04-13 16:49:36

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Lukasz Lukasz

    PRZESZEDLEM 2 LETNI MOBBING ZE STRONY WSPOLPRACOWNIKOW juz tam nie pracuje ale gdzies jeszcze odczułem to na swoim zdrowiu:( Pracuje gdzie indziej zaczalem zyc normalnie nie wiem czy ktos wie co przeszedlem a moze nie jest swiadomy :(

    2008-04-27 13:16:11

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • rufin rufin

    Pracodawca stosuje wobec mnie mobbing: ostatnio śmieje się na mój widok , insynuuje nieróbstwo i brak umiejętności , mówi za moimi plecami o zatrudnieniu kogoś zamiast mnie. Mam go w nosie , olewam go , pracuję proporcjonalnie do zarobków , nie pozostaję mu dłużny , bywają okazje do dorobienia kosztem firmy - kożystam z tego bez wyrzutów sumienia.

    2008-05-02 00:39:49

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ... ...

    pracuje w firmie od 7 mcy poznaję co chwilę nowe rzeczy i ucze sie ich z chęcia wykonuję swoje obowiązki, jestem energiczna w pracy i uwazam ze bardzo dobrze pracuję. Na poczatku pytałam sie przełozonej jak ja pracuje czy ma jakies uwagi powiedziała ze jest ze mnie bardzo zadowolona nawet dostałam propozycję ze nadaje sie na kierownika i powinnam sie rozwijac po 2 tyg od tej rozmowy odbyła sie kolejna i usłyszłam ze dostaje ocene negatywną najgorsza ze wszystkich. Kolezanki twierdzą ze pracuje prawidłowo i tak jak kazdy a w tym czasie prawie co drugi dzien słyszłam od przełozonej zastraszanie ze mnie zwolni, ale tak naprawde to ja byłam ponoc odpowiedzialan za błędy innych osób i te osoby dostają dobre oceny ja najgorszą z mozliwych. Nie rozumiem tej sytuacji bo słyszec srednio co drugi dzien na temat zwolnienia mnie to przekracza jakąs paranoję. jak mozna pracowac 7 mcy i słyszec to codziennie i zostac zwolnionym bo ktoś popełnia błedy a mnie sie o to obwinia uznałam ze to chyba mobbing nie wiem co myslect

    2008-05-17 19:05:49

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • frgth frgth

    myślę ze powinna powstać organizacja która bedzie chodziła po firmach i rozmawiała z pracownikami w tej organizacji powinni znależć sie ludzie którzy znaja przepisy odnośnie prawa pracy i praw pracowniczych a także tacy którzy mają wiedzę na temat oceny pracowniczej i kontrola czy ocena była prawidłowo wystawiona, rozmowy z pracownikami na temat pracy i relacji z innymi to by moze w jakiś sposób zahamowało rozwój mobbingu w tym kraju, my też mamy prawo do ocenienia naszego przełożonego a nie tylko przełożony nas jako pracowników ( bo on moze wymyślic takie bzdury jakie wymyślił ze mną....) a na temta mojej kierwoniczki mogłabym napisać ksiązkę jak traktuje swoich podwładnych, krzyczy wrecz sie wydziera, grozi zwolnieniami na kazdym kroku, popadła w konflikt z innymi działami (pracownicy) im równiez grozi naganami i zwolnieniami, to u niej juz standart. Jedno wiem napewno jej zachowanie zdradza i w jakis sposób ukrywa jej brak doświadczenia jako kierownika ta osoba ma 22 lata i nie umie sobie poradziec w tej roli dlatego woli sie na nas wyżywac i nas gnoic a byłam swiadkiem jak gnoiła moją kolezankę, juz nie mogłam na to patrzec, mozna skarcic ale to była kłótnia normalnie poniazanie pracownika, tak samo robiła ze mną, tak sie dzieje , ja osobiscie mam dowody na mobbing bo wysłała mi sms do domu z grożbą ze mnie zwolni....

    2008-05-28 17:56:06

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ... ...

    ludzie zróbmy coś z tym gnojstwem jakim jest mobbing, przez to straciłam pracę. Niech naprawde ktoś sie za to wezmie , bo byc może tak duzo ludzi jest bez pracy własnie z tego powodu, zaczynam w to wierzyć. dzisiaj trudno jest znależć pracę, ale znależć prace i przezywac katorgę to tak jakby tej pracy nie mieć w dalszym ciagu. Ja proszę w imieniu wszystkich polaków niech ktoś zajmie sie tą "chorobą" bo kazdy człowiek zasługuje na dobrą pracę, w której nie będzie traktowany jak śmiec, ale tyraktowany z szacunkiem, bo pracujemy cięzko dajemy z siebie wszystko a nie jesteśmy docenieni a wręcz odwrotnie. A oto moja historia: rano godż 6 rozpoczynam dzień pracy, weszłam za ladę i wiedziałam co mam do zrobienia żeby lada lśniła...... niestety nie zdążyłam jej zrobic bo po minucie dosłownie wleciała kierowniczka i zaczęła sie na mnie wydzierac dosłownie krzyczeć czy lada mnie sie podoba .... lada mnie sie nie podobała, wyobrazcie to sobie WYDZIERAC!!!! a ja miałam ją pieknie zrobić,,,taki miałam zamiar, takie traktowanie odbiera chęć do pracy a wystarczyło powiedzieć zrób ta lade z usmiechem na twarzy oczywiście prędzej by mnie zmotywowała a tak do konca dnia miałam juz stres i zrypany dzien, ja sie pytam po co człowiek chodzi do pracy to wam powiem nie po to zeby pracować ALE ZEBY GO GNOJONO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    2008-05-28 18:12:01

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Smutny :( Smutny :(

    Pracuje w Ersi Poland s.a. Trafilem na (jak juz wczesniej mnie informowali inni koledzy) najgorsza zmiane. Polega to na tym ze kierownik zmianowy, mistrz i brygadzista - przez to ze siedzialem cicho - zrobili ze mnie kozla ofiarnego. Na kazdej dniowce doszukuja sie we mnie bledow w pracy. Najczesciej jest to nacisk na NIE WYROBIENIE JUZ I TAK ZAWYZONYCH NORM. Mialem polamane zebra i przez 3 miesiace bylem na L4 - to zrozumiale prawda? A wczoraj cala trojka przyszla do mnie i krzyczeli o to ze nie wyrobilem norny. Kierownik powiedzial ze nie usprawiedliwia mnie fakt ze jestem pierwszy dzien w pracy po 3 miesiacach chorobowego i ze zebra nadal mnie bola, a mistrz powiedzial ze wcale mu nie jestem tutaj potrzebny i ze mnie wypier....li i ze kadry juz sa mna zainteresowane, bo bylem na L4 i nie zrobilem normy! To nie jedyna taka sytuacja.... I co ja mam teraz zrobic? Pozostaje mi chyba jedynie zmienic zaklad pracy na inny i wierzyc ze w innym sie to nie powtorzy :(

    2008-06-11 18:39:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Monika Monika

    Jak czytam wasze komentarze to rozjaśnia mi się w głowie. Od dwóch lat piastuje zaszczytne stanowisko z-ca kierownika sklepu. Zostałam wyłoniona z załogi. Jedna kierowniczka dwie zastępczynie. One współpracowały ze sobą już parę lat-relacje były ułożone-a tu weszłam ja trzecia. Pomijając fakt że oczywiście moja zmiana gorzej pracuje to jeszcze ja nic nie robie. Za pomyłki które one też popełniają ja dostaje po głowie. Dla mnie robią zebrania i mówią jaka jestem nieodpowiedzialna.I jeszcze na dodatek poszłam na studia-one: jedna z matura druga bez. Byłam u szefa wyjaśnić sytuację-co będzie czas pokaże.Weszłam między lwy moge polec ale walczyć warto.

    2008-07-13 21:59:07

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Mała Mała

    Obecnie jestem długotrwale systematycznie prześladowana psychicznie i poniżana.Manipuluje się moimi uczuciami co udeża w moje poczucie wartości,nie tylko jako pracownika, ale jako człowieka. Doprowadziło to rozstroju nerwowego a może doprowadzić do bardzo negatywnych skutków zdrowotnych - na co nie mogę już sobie pozwolić. Te upokarzające zachowanie się moich przełożonych i niesprawiedliwe traktowanie mojej osoby doprowadziło do Depresji,z którą nie moge sobie poradzić,bo nadal znosze to bo nadal pracuje w tej firmie w kwidzynie,bo narazie nie mam innego wyjścia......

    2008-07-31 14:08:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • liv liv

    Mała - jeśli już masz depresję to walka z pracodawcą może tylko pogorszyć Twoje samopoczucie. ja walczyłam z poprzednim pracodawcą 4 lata - wygrałam, marne odszkodowanie 4.000 PLN - ale warto było dla samej satysfakcji. Tobie doradzam, jak najszybszą zmianę pracy - jeśli nie chcesz się rozchorować naprawdę poważnie. trzymaj się Mała - dasz radę! liv.

    2008-07-31 14:15:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Liv. dziękuje za radę,pozdrawiam

    2008-08-01 14:32:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    NIESTETY- WSZYSTKIEMU SA WINNI PRACOWNCY BO POZWALAJA NA SOBIE JEZDZIC

    2008-08-21 18:10:24

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ewa 3city Ewa 3city

    Witam, w całej polsce naliczyłam 42 instytucje i stowarzyszenia udzielające pomocy mobbowanym pracownikom. Piszę prace dyplomową na ten temat. Sama też byłam ofiarą mobbingu i musiałąm zrezygnować z awansu i przenieść sie do innego oddziału, aby nie zwariować. pozdrawiam

    2008-08-24 00:54:01

    Oceniono 2 razy

    1 1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Mariola Mariola

    Szef kazał wywiesić reklamacje na tablicy zakładowej, i jest podane moje nazwisko i imię wraz z kwotą tejże reklamacji. Więc cała hala produkcyjna naśmiewa się ze mnie, i robi głupie uwagi. Staram się wykonywać dobrze swoją pracę i zawsze ktoś podkłada mi coś pod nogi. CZY NA TABLICY ZAKŁADOWEJ MOŻNA OPEROWAĆ NAZWISKIEM. POMÓŻCIE

    2008-09-04 13:20:45

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    Gdzie szukać odpowiedzi na zadane pytanie?

    2008-09-05 12:05:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Betty Betty

    od 8 miesięcy pracuję w urzędzie, mam dopiero 20 lat, robiłam wszystko co mi kazano i co z tego mam.... Nie kupiłam flaszki wódki i za to mi się obrywa, leżałam w szpitalu 8 dni to oni nie dawali mi spokoju straszyli mnie że mi wypiszą zła opinię, zajmą się mną jak wróce:/ już nie wytrzymałam i poszłam do dyrektora i powiedziałam że zgłosze to w inspekcji pracy, on powiedział że się tym zajmie, jak narazie mam spokój, ale dowiedziałam się że ta banda teraz czeka na moje podknięcie, a za moimi plecami szydzą ze mnie, jestem bardzo wrażliwa i boli mnie to, co mam zrobić? Bardzo proszę o pomoc

    2008-09-25 08:23:31

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dominika dominika

    od 3 lat pracuje w księgarni...3 miesiące temu do mojej firmy przyjęto asystenta dyrektora...Sytuacja w firmie zrobiła sie nie do zniesienia.Gdy zgłosiłam fakt ewentualnej kradzieży w pracy odnosnie mojej koleżanki ,asystent stwierdził ze nie tylko zwolni ja ale i mnie tak dla zasady..Aby inni pracownicy mieli sie na bacznosci i byli grzeczni..Sadze ze moje zwolnienie z pracy spowodowane jest tym iz nie zwracałam uwagi na Jego dwuznaczne propozycje.Moi współpracownicy przed pójściem do pracy biora leki uspokajace.Sytuacja w firmie jest nie do zniesienia.O tym fakcie został poinformowany dyrektor i prezes.Niestety nasze prośby i błagania spełzły na niczym...Co mamy robić.Pomózcie Nam!

    2008-09-28 22:17:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Bydgoszczanka Bydgoszczanka

    Ja doświadczyłam mobingu w Bydgoszczy... w firmie składającej się z 10 osób. Gdy zostałam tam przyjęta miałam 20 lat. Nikt nie liczył się z moim zdaniem, dla każdego byłam młodą dziewczyną bez doświadczenia. Do firmy przychodziłam pierwsza i wychodziłam ostatnia... zawsze przy pakowaniu się do domu płakałam. Chciałam zmienić prace ale Pani przezes tolerowała moje studia i czasami wypuszczała mnie wcześniej. Jako studentce zaocznej było mi cieżko znaleźć coś nowego. Przepracowałam tam trzy lata. Skończyłam studia i... odeszłam. Najmilsze było to ze prezesowa po tygodniu przyjechała do mnie prosić zebym wrociła na miesiąc przeszkolić nową pracownice, za podwójną stawke. Zgodziłam sie ale było mi jej strasznie zal. Czasami dzwoni do mnie poradzić się. Jest miła, spokojna ale juz po 3 miesiącach strasznie podłamana. Jak ostatnio byłam u niej wszystko mi się przypomniało. Boże Kaśka uciekaj z tej firmy:((

    2008-11-04 12:00:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Witajcie wszyscy pokrzywdzen Witajcie wszyscy pokrzywdzen

    Ja też niestety doznałem na własnej skórze poniżenia i to przy osobach trzecich, wyśmiewanie się, głupie żarty itp. Pracuję w prywatnej firmie a moim szefem jest stary alkoholik, który ma problemy rodzinne i nie potrafi ich sam rozwiązać. Każde jego niepowodzenie kończy się znęcaniem od samego rana. Prawdziwy z niego kat!!!!! Olbrzymią satysfakcję i frajdę ma jak zgnoi człowieka. Bezduszny, bez uczuć, jednym słowem biedny chory człowiek. Bardzo lubi manipulować ludźmi i mieć wokół siebie poddanych. Otóż zamierzam z nim walczyć. Czasy niewoli owszem były ale dano dawno temu.....Metodę walki jaką stosuję to szczera rozmowa, nie poddaje się jednym słowem. Mówię mu o swoich uczuciach, mówię mu o braku motywacji do pracy, nie widzę dalszego rozwoju w takim szambie ze starym nieszczęśliwym, nie potrafiącym prowadzić swojego interesu alkoholikiem. Ufff.....strasznie mi ulżyło, że mogłem się wygadać. Oczywiście piszę to będąc w pracy. Nie przesilam się specjalnie bo i tak i tak co bym nie zrobił to bedzie źle. O podwyżce czy premii mogę zapomnieć przez najbliższe 4 lata? Zamierzam udać się do Sądu Pracy ale najpierw porada u prawnika!!!Pozdrawiam i nie dawajcie się!Najwyższy czas to zmienić!!!!!

    2008-11-13 08:37:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • .... ....

    Ja miałam mobbing w SKOKu Stefczyka i pomimo tego że już tam nie pracuję nie mogę o tym zapomnieć.

    2008-11-13 21:59:00

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Dominika Dominika

    Te wypowiedzi świadczą, że świat i ludzie powariowali. Oczywiście też mam za sobą doświadczenia mobbingowe, ale na szczęście tylko 2-miesięczne. Rozkosz. Dzięki Bogu mam fajną rodzinę, więc negatywne skutki były trochę amortyzowane, ale i tak to odczuwam. Tylko, że wiem o tym, że sobie z tym poradzę i do tego zamierzam wbić im "zawoalowaną szpilę" w postaci uprzejmie informuję, że w zakładzie istnieje środowisko pracy sprzyjające występowaniu zjawisk mobbingowych. I tyle.Rada - zwalniać się i nie czekać, aż stracimy zdrowie. Kto szuka nie błądzi, aż się trafi na sprzyjające warunki pracy. Z tego forum wynika, że jest to zjawisko częste, ale jednocześnie trudne do udowodnienia. Jedyne, co ja na pewno będę robić, to nie pozwolę w przyszłości, żeby w moim towarzystwie był ktoś mobbowany, zresztą w przeszłości też tak było.

    2008-12-09 13:06:54

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • :-( :-(

    dołączam do grona mobbingowanych. mnie wyniszczała szefowa, ciągłe narzekania na mnie jako pracownika, poniżanie, krytyka, braak premii, ciągłe zmiany w umowach słownych, jeszcze kilka rzeczy podrodze i wylądowałam na L4. teraz nękanie telefonami, wiadomosciami, zabranie paczki na święta........................ wiele by jeszcze można. jak to wszystko udowodnić? jak żyć? co zrobić? gdzie sie udać? proszę jeslli ktoś może pomóc !!!!!!!!! będę wdzieczna

    2008-12-13 00:11:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ola ola

    Ja pracuje w znanej firmie w Niemczech...(tu tez tego pelno)...z naury jestem osoba pewna siebie ,nie pozwalam sobie wlazic na glowe..i zawsze möwie to co mysle ;czasem dyplomatycznie czasem mniej...ale nie obrazyjac nikogo.Prace zaczelam przed dwoma laty...juz wtedy stalam sie przedmiotem plotek ze strony kolezanek...wygladam nie najgorzej i mam cos w glowie a do tego jestem tu najmlodsza...i tego nie moga zniezc wiedzmy w firmie.Pomimo tego ze zawsze bylam mila chetna do pomocy i pomimo tego caly czas obsmarowuja mi tylek...zmienilam totalnie nastawienie ...to sa zalosne zakompleksione kury ,ktöre nic nie osiagnely i zazdroszcza tego ze ja mam wszystko jeszcze przed soba...a niech plotkuja az sie zakrztusza...najwazniejsze ze pracuje dobrze...jestem uczciwa nie moge sobie nic zarzucic.zaczelam patrzec na nie wszystkie z göry z politowaniem...bo im trzeba wspölczuc nic wiecej.A jak ktöras pröbuje sie do mnie przyczepic to oddaje kasliwa uwage usmiecham sie i ide dalej...zycie jest zbyt krötkie zeby pozwolic z powodu takich zasmrodzic...Popatrzcie na siebie w lustrko:dostrzezcie inteligentna osobe;pewna siebie ....w koncu nie dostaliscie swojej pracy z przypadku..A jak wam CI na nerwy wchodza to po pracy muzyke w uszy i runde dookola osiedla ...wypröbowylam pomaga.

    2008-12-29 11:32:43

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Ja doznałam mobbingu w Bydgoszczy w jednej z publicznych instytucji...w jednym z Wydziałów jest tam przełożona Pani Dyrektor, która nie szczędzi obelżywych słów wobec podwładnych,ale jako że wszyscy już przyzwyczaili do tego typu zachowań,patrzą na to z przymróżeniem oka. Gorzej, gdy upatrzy sobie kogoś, to ośmiesza go za plecami w towarzystwie swojej ekipy, teksty w stylu : ten pracownik (z użyciem nazwiska ) jest dla mnie zerem, jest poj...., lub że jak mu się coś nie podoba to niech wyp... do urzędu pracy, z tym że to nie ona zawiera umowy o pracę...jest tylko bezpośrednim przełożonym.Do tego obcinanie nagród bez powodów, groźby pobicia. Nadmienię,że kilka już osób, w wyniku takiego działania, musiało zmienić pracę, nie da się wygrać z taką osobą, świadków mobibngu nie znajdziesz, bo każdy boi się o siebie lub jej zawdzięczają zbyt wiele np wygodne stołki...

    2009-01-06 20:18:59

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Bożena Bożena

    Trafiłam parę miesięcy temu do pewnego wydawnictwa. Przed przyjściem tam obiło mi się o uszy że jest tam co najmniej dziwna sytuacja. Nie wzięłam tego pod uwagę ponieważ uznałam co człowiek to inne zdanie, a że mam doświadczenie poradę sobie ze wszystkim. To był mój największy błąd. Obecnie sama zaczęłam mieć problemy ze zdrowiem, mobbingowi ulega cały zespół, ludzie zwalniani są szantażowani. Parę osób jedzie od paru miesięcy na psychotropach ponieważ nie radzili sobie z całą sytuacją. Będąc na zwolnieniu lekarskim są naciski aby pracować z domu. Najgorsze jest to, że z tą firmą nikt nigdy nie wygrał. Nawet kontrole wypadają tam super a na piętrze jest jeden kibelek dla kilkudziesięciu kobiet.

    2009-01-16 00:39:27

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Jan Jan

    Byłem mobbingowany kilka lat przez Dyrektorkę - starą pannę (57 lat) doprowadziła mnie do silnej depresji, oddałem sprawę do Sądu Pracy i złożyłem doniesienie do Prokuratury . Sprawy są w toku.

    2009-01-16 20:35:28

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ala ala

    oddzialowa pewnego szpitala wlasnie upatrzyla sobie we mnie kozla ofiarnego. Nie dam sie tej zaklamanej starej pannie,bede walczyc ,znam swoja wartosc ,ona ponizajac mnie dowartosciowuje sie w ten sposob. Juz nie damjej tej satysfakcji bede wszystko nagrywac.

    2009-01-18 15:24:05

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • KRISU KRISU

    Do wszystkich - zaopatrzcie się w dyktafony. To już coś na dobry początek.

    2009-01-27 13:07:24

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Ja jestem mobbingowana w bibliotece.Moja p.o.dyrektora ciągle się czepia,poniża mnie przy ludziach.Chociaż ma niższe wykształcenie niż ja ,ma się za niezastąpioną i najmądrzejszą.A ja mam już tego dosyć!

    2009-01-29 09:29:05

    Oceniono 2 razy

    1 1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    ja jestm ofira mobbingu :( nie wiem co robic , moja pracodawczyni traktuje mnie jak popychadlo.. pracuje w sklepie 5-10-15 .. nigdy jak prosze nie dostaje wolnego nie obchodzi jej nawet jak jestem bardzo chora i mam zwolnienie od lekarza:( .. poracuje duzo ponad nadgodziny a oczywioscie mam nie placone za to.. ciagle slysze ze jestem pierwsza na zwolnienie .. ciagle sie o cos czepia .. obwinia za cos czego nie zrobilam kilka razy jej udowodnilam ze zazuty w stosunku do mnie sa kierowane bezpodstawnie to powiedziala ze i tak to moja wina.. :( nie moge wytrzymac ale nie mam mozliwosci innej pracy ..ciagle jeszcze studiuje..

    2009-01-31 10:59:04

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zalamana zalamana

    ja jestm ofira mobbingu :( nie wiem co robic , moja pracodawczyni traktuje mnie jak popychadlo.. pracuje w sklepie 5-10-15 .. nigdy jak prosze nie dostaje wolnego nie obchodzi jej nawet jak jestem bardzo chora i mam zwolnienie od lekarza:( .. poracuje duzo ponad nadgodziny a oczywioscie mam nie placone za to.. ciagle slysze ze jestem pierwsza na zwolnienie .. ciagle sie o cos czepia .. obwinia za cos czego nie zrobilam kilka razy jej udowodnilam ze zazuty w stosunku do mnie sa kierowane bezpodstawnie to powiedziala ze i tak to moja wina.. :( nie moge wytrzymac ale nie mam mozliwosci innej pracy ..ciagle jeszcze studiuje..

    2009-01-31 10:59:15

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anna Anna

    Jestem pielęgniarką z długim stażem pracy.po likwidacji oddziału zostałam przeniesiona tam gdzie nie chciałam pracować.Nie miałam wyboru. Od samego początku jestem upokarzana przez koleżanki pielęgniarki,lekarzy i dyrekcję.Odebrano mi nawet dodatek funkcyjny.Mobbing już raz wyłączył mnie z życia zawodowego na rok czasu.Jak z tym walczyć i jak szukać pomocy.Na dyktafon mnie nie stać.

    2009-02-04 21:14:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Maria Maria

    Pracuję w swoim zakładzie już 15 lat. z przerwą na dzieci 4 lata. Jak wróciłam do pracy otrzymalam nowy zakres obowiązków. Nikt i nic mi nie pokazał, jak co robić, a wymagano ode mnie takich rzeczy, że nawet długoletni pracownicy nie wiedzieli jak to zrobić. Codziennie płakałam, chciałam się juz nieraz zwolnić, bo moje zdrowie nie wytrzymuje. Jestem wyśmiewana przy innych-przeważnie publicznie, ciągle wyszukuje się tylko moich blędów (np trzy pomyłki na 1 tys. pozycji), gdzie inni mogą się mylić. Jestem obwiniana za coś co nie zrobiłam, nie powiedziałam, jest mi niekiedy wciskane dziecko do brzucha jak to się przysłowiowo mówi. Jakbym naprawdę chciała opisać całą sytuację, która się dzieje od początku mojego istnienia tam, to zabrakło by mi czasu na to wszystko. Efektem mobbingu jest to, że systematycznie ląduję na pogotowiu - silna nerwica - bo trace przytomność, a objawy samopoczucia podobne jak przy zawale serca, a może jeszcze gorsze. Tracę słuch, czuję że umieram, ciśnie w sercu, żołądek nie pracuje, drętwiją mi kończyny, trzęsę się cała jakbym miała atak padaczki, a najgorsze jest to, że straciłam uśmiech, szczęście i chęć do życia. Leczę się cały czas u psychologa, ale co z tego jak moje poczucie wlasnej wartości dosięgło dna i nie potrafię się odbić. Boję się zwolnić, bo nie chcę zostać bez pracy i środków do życia. Nie wiem jak mam sobie pomóc. Jestem osobą z wyższym wykształceniem, pracuję w szanowanej instytucji państwowej, myślę, że mądrą i kulturalną i dobrą przede wszystkim dla innych ludzi. Kocham moją pracę, oddaję całe serce, całą swoją lojalność, wszystko, a tak mi się odpłaca. Jest mi tak ciężko, ale nie umiem nic zadecydować, ciągle się boję! I to jest przerażające. Zaczynam wątpić w to, że inni pracodawcy mogliby być bardziej ludzcy! :( To smutne, bardzo smutne, a zwłaszcza, że zaczyna mi się rodzina rozpadać przez moją pracę, a raczej przez ludzi, którzy upodlili i upodlają nadal do granic wytrzymałości. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam i jak to się skończy. Może dobrze, a możę źle, tego nie jestem w stanie przewidzieć. Może kiedyś za moją dobroć i wiedzę o trzymam chociaż jedno zdanie: cieszę się że mam takiego pracownika.... czasami marzenia się spełniają.

    2009-02-11 17:35:57

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ja ! Ja !

    W firmie w której pracuję ( branża poligraficzna ) nic nie jest tak jak być powinno .Właściwie długo by pisać...a temat to przecież mobbing ! Ponad rok temu zgłosiłam się do przełożonego o to by wypłaty w firmie były wypłacane jednego dnia zgodnie z umową .Piszę " jednego dnia zgodnie z umową " gdyż w firmie tej wypłaty są dwie ! Jedna zgodna z umową przelewana na konto a druga do tzw. "ręki" kilka dni później czyli to co pracodawca nie wykazuje na papierze a my jako pracownicy zarabiamy ! Początkowo przełożony był jak najbardziej ” za” . Powiedział, że porozmawia z prezesem i postara się załatwić tę sprawę choć nic nie obiecuje .Podkreślał, że cieszy się, że mamy do niego zaufanie i że zawsze możemy na niego liczyć ,przychodzić z wszelkimi problemami bo przecież od tego on jest . Ale to tylko gadanie ! Następnego dnia ja i koleżanka zostałyśmy zmieszane z błotem !.Wmawiał nam że jesteśmy zakłamane ,że podburzamy firmę ,że wprowadzamy niezdrową atmosferę ,że mamy zapomnieć o tym temacie itd. itp. Po tej rozmowie przejrzałam na oczy! I właściwie od tego momentu wszystko się zaczęło .Z początku tego nie zauważałam a jak widziałam to pomyślałam ,,że może przesadzam” ,ale jednak nie .Z każdą nową nadarzającą się okazją jest to samo .Wmawianie rzeczy których nie zrobiłam, czepianie się .Wymuszanie na mojej osobie np. odrabiania zmiany nocnej choć tak naprawdę nie mam takiego obowiązku !Byłam w tym czasie na zwolnieniu lekarskim a przecież nie moja wina, że akurat wtedy miałam zmianę nocną .Co więcej innym osobą nawet o tym nie wspomniał jak przytrafiła im się identyczna sytuacja! Kolejna sytuacja- to wytykanie zachowań które nie miały miejsca i miałam na to potwierdzenie innych kolegów! A on i tak swoje .Powiedział mi nawet wprost że "kiedy on mówi jedno to ja nie mam mu się sprzeciwiać tzn. wyrażać swojego zdania bo to on ma rację" "NIE MOGĘ MÓWIĆ NIE" to jego słowa .Z początku wdawałam się w dyskusje...broniłam się zwyczajną rozmową ,tłumaczyłam się aż w końcu spasowałam bo taki nacisk był z jego strony .Wywoływał we mnie poczucie winny choć winna nie powinnam się czuć .A gdy pod koniec rozmowy rozpłakałam się nawet nie drgnął dalej cisnął te swoje kazania...Pisząc to mam ten obraz przed oczyma! jakby to było wczoraj...Kolejny motyw to dzień urlopu wypoczynkowego jaki najpierw dostałam od kierownika oddziału a jaki później ON mi cofnął na "urlop na żądanie" choć takiego nie brałam!...Dalej mam wymieniać...kolejne to zwolnienie lekarskie .Dostałam ostrego zapalenia o 23 a następnego dnia miałam iść do pracy na godzinę 7. Uprzedziłam mojego kolegę ze zmiany że nie mogę dodzwonić się do kierowniczki i że nie będzie mnie w pracy opisując cała sytuację .Rano musiałam iść do lekarza .Lojalnie zadzwoniłam do firmy że nie przyjdę i że biorę L4.Straszna afera sie z tego zrobiła jak sie dowiedziałam od życzliwych mi osób! Przełożony latał po firmie jak oparzony i wypytywał kolegów z pracy czy wiedzą dlaczego mnie niema! Insynuując iż na pewno kłamię. Potem musiałam mu się telefonicznie tłumaczyć ze swojej choroby i nieobecności z pracy mimo iż mam zwolnienie lekarskie! Mało tego gdy w firmie panowała grypa i ludzie masowo brali zwolnienia do nikogo nie miał pretensji!!! .Boję się tego co będzie jak wrócę .Na pewno zawoła mnie do siebie na rozmowę....cóż mi pozostaje?...przytakiwać i milczeć .Myślałam o tym by gdzieś to zgłosić ale powiedzmy sobie szczerze .Nie mam dowodów a koledzy i koleżanki z pracy nie pomogą mi bo każdy martwi się o siebie i ja to nawet rozumiem .Zawsze byłam silna .Potrafiłam radzić sobie w naprawdę trudnych sytuacjach a teraz tak myślę i zastanawiam się na co ja czekam ?!.Przecież mogę zmienić pracę .Może nie na tak samo dobrze płatną ( oczywiście pojęcie względne ) ale spokojniejszą a przecież to jest ważne "spokój psychiczny"...

    2009-02-22 20:31:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ela Ela

    byłam krzywdzona przez pracodawce psychicznie i seksualnie zaczęło się w 2004 skączylo w 2007. Do dzisiaj niepotrafie podjąć jakiejkolwiek pracy :-(

    2009-02-26 09:06:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • a. nr 8 a. nr 8

    A ja dwa tygodnie temu rozpoczęłam pracę w państwowej instytucji i niemalże od samego początku jest stosowany wobec mnie mobbig ze strony współpracowników. Dodam, ze jestem osobą wrazliwą i bardzo mocno to wszystko przezywam, na domiar wszystkiego jest to praca, ktorej nigdy nie zmienie, ze względu na pewne okoliczności. Wiem, ze sie w tej pracy wykoncze, ale na prawde nie mam innego wyjscia, musze tam pracowac do konca zycia, bedąc ofiarą mobbingu.

    2009-03-03 17:26:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mila mila

    To faktyczny szok, ilu z nas doświadczyło praktyk mobbingowych na włąsnej skórze !!! Ja podobnie jak większość z Was miałam z tym zjawiskiem doczynienia przez 1,5 roku...to co działo się w przedsiębiortwie w którym pracowałam przechodzi ludzkie pojęcie, najlepsze jest to, że nic się tam nie zmienia, pracownicy odchodzą oni zatrudniają nowych, a sytuacje się nie zmienia a podobno nawet wręcz przeciwnie, jest jeszcze gorzej !!! Wszystkie te obserwacje zmobilizowały mnie do napisania pracy licencjackiej na ten temat oraz do przeprowadzenia badań! Jeśli ktoś ma ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z mobbingiem, to będę bardzo wdzięczna za maile na adres: milciaa1987@o2.pl Nie musicie opisywać całych historii, jeśli nie chcecie, zależy mi na zorientowaniu się co do ilości osób, po takim apelu :) pozdrawiam serdecznie

    2009-03-05 13:26:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • malutka malutka

    u nas w pracy też jest mobbing mamy młodego kierownika któremy wydaje sie że jest najmądrzejszy ale to nie wszystko pracuje w super markecie tam pracowników wydusza sie do ostatniej kropelki a psychicznie wykańcza sie do ostatniego ziarenka np jestem pracownikiem administracyjnym robie prawie wszysko poniewaz nie ma zakresu obowiazków uważam że pracuje dobrze i bardzo się staram ale to mało dla naszego kierowniczka ciagle jest żle doszło do tego że chodzi za nami nawet do kibelka i sprawdza co robimy a nademną stoi cały czas i pogania i pyta a co pani teraz robi bo jak nic to ściga mnie do wykładania towaru staram się jak moge ale jestem już tak zmeczona i fizycznie i psychcznie nie wiem co dalej robić dzisiaj i nie tylko dzisiaj nie byłam na przerwie a jak zeszłam do szatni aby przkazać coś koleżance to zaraz za mną przyleciał i narobił afery na cały super market to sa tylko łagodne opisy w rzeczywistości jest o wiele gorzej

    2009-03-17 21:22:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • inka inka

    ja też doświadczam mobbingu poszłam na l4 ale nie wiem co dalej poradźcie mam telefon wyłączony bo tak sie boję przełożonego Help me

    2009-03-30 20:19:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • tosia tosia

    wobec mnie też jest stosowany mobbing jestem zastraszana a ocene mojej pracy wydaje osoba która nie ma do tego rzadnych kompetencji cały czas wysłuchuje że ktoś się skarży moja szefowa próbuje zmusić mnie do odejścia z pracy sugerując że powinnyśmy się już rozstać bo zadługo już ze sobą pracujemy i chce mnie skłucić z moją koleżanką niestety obawiam się że niestety moja sytuacja może też negatywnie odbić się na niej

    2009-04-09 08:58:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna maria anna maria

    pracuję w firmie od 7 lat mój przełożony zawsze poniżał wybrane przez siebie osoby a teraz przyszedł czas na mnie. Do tego jestem w 4 m-cu w ciąży i nie mogę zmienić pracy. Myślałam o L4 ale na umowie mam najniższą średnią krajową a drugą połowę na ręke. Co robić ???

    2009-04-10 17:49:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • nieznajoma... nieznajoma...

    Naprawde włos jeży się na głowie jak się czyta wszystkie te wspisy... ja również sie dołączę i odradzam wszystkim pracę w firmie Atlanta... nie jest to warte nerwów ani stresu przez jaki przeszlam... wyzwiska i krzyki byly na porządku dziennym... a jak był dzień spokoju to byla to cisza przed burzą... nieraz usłyszałam, że jestem glupia, kretynka.... itp. praca w godzinach nadliczbowych to standart, za który nie zobaczyłam złamanego grosza ani nie można było odebrać tych godzin, a zmuszanie pracownika biurowego do pracy fizycznej było na porządki dziennym.... więc poprostu teraz mam stargane nerwy i niechęć oraz strach przed pracą,

    2009-04-17 22:59:13

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • załamana załamana

    witam wszystkich pokrzywdzonych ja też dołączam do grona !!! moja pierwsza praca a moja kierowniczka zadbała o to żeby mnie zgnębić !!!! Byłam silna i nie poddawałam się , walczyłam i przeciwstawiałam się jej z racji że nie miała pojęcia o tym co robi , zniszczyła moją psychę a na koniec beszczelnie zwolniła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chodzę roztrzęsiona jestem załamana z racji że za trzy miesiące wychodzę za mąż - doskonale wiedziała o tym fakcie. nie mam teraz źródła dochodu a wydatków tyle :( chcę podziękować moim koleżanką z pracy, które zorganizowały spotkanie całego personelu z kierownikiem regionalnym aby nagłośnić karygodne zachowanie mojej kierowniczki DZiewczyny sama bym nie dała rady !!!!! mobbing to mało!!!!!!!! ewidentne znęcanie się nad człowiekiem!!!!!!! trzymajcie wszyscy kciuki za powodzenie spotkania!!!!

    2009-04-24 22:26:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • erka2 erka2

    ja sie lecze na nerwy moje a dopiero sie dziś dowiedziałam że to mobing...kurna ..no już niepracuje-nikt sie za mną niewstawił

    2009-05-07 00:03:59

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Iza Iza

    Ja pracowalam w zaladach miesnych w Wierzejkach 2 latka. Koszmar jaki przeszlam przez kierowniczkę jest nie do opsania.Pracowałam jako kucharka i dodatkowo się uczyłam.Pracowalam solidnie bylam lubiana .Ponoć takiej fajnej kucharki nigdy nie było.Dostawałam czekoladki itp.Jej się to nie podobalo ,zmuszała mnie do pracy w soboty wiedząc,ze sie uczę .Zawsze robiła problemy jak o coś spytalam ,poniżala mnie.Wiem,że to wszystko z zazdrości.Jakie było moje zdziwienie jak dostalam wypowiedzenie a ona powiedziala poprostu,ze nie podobam się jej.Tak mnie obsmarowala do szefa,ze rece opadly.Zaproponowal gorsze stanowisko ,wiec podziekowalam i sie spakowalam.Obecnie dochodze do siebie lecze żołądek ,nerwy ,kręgoslup.Naprawde nic jej nie zrobiłam.Moze bym to tak zostawiła,ale nie moge sobie wytłumaczyc jakim prawem zgotowala mnie taki los ,ja te prace bardzo lubilam.Może ktos podpowie czy warto jest iść do sadu

    2009-05-22 13:58:52

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ;(( ;((

    Witam wszystkich, mam ten sam roblem, obecnie pracuje w szpitalu w księgowości, jest nas w pokoju 6 łącznie z szefowa, przyjmując sie do pracy byłam taka szczęsliwa że bede miała tak wspaniałą szefową, pracę, z czasem zaczełam zmieniac zdanie, jak zauważyłam gdy szefowa zaczyna obgadywac i krytykowaś każda osobe która wchodziła do naszego pokoju, zauwarzyłam tez ze bardzo sie przyjazni z dwiema praownicami z naszego działu, pozwalała im na wszytko wcześniejsze wychodzenie do domu,zwalniane w czasie pracy zeby móc załatwic sobie sprawy osobiste. Moj horror zaczoł sie jak zaczeli mówic ze jestem nowa a nowe tak mają, chodziłam do sklepu, robiłam kawe, musiałam chodzic wszędzie z każdym pismem czy nie pismem zawsze ja, zostawałam po godzinach bo trzeba było czekac na przesyłkę, kiedy chciałam wolne zawsze musiałam sie nasłuchac zanim dostałam, obecnie ucze sie zaocznie, w tygodniu nie mam szans zeby isc do szkoły bo mi na to nie pozwoli szefowa nie zwolni mnie nawed 1 godz wczesnie raz w tygodniu. Ja jako jedyna nie miałam urlopu pełnego dostawałam po 2 lub 3 dni kiedy inni byczyli sie nawet po 3 tygodnie, nie przysługiwała mi zadna premia kiedy oni czesto je dostawali. Załamanie nerwowe przeszłam gdy od przyjaciółki dowiedziałam sie jak szefowa o mnie obgaduje poniża nazywa prostakiem wygaduje o mnie same głupie zeczy, a koleżanki z działu tylko przytakują jak kwoki zeby sie jej tylko podlizać szok!!!! Szefowa nawet nie ma skonczonych studiów jest po szkole średniej, to juz pracownicy jej maja wiekrze wykrztałcenie, widziała tylko moje błendy kiedy inni popełniajac wiecej nie wiedzieli co to jest ochrzan za błond, ale tak maja lizusy szefostwa!!!!! obecnie pracuje tam juz 3 rok i nic sie nie zmieniło nadal jestem ta nową dziewczyną tylko ile jeszcze!!!!! Jestem na zwolnienu L4 po powrocie chce dać wypowiedzenie z pracy bo nie da sie tak już wytrzymać, dowiedziałam sie od swojej przyjaciółki ze ona tak łatwo nie popuści, szuka chaka na mnie poto zeby tylko mi narobić problemów, ludzie takiego pokroju jak ona bez wykrztałcenia nie powinni zostawać kierownikami!!!!

    2009-06-03 17:07:07

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Załamana ;((( Załamana ;(((

    Ludzie mam ten sam proble, juz nie bedę opisywała co u mnie sie dzieje, bo mogła bym napisać książke o tym, już nie wspomnę o tym że przez mobbing nabawiłam sie silnej nerwicy!!!!!Poradzcie co mogę z tym zrobić? Gdzie sie z tym zgłosic? Nie moge donieść kierownikom na moją szefową bo to jest jedna wielka rodzina;(( piszcie na maila: muszelka394@wp.pl

    2009-06-03 17:15:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Malutka:( Malutka:(

    witam mnie również dotknęło pojęcie mobbingu,bylam molstowan przez szefa, na poczatku super, milo, rodzinna atmosfera i takie tam, potem mile słowka... podłapywanie i podgladanie w toalecie.....masakra, mowie wam nie zycze nikomu, kuz sie zwolnilam ale to co przezylam bylo okropne....

    2009-06-19 18:22:47

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • iwo iwo

    dołączam się do grona takich jak -malutka -nie wiedziałam jak się zachować bałam się chwili kiedy wszystko obróci się przeciwko mnie wiedziałam ze to kiedyś nastąpi i bach stało się jestem zdruzgotana mam wrażenie ze popadam w depresję nie mam siły płaczę i boję się mam zacząć jawną walkę ale za jaką cenę mój szef czuje się bogiem dosłownie i tak go wszyscy traktują ,,diabeł ubiera się u prady,, to pryszcz

    2009-06-19 20:14:39

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • karola karola

    ja właściwie nie wiem jak mam nazwać zachowanie mojego szefa: otóż pracę polecila mi koleżanka gdyz wyjezdzala do anglii mialam wskoczyc na jej miejsce,podobno takiego wspanialego szefa nigdy nie miala,mily zabawny do ugadania bezproblemowy....i tak bylo jak przychodzilam sie do niej szkolic,gdy ona wyjechala czar prysnął, zrobil sie opryskliwy,kazał mi cos zrobic po czym po 2 dniach stwierdzal ze tak nie bylo i zrobilam źle! mialam otrzymywac wynagrodzenie 1500 zł dostaje 1200 zł, pracuje w soboty mimo ze sie ucze ostatnio uslyszalam pytanie "czy chce sie uczyc czy pracowac"??? nie pozwolil mi wyjsc 2 h wczesniej z pracy w sobote mimo iż mialam egzamin (zaznaczam iż chcialam je odrobić" mam juz dosyc tego chodze nerwowa schudlam malo jem nie chce mi sie chodzic do tej pracy.najlepiej bym sie zwolnila ale nie mam jeszcze nagranej innej pracy a musze oplacic szkole.

    2009-06-20 10:27:57

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anka anka

    ja właściwie nie wiem jak mam nazwać zachowanie mojego szefa: otóż pracę polecila mi koleżanka gdyz wyjezdzala do anglii mialam wskoczyc na jej miejsce,podobno takiego wspanialego szefa nigdy nie miala,mily zabawny do ugadania bezproblemowy....i tak bylo jak przychodzilam sie do niej szkolic,gdy ona wyjechala czar prysnął, zrobil sie opryskliwy,kazał mi cos zrobic po czym po 2 dniach stwierdzal ze tak nie bylo i zrobilam źle! mialam otrzymywac wynagrodzenie 1500 zł dostaje 1200 zł, pracuje w soboty mimo ze sie ucze ostatnio uslyszalam pytanie "czy chce sie uczyc czy pracowac"??? nie pozwolil mi wyjsc 2 h wczesniej z pracy w sobote mimo iż mialam egzamin (zaznaczam iż chcialam je odrobić" mam juz dosyc tego chodze nerwowa schudlam malo jem nie chce mi sie chodzic do tej pracy.najlepiej bym sie zwolnila ale nie mam jeszcze nagranej innej pracy a musze oplacic szkole.

    2009-06-20 10:28:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Maili Maili

    Dlaczego w Polsce nie ma mozliwosci zapisu w umowach , że Dyrektor np. szkoły nie będzie stosował mobbingu na nauczycielu. A tak jest teraz. Dyrektor jest panem i władcą. Potrafię to zrozumieć jeżeli by to była jego prywatna szkoła, ale nadal ginansuje szkoły Państwo więc dlaczego im sie na to pozwala i jeszcze się takiego dyr chronik i daje nagrody. Jak mozna to rozumieć.? Może tym by się zajęła Pani Minister. Bo w placówkach gdzie uczy się dzieci - nie powinny mieć miejsca takie sytuacje.

    2009-06-27 15:02:40

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • czika czika

    Ja też byłam świadkiem mobbingu na innych współpracownikach w mojej firmie , myślałam głupia że mnie to ominie. Niestety teraz moja kolej ....Teraz bardzo żałuje, że nie interweniowałam . Mam poczucie winy , że mogłam być świadkiem (a byłam świadkiem wielu awantur , krzyków i poniżeń )o mobbing i raz na zawsze wszyscy mieli by spokój. Apeluje do wszystkich !!!!, nie pozwólcie w swojej obecności gnębić bez przyczyny innych , to przecież może w każdej chwili może spotkać NAS!!!

    2009-08-10 20:24:04

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • naiwna naiwna

    W swojej uczciwej naiwności trwałam i pracowałam ładnych parę lat, dzisiaj nie mam komu powiedzieć co przeżywam. Usłyszałam dziś od prezesa (szkoda że nie ma mniejszych liter) "jak by to spierdoliła, zabiłbym" miałam to usłyszeć, żeby mieć się na baczności. Znam pojęcie mobbingu, zamierzam się bronić, trzymajcie kciuki.

    2009-09-22 21:48:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • naiwna naiwna

    W swojej uczciwej naiwności trwałam i pracowałam ładnych parę lat, dzisiaj nie mam komu powiedzieć co przeżywam. Usłyszałam dziś od prezesa (szkoda że nie ma mniejszych liter) "jak by to spierdoliła, zabiłbym" miałam to usłyszeć, żeby mieć się na baczności. Znam pojęcie mobbingu, zamierzam się bronić, trzymajcie kciuki.

    2009-09-22 21:53:08

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • POGRĄŻONA W ROZPACZY WARSZAWIA POGRĄŻONA W ROZPACZY WARSZAWIA

    O MATKO, AŻ CIARKI PRZECHODZĄ JAK CZYTAM TE WSZYSTKIE ZWIERZENIA.SAMA ZNALAZŁAM SIĘ W PODOBNEJ SYTUACJI I WIEM JAK TO JEST KIEDY NIE MOŻNA NA NIKOGO LICZYĆ I MUSISZ ZNOSIĆ CIĄGŁE UWAGI SZEFA NA TEMAT ŹLE WG NIEGO WYKONANEJ PRACY, CZY TEŻ GODZIĆ SIĘ NA JEGO WIDZIMISIE, ALBO OBELGI, BO JAK SIĘ SPRZECIWISZ TO WYLECISZ. MOJA SYTUACJA JEST CIĘŻKA, ACZ NIE TRAQGICZNA, JEDNAK POMÓWIENIA, CIĄGŁE KRYTYKI, PLOTKI,CZY TEŻ ALUZJE MOJEJ SZEFOWEJ SPRAWIŁY, ŻE ZACZYNAM POPADAĆ W DEPRESJĘ.SZYKANOWANA I PONIŻANA DOPROWADZIŁAM SIĘ DO TAKIEGO STANU, ŻE ZACZYNAM SIĘ BAĆ WSZYSTKIEGO, PŁACZĘ PRAWIE CO NOC, CZASEM W CIĄGU DNIA, CZUJĘ SIĘ GORSZA ITP.WIEM, ŻE JESTEM ZAGROŻENIEM DLA MOIJEJ SZEFOWEJ I DLATEGO PODKŁADA MI TZW.ŚWINIE, JEDNAK OBAWIAM SIĘ ŻE MOJE SŁOWO WOBEC JEJ SŁOWU NIE MA SZANS I CZEKAM, AŻ WRÓCI KOLEŻANKA Z URLOPU I WRAZ Z CAŁYM DZIAŁEM CHCEMY UCIĄĆ TĄ JUŻ ROCZNĄ GEHENNY, GDYŻ WSZYSCY CZUJĄ SIĘ NAPIĘTNOWANI I PONIŻANI WŁAŚNIE PRZEZ NASZĄ KIEROWNICZKĘ.JUŻ NIE RAZ POKAZAŁA, ŻE MA WŁADZĘ ABSOLUTNĄ I WSZYSCY SIĘ BOJĄ O POSADĘ, JEDNAK JUŻ WSZYSCY JESTEŚMY TAK ZDRSPEROWANI, ŻE CHCEMY IŚĆ GRUPĄ DO DYREKTORA I PODAĆ MU CZRNO NA BIAŁYM JAK TO JEST NAPRAWDĘ W NASZYM DZIALE.JEŚLI TO NIE POMOŻE TO ZGŁOSIMY SIĘ DO PIP, A WTEDY NA PEWNO KTOŚ SIĘ NAMI ZAINTERESUJE.TO NIEDORZECZNE, ABY W TYCH CZASACH "DEMOKRATYCZNYCH" NIE MOŻNA BYŁO MIEĆ SWOJEGO ZDANIA, MOŻLIWOŚCI WYRAŻANIA SWYCH POGLĄDÓW, ALBO PO PRZEDST.SWOICH POMYSŁÓW BYĆ KRYTYKOWANYM A W NAJGORSZYM WYPADKU WYŚMIEWANYM.I CHOĆBY CZŁOWIEK SIĘ STARAŁ TO I TAK ZA MAŁO, ZA WOLNO, CZY TEŻ NIEZBYT DOKŁADNIE.ROZUMIEM, ŻE W PRACY NIE ZAWSZE MOŻE BYĆ KOLOROWO, ALE CZY ZAWSZE MUSI BYĆ SZARO I SMUTNO, A NAJCZĘŚCIEJ JEST CZERWONO.MOŻE NIE LEJE SIĘ KREW, ALE PO TAKICH OPISANYCH TU WYDARZENIACH JAKIE NAS SPOTYKAJĄ ZAPEWNE W KAŻDYM Z NAS TA KREW BUZUJE.TRZEBA TO ZMIENIĆ I DLATEGO POSTANOWIŁAM WALCZYĆ Z PSYCHOTERROREM.INNYM ZAINTERESOWANYM POLECAM TEN SAM SPOSÓB NA ZAKOŃCZENIE PROBLEMÓW ZAWODOWYCH.MÓWMY GŁOŚNO NIE, BO INACZEJ ZOSTANIEMY SAMI I JUŻ NIC NAM NIE POMOŻE. PAMIĘTAJMY, ŻE ZDROWIE MAMY TYLKO JEDNO! WSPÓŁCZUJĘ WSZYSTKIM AUTOROM POW.KOMENTARZY I POZDRAWIAM SERDECZNIE.3MAJCIE SIĘ!!!!!!!!!!!

    2009-09-24 22:00:39

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ruda Ruda

    Witajcie! Pracuję w firmie znanej w całej Polsce,jest o sieć drogerii(liczne reklamy w TV,ale nie Natura ;D). W naszych sklepach pracuje przeciętnie od 8-15 pracowników.Na moim sklepie jest p.kierownik która daje się nam wszystkim we znaki.Zaczęło się od nieuzasdnionych zmian w grafiku(po kilka na tydzień),jakoby kobiety dojrzałe nie miały nic innego niz praca.Zmiany u osób na 3/4 etatu pracują przy ilości godzin na 1/1.Do tego doszły jej nieuzasadnione wizyty i kontrole,telefony na sklep i wymaganie zdawania telefonicznych relacji z dnia,zaczęła chować się za regałami na terenie sklepu bądz za lustrzaną szybą i obserwowała personel.Jest osobą z której na pierwszy rzut oka czuć niechęć i fałsz.Każda jej decyzja jest podejmowana pod kątem:ile ja będę z tego mieć i komu przy tym dokopię.Swoje obowiązki przerzuca na innych,umywając się od odpowiedzialności. Oprócz tego że obowiązują nas bezsensowne i upakarzające procedury o których pracownicy dowiaduja się kiedy już umowa została podpisana i na powrót do poprzedniej firmy jest już za późno.Jako kierownik sama łamie wiele z tych procedur,a u nas szuka "dziury w całym",prowokuje nie miłe sytuacje sprawdzając naszą poprawność postępowania.Przeprowadza rozmowy z personelem po których pracownik czuje się upokorzony i bezwartościowy.Odmawia urlopów,dni opieki na dziecko,w każdym przypadu złośliwie.Jest wiele innych dosadnych przykładów jej durnego postępowania,pytaniem jest tylko czy odczuwa z tego satysfakcję i jak wielką. Wydawałoby się czemu nie zgłosimy tego wyżej??Ale jak zgłosić kier.regionalnemu o takim kierowniku,jeśli jest podejrzenie że to rodzina?! Zdajemy sobie sprawę z konsekwencji jaki nas mogą spotkać.I gdzie tu iść,gdzie szukać pomocy?

    2009-10-04 22:19:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Ruda zapomniałaś dodać otym,że kierowniczka szpiegując pracowników korztsta z nowo założonych kamer.Przy ich instalowaniu zarzekała się,że nie będą one służyły obserwacji pracowników.Okazało się,że siedzi w socjalnym przed monitorem i ogląda nagrania.Czy fakt,że nie wciskasz klientom towaru,który stoi na kasie powoduje,że jesteś złym pracownikiem?Przecież nikt nie lubi jak mu się coś wciska.Niektórzy nie mają pieniędzy na głupoty.Przychodzą z odliczoną kwotą,tylko po to co potrzebują.Przychodząc do pracy zastanawiam się czy skończę pracę o wyznaczonej godzinie,czy znów zmieniono grafik.Ja też mam swoje życie,mam chłopaka z którym chcę spedzać czas.Wiecznie słyszę od niego-znów masz popołudniu albo-znów cały dzień?Był moment,że rozchorowałam się.Coś w rodzaju zapalenia ucha.Co usłyszałam od kierowniczki?Dasz radę teraz.......................jest na chorobowym.Ręce mi opadły i łzy mi napłynęły do oczu.Ledwo kontaktując wróciłam do pracy.Jak ma czuć się pracownik,który został potraktowany jak złodziej bo przez pomyłkę do zeszytu wpisał o 5 zł za dużo.Na każdym kroku kierowniczka tego sklepu upokarza nas dając do zrozumienia,że jesteśmy gorszym gatunkiem-tylko kasjerem sprzedawcą.Kiedyś z wielko chęcią chodziłam do pracy a teraz każdy dzień w tym miejscu jest katorgą.

    2009-10-05 13:58:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ruda Ruda

    Faktycznie,wiele mi umknęło! No nie rzadko zdarza się że kasjerka czy asystent siedzi zapłakany na kasie...A że nie miły...n cóż...białe fartuszki i śliczny sklep to nie raj.Zrozumie to nie klient,ale były pracownik Ross..... Nie płacą nam za uśmiech,a każda porada tak szczerze to jest...wyssana z palca.Będziemy się smarzyć w piekle za te bajery.Masa obowiązków,procedur,towar który ciągle zalega na magazynie...to wszystko to pikuś.Bo co tam,przecież pensja przeciętna 1200zł za pełen etat,pełen owszem: wylanych łez,nieporozumień,licznych zadań do wykonania,pełen wiecznych zmian w grafiku i pracujących sobót. Cóż tu dodać?Zpraszam na zakupy

    2009-10-08 21:55:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ryszard Ryszard

    Kierowniczka w Zakładzie Aktywności Zawodowej w E... Stosuje od dawna mobbing wobec niepełnosprawnych pracowników. Nikt złego słowa nie powie, bo pełnosprawnym to nie przeszkadza, śmieją się z tego a niepełnosprawni boją się stracić pracę. Nie mogą liczyć na żadną pomoc bo zaz jest dobrze spostrzegany.

    2009-10-10 17:16:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • aga aga

    Mieszkam w Anglii, pracuje w resteuracji. Jeden z moich przełożonych składał mi nie moralne propozycje, kiedy stanowczo odmówiłam zaczął sie nade mną znęcac. W relacjach słuzbowych, kiedy musze z nim współpracowac poniza mnie i gnębi, nie ma na mnie nic dlatego wyszukuje preteksty. Kiedy powiedziałam o tym menedzerowi, ten zaproponował dla mnie transfer do innej resteuracji wywołując we mnie tym wieksze poczucie ze to moja wina. Dlaczego to ja mam odejsc? Lubie tą prace i to miejsce i tylko ten jeden człowiek jest problemem. On sie msci a ja mam odejsc? Nie wiem co z tym zrobic, nie chce zeby pozostał bezprawny. Pomocy!!

    2009-10-12 17:32:29

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • bezsilna bezsilna

    czytam to wszystko i mam wrażenie, że to połowa mojego życiorysu - ta gorsza oczywiście. Niestety doświadczam mobbing na własnej skórze od - prawie 4,5 roku. Trudno w to uwierzyć? próbowałam wszystkiego poza tylko PIP i sądem. Jestem z-cą naczelnika Wydziału w urzędzie. Awansowałam od referenta przez wszystkie szczeble. samam na to zapracowałam. Szefowa jest starą panną, ma jeszcze ok. 6 lat do emerytury. Torturuje mnie na wszystkie możliwe psychiczne sposoby, ciągle chce udowodnić jak to do niczego sie nie nadaję, nic nie umiem, nie wiem... Tylko na to nie ma potwierdzenia. Jestem lubiana, kulturalna i pracowita. Tak naprawdę nie ma mi nic konkretnego do zarzucenia, ale dla chcącego.... Wymyśla niestworzone rzeczy. Zgłaszałam sprawę w dyrekcji, ale nikt nic nie zrobił. Jestem już trzecim z-ca - inni nie wytrzymali dłużej jak rok. Dwa lata temu poszłam do naczelnego - a on - kazał mi wskazać rozwiązanie i powiedział, że tamta pracuje tu 30 lat i będzie pracować. Nie mam już siły, podupadam na zdrowiu... Jak to się skończy? Nie dożyję jej emerytury!

    2009-10-14 17:19:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • kris kris

    największy mobbing jest w porta drzwi

    2009-10-14 22:26:59

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • kali kali

    prosze o pomoc jestem psychiczny wrak jak zglosic mobing

    2009-10-21 00:38:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ja ja

    nie mozemy pozwolic sobie na takie traktowanie.Ja jutro pojde w swojej sprawie do pracodawcy.Mam dosyc PANI NACZELNIK,ktorej wydaje sie,ze zlapala Pana Boga za nogi i przez to zaczela UMILAC mi prace na urzedzie.Aby dostac wieksza premie(ona i jej kolezanka najlepsza)zaczela dopisywac nadgodziny,ktorych faktycznie nie bylo kosztem moich wypracowanych godzin.Mianowicie mi odpisywala minuty pracy,a sobie i kolezance dopisywala fikcyjne.

    2009-10-21 19:26:58

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ja ja

    Kali-musisz zrobic pierwszy krok,skieruj go do glownego pracodawcy.Pojdz i opowiedz o wszystkim.Powodzenia i trzymam kciuki

    2009-10-21 19:30:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zalamana :( zalamana :(

    . Witam wszystkich, którzy byli i są poniżani w pracy. Po ukończeniu szkoły pracowałam w swoim zawodzie jednak byłam zbywana kiedy prosiłam o umowę o pracę albo dostawałam tylko umowę o dzieło. I tak minęło mi kilka lat bez stałego zatrudnienia. W tym roku w lipcu postanowiłam zmienic zawód. Wyrobiłam sobie książeczke sanepidowską i znalazłam w internecie ogłoszenie do baru wietnamskiego w Łodzi w jednym z supermarketów. Pierwsze dwa miesiące pracowałam na umowę zlecenie a od 1 wrzesnia miałam otrzymac umowe na 13 miesięcy. Moja zmienniczka miała umowę do polowy pazdziernika. Kiedy szef znalazł kogoś na jej miejsce przysłał wypowiedzenie które kazał mi wręczyc i powiedział że jesli tego nie zrobię nie dostanę umowy. Nie wręczyłam tego wypowiedzenia, wiec przysłał mi oswiadczenie pod ktorym musialam się podpisać że koleżanka nie chciała podpisać wypowiedzenia. Szef jest wietnamczykiem, tak samo jak kucharz, który był niby kierownikiem. Moja stawka godzinowa na początku wynosiła 5 zł. na h, a pózniej 6 zł gdzie nie zostałam uprzedzona o mniejszej stawce, dopiero przy wypłacie mnie uświadomiono. Do obowiązków należało gotowanie, sprzątanie, obsługa klienta, zamawianie towarów,tłumaczenie się przed sanepidem...i mnóstwo innych rzeczy od których kucharz się wykręcał. Najgorsze było jednak to, że wietnamczyk z którym pracowałam zaczął się do mnie dobierac!!!!!!!!!! Próbowałam unikać takich sytuacji i starałam się omijać szerokim łukiem ale nie dawał za wygraną. Wyrywałam mu się i biegłam zapłakana obsługiwać klientów. Wiecznie miałam sińce na rękach od szarpanin do których dochodziło. Kilka razy zgłaszałam to telefonicznie szefowi ale nic z tym nie zrobił, a mężowi bałam się o wszystkim powiedziec bo zależało mi na pracy i na umowie!!! Aż pewnego dnia podczas obchodu ochrona usłyszała jak kucharz wyzywa mnie od K....! i jak obsługuję klientów zapłakana. Zgłoszono to do dyrekcji a dyrekcja poinformowała o tym szefa. Szef wysłał mi maila że za dużo powiedziałam ochronie o sytuacji w barze i przysłał regulamin, że nie wolno z nikim rozmawiać. Kilka razy prosiłam o zmianę kucharza, bo zaczął traktować mnie podle, wyzywać, złośliwie brudzić, a nawet podbierać pieniądze z kasy fiskalnej na mojej zmianie!!! Przestałam się uśmiechać i z bólem żołądka wstawałam do pracy. Dopadła mnie depresja, lekarz przypisywał mi coraz to silniejsze leki! A moja sytacja stawała się coraz bardziej dramatyczna. Słyszałam że jestem niedobra,że niedługo szef powie mi dowidzenia...po 12 godzinach ciężkiej pracy i kłótni z kucharzem pewnego wieczoru na koniec zmiany zemdlałam. Przyjechało pogotowie, zbadali mnie i kazali mi się udać do lekarza pierwszego kontaktu. Tego dnia nic nie zjadłam bo nawet nie miałam kiedy, na dodatek byłam przeziębiona, i zmęczona. Następnego dnia normalnie zjawiłam się w pracy. W końcu lekarz wysłał mnie na zwolnienie lekarskie, a kiedy przyszlam kolezankę poinformowac że jestem chora i żeby została na mojej zmianie wieczorem dostałam maila,że dostałam wypowiedzenie z pracy iteraz tą kolezankę szef próbuje zmusic do podpisania oswiadczenia że nie przyjęłam wypowiedzenia umowy! Jeśli ktoś może mi pomóc i doradzić co z tym zrobić proszę piszcie : kasica66@onet.eu

    2009-11-18 17:49:45

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • george george

    z zawodu jestem rzeznikiem od lat walczę z mobbingiem w pracach moje życie jest w ciągłym stresie początkowo nie wiedziałem co to mobbing myślałem że to życie tak napędza każdego z nas , po przeczytaniu komentarzy zrozumiałem .Po opuszczeniu kraju udałem się Anglii aby tego wszystkiego uniknąć ale tu się miliłem przełożeni t.j menadżerowie tak samo postępują ,bo jestem obcokrajowcem , traktowanie psychiczne i poniżanie do granic sił ,czasami człowiek po godzinie już ma dosyć pracy ale w myślach skupiam się na rodzinie i muszę zapewnić im byt do życia .To nie jest koniec mojego życia ,chcę walczyć i być szczęśliwy z rodziną .Proszę pomóżcie mi ,dziękuje

    2009-12-16 03:39:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gaga gaga

    To co przeczytałam w tej chwili, to moje życie. Tak właśnie jestem traktowana. Jestem wrakiem człowieka. Chciałabym aby mobberów karano tak samo, jak osoby, które jadą po pijanemu i zagrażają życiu innym osobą. Jestem w takim stanie , że od dłuższego czasu mam myśli samobójcze. To jest paranoja co się u nas dzieje!!!!!!!!!!!!

    2010-01-16 23:13:15

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • DZANULKA DZANULKA

    OPISANE PRZEZ WAS SYTUACJE WCALE MNIE NIE SZOKUJĄ BO RÓWNIEŻ JAK WY WSZYSCY SPOTKAŁAM SIĘ W MOJEJ PRACY Z MOBBINGIEM,TYLKO JA SIĘ NIE DAŁAM PONIŻAĆ SWOJEJ KIEROWNICZCE KTÓRA NIĄ W OGÓLE NIE POWINNA BYĆ,ALE TO JUŻ INNA SPRAWA.ZOSTAŁAM ZWOLNIONA DLATEGO ŻE WALCZYŁAM O SWOJE,ALE NIESTETY W NIKIM NIE MIAŁAM POPARCIA TO SKOŃCZYŁO SIĘ WŁAŚNIE ZWOLNIENIEM.TERAZ ZAMIERZAM NAPISAĆ O WSZYSTKIM CO SIĘ DZIEJE W TEJ CHOREJ FIRMIE NIECH SZEFOSTWO WIE ŻE JEŚLI NIC NIE ZROBI Z KIEROWNIKIEM TO POZWĘ JĄ O MOBBING.TRZYMAJCIE KCIUKI:)) PS.JEŚLI MACIE FACHOWE WZORY TAKIEGO PISMA TO BARDZO PROSZĘ O WSPARCIE.Z GÓRY DZIĘKUJĘ BARDZO.

    2010-02-03 23:36:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • SARENKA SARENKA

    JA TEZ JESTEM OFIARA . ZAWSZE BYLAM ODWAZNA WYMAGAJACA DUZO OD SIEBIE I OD INNYCH. TERAZ JUZ TAK NIE JEST ZASTANAWIAM SIE NAD SOBA I INNYMI I JEDEN WNIOSEK SIE NASUWA NIE DAJ SIE WALCZ MASZ SWOJE UCZUCIA JESTES WARTOSCIWA INNI POZA TWOIM DZIALEM CIBIE SZNUJA ALE TO NIE ZAWSZE POMAGA BO WIEKSZOSC MYSLI ZAWSZE JEST WINA PO OBU STRONACH .MYSLE ZE LUDZIE DOPUKI NIE ZMIENIA SIE BEDZIE ZAWSZE PROBLEM Z DRUGIEJ JEDNAK STRONY NASUWA SIE MYSL WCZESNIEJ CZY POZNIEJ TOBIE SIE TO PRZYDARZY POCZUJESZ BOL .................TAK MOCNO ZE NIE BEDZIESZ JUZ TAK MYSLEC O INNYCH. WAZNA TU RZECZA JEST POMOC TAKIM LUDZIOM W JAKIKOLWIEK SPOSOB ALE TRZEBA POMOC NIE ZOSTAWIC TEGO TAK SOBIE................POWINNO SIE WPROWADZIC KARY DLA TAKICH PRZESLADOWCOW NP PRZENIESIENIE DO INNEGO DZIALU I OBSERWOWANIE TAKIEJ OSOBY A TAKZE OBJECIE JEJ LECZENIEM MAM NA MYSLI PSYCHOLOGA SA TO OSOBY CHORE NIEDOWARTOŚCIOWANE ZAZDROSNE OBGADUJACE INNYCH I TAK NAPRAWDE NIE MAJA KOLEZANEK SA JAK MASKA TO JEST POWAZNY PROBLEM I TU TRZBA ZADZIALAC BO TAKI LOS CZEKA INNYCH MLODYCH KTORZY DOSTANA SIE POD TAKIE OSOBY ZYCIE JEST CIEZKIE ALE NIE MUSI TAKIE BYC CZLOWIEK CZLOWIEKOWI LOS ZGOTOWUJE DO CZEGO TO NAS ZAPROWADZI NAWAZNIEJSZE JEST ZDROWIE POWINNO SIE DUZO PISAC O TYM MOWIC W TELEWIZJI I NIETYLKO

    2010-02-14 16:57:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • SARENKA SARENKA

    REDAKCJO CIESZĘ SIĘ ZE JEST TAKA STRONA NA KTÓREJ MOŻNA SIĘ WYPŁAKAĆ................. TO JEST TEZ POMOC DLA NAS POSZKODOWANYCH LICZYMY NA WSPARCIE I SERCE INNYCH LUDZI ICH ZDROWE PODEJŚCIE DO SPRAWY. MAM NADZIEJĘ ZE MY MY WSZYSCY OTRZYMAMY WSPARCIE JUŻ NIEDŁUGO NA CO LICZĘ Z CAŁEGO SERCA BO NIE MYŚLĘ TYLKO O SOBIE, KAŻDY CZŁOWIEK JEST WAŻNY NA TEJ ZIEMI I JEGO PROBLEM. POTRZEBUJEMY POMOCY "SIŁA JEST W NAS WIELU I ROŚNIE Z KAŻDYM DNIEM"

    2010-02-14 17:23:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • SARENKA SARENKA

    JA TEZ JESTEM OFIARA . ZAWSZE BYLAM ODWAZNA WYMAGAJACA DUZO OD SIEBIE I OD INNYCH. TERAZ JUZ TAK NIE JEST ZASTANAWIAM SIE NAD SOBA I INNYMI I JEDEN WNIOSEK SIE NASUWA NIE DAJ SIE WALCZ MASZ SWOJE UCZUCIA JESTES WARTOSCIWA INNI POZA TWOIM DZIALEM CIBIE SZNUJA ALE TO NIE ZAWSZE POMAGA BO WIEKSZOSC MYSLI ZAWSZE JEST WINA PO OBU STRONACH .MYSLE ZE LUDZIE DOPUKI NIE ZMIENIA SIE BEDZIE ZAWSZE PROBLEM Z DRUGIEJ JEDNAK STRONY NASUWA SIE MYSL WCZESNIEJ CZY POZNIEJ TOBIE SIE TO PRZYDARZY POCZUJESZ BOL .................TAK MOCNO ZE NIE BEDZIESZ JUZ TAK MYSLEC O INNYCH. WAZNA TU RZECZA JEST POMOC TAKIM LUDZIOM W JAKIKOLWIEK SPOSOB ALE TRZEBA POMOC NIE ZOSTAWIC TEGO TAK SOBIE................POWINNO SIE WPROWADZIC KARY DLA TAKICH PRZESLADOWCOW NP PRZENIESIENIE DO INNEGO DZIALU I OBSERWOWANIE TAKIEJ OSOBY A TAKZE OBJECIE JEJ LECZENIEM MAM NA MYSLI PSYCHOLOGA SA TO OSOBY CHORE NIEDOWARTOŚCIOWANE ZAZDROSNE OBGADUJACE INNYCH I TAK NAPRAWDE NIE MAJA KOLEZANEK SA JAK MASKA TO JEST POWAZNY PROBLEM I TU TRZBA ZADZIALAC BO TAKI LOS CZEKA INNYCH MLODYCH KTORZY DOSTANA SIE POD TAKIE OSOBY ZYCIE JEST CIEZKIE ALE NIE MUSI TAKIE BYC CZLOWIEK CZLOWIEKOWI LOS ZGOTOWUJE DO CZEGO TO NAS ZAPROWADZI NAWAZNIEJSZE JEST ZDROWIE POWINNO SIE DUZO PISAC O TYM MOWIC W TELEWIZJI I NIETYLKO

    2010-02-14 17:26:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Alicja Alicja

    Ne wiem jak udowodnić mobbing w przypadku, gdy mobber działa " w białych rękawiczkach", jest na stanowisku wójta i lepiej gra niż aktor? Wykańcza ludzi jednego po drugim w taki sposób,żeby nie było dowodów ani świadków? Na ile mocne powinny być dowody w sądzie?

    2010-02-19 18:31:26

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Studentka Studentka

    Witam serdecznie jestem studentką która pisze prace licencjacka na temat mobbingu. Chciałam poprosic o pomoc w znalezieniu materiałów w postaci artykułów z prasy, oraz o polecenie innej literatury. z góry dziękuję za pomoc. proszę o kontakt mailowy madzia0688@gmail.com.

    2010-03-07 22:46:11

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Byly pracownik tyle tylko mo Byly pracownik tyle tylko mo

    Pani Derektor - 2009-11-01 13:01 odpowiedz | cytuj | Zaklamany urzad, departament inspekcji i kontroli rzadzony przez zawistna babo-chlopa wprowadzajca pseudo socjotechniki po to tylko zeby ponizyc pracownikow a garstce 6 osob wynagaradzac niskie pensje nagrodami i premiami. Nawet w czasie kryzysu nie polecam i jesli szukasz pracy to z dala od Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego w Warszawie.

    2010-03-11 22:36:10

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • magda magda

    Witam, piszę pracę magisterską na temat mobbingu w pracy, jeżeli posiadają państwo jakieś materiały, ankiety i jeśli to możliwe proszę o przesłanie na adres: wisienka-87@o2.pl, pozdrawiam i dziękuję z góry

    2010-03-17 12:50:33

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Yoancca Yoancca

    Witam! Podobnie jak poprzedniczak, poszukuję materiałów związanych z mobbingiem. Jeśli ktoś byłby w stanie wskazać jakieś artykuły albo inne materiały z tym związane byłabym bardzo wdzięczna. Mój adres: asixx@poczta.fm Pozrawiam.

    2010-03-19 12:40:03

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dandyp dandyp

    Dzień dobry ja mam taki problem że mój szef nęka mnie psychicznie że w pewnych momentach nie wiem co mam robić . Jestem tak już załamany i wyniszczony psychicznie że po prostu nie mam ochoty do życia. Jak by nie moja żona to nie wiem co było by dalej.Mieszkam w małej miejscowości i trudno u nas o prace . Jak by nie to to już bym w tej firmie nie pracował. proszę o pomoc i co mam zrobić. Dziękuje dandyp

    2010-03-19 19:13:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • fox fox

    Dzień dobry ja mam taki problem że mój szef nęka mnie psychicznie że w pewnych momentach nie wiem co mam robić .Wydziera się tak że bębenki pękają oskarża o niepopełnione błędy ,ustawicznie zarzuca mi niekompetencję, nieuczciwość, niską wydajność. Jestem tak już tym załamany i wyniszczony psychicznie że po prostu nie mam ochoty do życia. Jak by nie moja żona to nie wiem co było by dalej.Mieszkam w małej miejscowości i trudno u nas o prace . Jak by nie to to już bym w tej firmie nie pracował. proszę o pomoc i co mam zrobić. Dziękuje

    2010-03-19 19:22:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dandyp dandyp

    Dzień dobry ja mam taki problem że mój szef nęka mnie psychicznie że w pewnych momentach nie wiem co mam robić . Jestem tak już załamany i wyniszczony psychicznie że po prostu nie mam ochoty do życia. Jak by nie moja żona to nie wiem co było by dalej.Mieszkam w małej miejscowości i trudno u nas o prace . Jak by nie to to już bym w tej firmie nie pracował. proszę o pomoc i co mam zrobić. Dziękuje dandyp

    2010-03-19 19:23:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    czy przygotowanie stanowiska do pracy tzn wlaczenie komputera zalogowanie sie pobranie zaliczki wylozenie towarow do sprzedazy przygotowanie drukow dla klienta[ pracuje na poczcie okienko] czy to jest moja praca czy nie ? czy szef moze tlumaczac sie trudna sytuacja i skracac ten czas np do 10 minut albo wrecz mowic abysmy wczesniej przychodzily do pracy aby to wykonac i to nie bedzie liczone do naszych godz pracy odmowilam przychodzenia wczesniej i ztego powodu mam wiele nieprzyjemnosci

    2010-03-21 19:04:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    na poczcie taki pan naczelnik jest panem robi z ludzmi co mu sie podoba zwlaszcza ze starsza ekipa bo mlodzi ludzie nie znosza takiego traktowania i poprostu odchodza sytuacja na rynku pracy bezrobocie i zmiany na poczcie powoduja , ze pracownik z20 lub 30 letnim stazem godzi sie na wszystko chcac utrzymac miejsce pracy . a jesli odwazy sie powiedziec głosno to co mysli to nagle staje sie złym pracownikiem Jest straszony nekany itp -terror psychologiczny stosowany przez przelozonego .

    2010-03-21 19:19:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • matka matka

    Nauczycielka w LO w Oławie tak dokuczała wybranym przez siebie uczennicom- rozmowy z wychowawcą i dyrektorem niewiele pomagały.Jedną z uczennic matka przeniosła do innej szkoły, bo zagroziła samobójstwem.Najgorsze, że ludzie o tym wiedzą i ....nic.

    2010-04-11 13:45:11

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ada ada

    pracuje w walbrzyskiej strefie ekonomicznej we faureci traktuje nas mistrz jek przedmioty nie jestem jedna my juz nie wytrzymujemy pomusie

    2010-04-14 01:00:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • :( :(

    pracuje w "banku" powedzmy i moobinguje mnie "koleżanka" z pracy już nie daje rady nie wiem co mam robić :(:(:(

    2010-05-19 12:14:14

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ONa ONa

    Ludzie boją się o swoją pracę i nie reagują wprost na działania mobberów np.dyrektorów szkół.Siedzą cicho na Radach Pedagogicznych i w milczeniu pozwalają na:zastraszanie, poniżanie siebie i kolegów.Jednym pasuje taka postawa dyrektorów(oni są "chronieni"), inni w obawie przed utratą posady wolą się głośno nie wypowiadać.Utrata pracy (o ironio) częściej dotyka bowiem pracowników z dłuższym stażem pedagogicznym (mimo że są cenieni przez młodzież,rodziców, wiele zrobili dla szkół) , są niewygodnymi pracownikami , bo kiedy się wypowiedzą ( a mają rację) wprowadzają dyrektora w stan furii i biedny musi potem wmawiać ,że nie taka była jego wypowiedź i jest zmuszony(:D)straszyć,obrażać, udowadniać ,że:"ON TU JEST DYREKTOREM I JEGO ZDANIE JEST NAJWAŻNIEJSZE". Tak, jestem nauczycielem,z długim stażem i nie mogę się pogodzić z takim stanem rzeczy:( Niestety,samotnie niczego nie zdziałam , strach u nauczycieli jest ogromny , paraliżujący.Nie wypracowano jeszcze takich narzędzi , aby mobbing dyrektorów szkół został ujawniony bez represji mobbera na podwładnych. Dyrektor ma poparcie u władz , robi co mu każą.Nie opisuję tu wszystkiego , bo co to da?:(:(

    2010-05-20 11:27:28

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ona 22 ona 22

    Witam.Ze wzgledu na chorobe córki załapałam sie do pracy w szkole jako sprzataczka.Miałam nadzieje że godziny pracu ułatwia mi troche życie.No i zobaczyłam prawdziwe życie.Sprzątaczka w szkole to śmiec.Nikt cie nie szanuje bo pozwala na to dyrektor.Mało tego kiedy dyrektorka przychodzi do pracy zaraz zjawiają sie przydupasy,szatniarka intendentka wice i co robia cofaja monitoring i we cztery sie świetnie bawią.U nas monitoring służy do ciągłego obserwowania sprzątaczek co tak naprawde jest zabronione.Dyrektorka uwielbia nas poniżać i opowiada wszystko dalej.Wykrzykuje na całą szkole ze sie musi z nami rozprawić.Tylko za co .Ja miałam pozbyć sie premi za opuszczenie stanowiska pracy ,ale niestety przydupas żle patrzał i żle spisywał godziny bo wiedziałam ze nie brakuje mi godzin tylko mam nadgodziny.ale co tam pisać teraz bedą cos dalej kombinowac.

    2010-05-20 13:59:55

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • albinos albinos

    to co czytam przeraża,ale to prawda /Dyr Szkół/zachowują się tak ,że wstyd a przecież to pedagodzy?Za grosz traktu i ogłady po co konkursy?Takie posągi woskowe lalunie a wśrodku...nie chodzi o to jak traktuje bo nawet o tym nie wolno rozmawiać,a lizusów to mają jak odchodzą to mniej życzę zeby żadna ni była dłużej jak 3 lata ale to zasługa partii politycznych,że są tak zADUFANI W SOBIE-PRZEŻYŁAM TO PRZEŻYJĘ I TĄ OBY NIE BYŁA DŁUŻEJ NIŻ INIECH SIĘ ZNĘCA NAD INNYMI -NIECH DOZNA UPOKORZENIA TEGO DOSTARCZYŁA LUDZIOM W CZASIE SWEGO URZĘDOWANIA-Z CAŁEGO SERCA

    2010-05-27 09:04:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mila mila

    Witam, jestem w bardzo podobnej sytuacji, przez 5 lat byłam torturowana przez moje szefostwo, byłam szykanowana, wiecznie naganiana do pracy, wiecznie wytykano mi błedy mimo wykształcenia i wieloletniego doświadczenia dla nich byłam głupią i prymitywną istotą o czym uświadamiali mnie każdego dnia. Po tym całym horrorze, a było to 2 lata temu, nie mogę do siebie dojść, mam depresję, stany lękowe, a moja samoocena jest tak niska ze nawet nie próbuję znaleźć innej pracy. Dlatego apeluję do Was ofiar mobbingu, żebyście w porę reagowali bo inaczej skończycie tak jak ja - jak wrak człowieka.

    2010-05-28 21:46:48

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • basia basia

    u nas w [pracy tez jest mobbing,brygadziśći psyhicznie nas wykańczają,jak się uwezmą na jedną osobe to miesiąc albo dłużej to trwa,wyzwiska pod naszym adresem są jakie im do głowy przyjdą.Idą do szefowej przekręcają nasze słowa tak żeby było na ich korzyść,mnie już gnębia od miesiąca a pod koniec stycznia wylądowałam w szpitalu na serce i nerwy.Najgorsze jest to że tak cyganią i kręcą że szefowa im dwoje wierzy a nie nam gdzie jest nas około piętnastu osób.Co mamy z tym zrobić.

    2010-06-10 19:16:45

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mariola ryczan mariola ryczan

    Nie ma artykulow na temat mobbingu w domu od meza i osob wspowinnych w dzialaniach jako skutki dreczenia w miejscu pracy i bezzasadnego zwolnienia z pracy w roku 2007, gdzie wydano falszywa ocene pracy.Mobbing w domu jest celowym i zorganizowanym czynem i zleceniami meza od osob ktorych nie znam, daza sms, skeypami, ukrywanymi oplatami ERY od roku 2004 ( telefony do Czarnogory pod pretekstem ERY , polaczenia nocami do osb ktorych nie znalam , sms w ilosci 18 z dnia 5 stycznia 2008 r, ), falzsywe opinie w sadzie od meza w pazdzierniku 2009 i w roku 2010 w czerwcu w sadzie rodzinnym i nieletnich, po powrocie meza z Izreala ( wowczas sprawowalam opieke nad synem nieletnim, ( srodki finansowe od listopada 2009 od mojej mamy Stanislawy o ktorych wiedzial maz PIOTR). Rok 2009 byl rokiem gdzie dazono w pracy w szpitalu do zwolnienia moej siostry Reginy, celowo bez uzgadniania pzryprowadzono jakas osobe , ktora podala sie za psychiatre , nie okazujac zadnych dokumentow , ukryty mobbing w pracy meza , ( prawo pracy- czas pracy pracownika , po 10-18 godzin, ukrywany urlop wypoczynkowy, z roku 2009 , telefony w czasie odpoczynku w domu ), rok 2009 zanizone kwalifikacje pracownika - portier na konarskiego , w dniach od 7-09.2009 , wszystkie komentarze zanajduja sie na stronie gazetaprawna.pl od roku 2007 , z podpisem mariola, mariola ryczan lub M.R, mariola zona piotra. ( komentazre do p.prof.Z.L.Starowicza - on i ona o seksie na temat ksiazki ktora stala sie przyczyna konfliktow z mezem Piotrem, unikaniem rozmow , ukrywanych wyjAZDOW ZAGRANIZCNYCH, UCIECZEK, , WYCIECZEK NA uKraine z osobami nieznymi, dzien 11 listopada pobyt po telefonie na ukraine, zmiana zachowania powrocie z Izreala , zniewagi slowne od osob nieznanych w miescie, ( Carafuur, osoba z banku PKO SA , osoby z BIlli gdzie dokonalam sprawzdenia u dziecka z cechami autyzmu , bezplatna diazgona dziecka Maksymiliana w zyciu.pl gzdie sa moje komentarze od stycznia 2010). Obecnie maz starzsy mnie umieszczeniem na oddziel psychicznym, na podstawie falzsywego zaswiadzcenia , gzdie odmowiono mi leczenia zlamania zebra , co jest wspiane w domumentacji medycznej ale nie mam pewnosci ze w mojej , sadem i prokuratura chozd nikomu w miescie ii sobie nie zagrazam - dzialania bezprawne i mobbing osob wspolwinnych w czynach abym nie agitowala na brata bylego Prezydenta rz.P. p.Jaroslawa Kaczynskiego. ( listy do Sejmu Rz.P>), do Kancelarii Adwokackiej w Warszawie p.Romana Giertycha gdzie bylam 4 stycznia. dzien 3 stycznia byl dniem gdzie po telefonie wezwano meza do pracy na zamek, ( zaginely mi wazne dowody z segregatora po wymianie kluczy z mieszkania ). -przemysl

    2010-06-13 12:22:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zatroskana zatroskana

    Jestem ciekawa,czy ktoś wreszcie zrobi porządek z kierownikiem odcinka w fabryce FIAT w Tychach,który to zachowują się jak Bóg,traktuje pracowników jak niewolników,poniżaj ich,zastraszaj zwolnieniem z pracy.Była tam już PIP i wykazała,że stosuje mobbing i co dalej z tym zrobią?Z góry przepraszam uczciwych kierowników..Ten jedyny,jak widać nawet PIP-u się nie boi.Będę tu zaglądać i oczekuję porady,na temat:"Co mam zrobić,aby unieszkodliwić taką kanalię,aby pracownicy mogli spokojnie,wydajnie i bezstresowo pracować?"

    2010-06-28 00:09:26

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    witam właśnie czytam Wasze posty- u mnie mobberem jest współpracownik- jest na troszkę wyższym stanowisku, ale nie dużo co można zrobić nie raz ktoś tu się pyta? Ja swojego nagrałam na komórkę- tak, że nie wiedział- dużo nic nie było bo rzadko coś mówi, ale wszystko co mówił nagrałam- to jest pierwszy miesiąc pracy- zrobiłam zdjęcia wszystkiemu co robiłam w tym miesiącu i poszłam gdy on wyszedł do innych współpracowników- z tej samej firmy, ale w innym dziale i powiedziałam, że się go boję, że jest nienormalny i nie wrócę na stanowisko pracy- wieczorem przyjechał jego przełożony- warto walczyć o swoje- jak będzie ok to będzie, wtedy zostanę, a jak nie będę chciała dostać pieniądze za tą pracę, którą do tej pory wykonałam i na którą są twarde dowody w postaci zdjęć, nagrań dźwiękowych i nagrań video-warto walczyć o swoje mimo wszystko- to jest moja któraś z kolei praca- zazwyczaj odchodziłam i nic nie mówiłam- teraz postanowiłam walczyć o siebie a wczoraj to już chyba 9 wspólny dyżur myślałam, że mnie uderzy więc wyszłam na dwie godziny przed końcem pracy i otrzymałam pomoc warto walczyć o siebie pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wszystkim osobom doświadczającym mobbingu uda się wywalczyć swoje prawa do godnego traktowania z należytym szacunkiem na jaki każda osoba zasługuje o czym jestem mocno przekonana

    2010-07-23 15:50:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • rita10 rita10

    Miałam do czynienia z fałszywym oskarżeniem o mobbing ze strony pracownika. Do sądu pracy nie poszedł, boby nie wygrał, ale oczernił mnie przed samorządem,żeby pokazać jaki jest biedny i pokrzywdzony przeze mnie. Wniosłam sprawę do sądu i przed sądem mnie przeprosił(bo musiał), w środowisku stał się persona non grata ,ale swój cel osiągnął.Jak go pytałam, czy odwoła to, co napisał o mnie w pismach do gminy i powiatu ,to powiedział,ze "już nie pamięta,co tam napisał".Rozczulające. Pracujemy w służbie zdrowia. Uważajcie na takich.

    2010-08-30 17:05:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • xxx xxx

    od 2006r. jest ofiarą mobbingu i wiem, ze nie wygram. Zrezygnowałam z walki o godność, jestem załamana i mam dość! Ale nie mam możliwosci znalezienia innej pracy, więc znoszę upokorzenia, osmieszanie, a ten bydlak szef ma satysfakcje! ŻAL!

    2010-11-12 22:20:10

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anna Jankowska Anna Jankowska

    Na szczęście nie doświadczyłam problemu.

    2010-11-18 12:46:50

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Angelika Angelika

    od pewnego czaru jestem gnębiona przez pewną nauczycielkę w szkole...mam dosc takiego traktowania,zawsze znajdzie powod zeby mi upokorzyc,nie mam zamiaru wiecej tergo znosic!!

    2010-12-02 12:13:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Pomoc Pomoc

    Witam, chcała bym Wam polecić stronę fabrykarozwoju.com prowadzimy warsztaty Stop Mobbing www.goldenline.pl/spotkanie/stop-mobbing-moja-w... potrzeba powstania takiego programu wypłyneła z mojego doświadczenia, gdy uporałam się z paskudną przeszłością gdzie nie znalazłam szybko grupy wsparcia ani żadnych warsztatów które pomogły by mi stanąć na nogi.

    2010-12-04 10:31:26

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    Mam dość też jestem prześladowana w pracy.

    2010-12-11 17:01:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    Od prawie roku jestem gnębiona przez koleżankę z pracy.Nastawiła przeciwko mnie menadzera pod pretekstem ,że zle pracuje.To nie prawda.Wiem że sie mnie chce pozbyć.Nie mam siły o tym opowiedzieć komuś wyżej.Gdy jej nie było .Nie było żadnych problemów.Szef był zadowolony pozostawiając mnie na tym dziale.Traktuje mnie za głupią,głupio się uśmiecha.Ma mnie za nic.Jest takim samym pracownikiem jak ja.Upokarza mnie na każdym kroku.Przez nia zszargałam sobie nerwy i jestem na zwolnieniu lekarskim.Swoje problemy domowe przeniosła na mnie.Byłam kiedyś fajna wesoła dziewczyną.Dzis nie potrafię się śmiać.Mam mężą i 12 letniego syna.Iprzestałam normalnie funkcjonować.Zatraciłam swoja osobe przez nią.

    2010-12-11 17:17:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • darka darka

    Bylam ofiara mobbingu,stosowanego z roznym natezeniem w roznych okresach okresach czasu,ale trwalo to kilkanascie lat.Wiem,ze bylo to rozkrecane przez pewna grupe osob z kierownictwa,ale nie wiem kto byl tego bezposrednim prowodyrem,czy moze kazdy dzialal na wlasna reke.Wrecz ksiazkowo bylam obwiniana o kazde przewinienie,nawet gdy w danym dniu nie bylo mnie w pracy.Bylo wrecz rozglaszane niby zartem,ze to ja jestem winna lub dopatrywano sie mojego zwiazku z dana sprawa.chyba starano sie zachowywac niby poprawne i wygladajace na poufale stosunki z pozostalymi moimi wspolpracownikami,a wiadomo bylo ze kierownictwo tez dla tych ludzi nie bylo w porzadku.Mialo to na celu usprawidliwianie coraz wiekszego balaganu i niedopelnianie obowiazkow przez wiele osob zwiazanego z nadmiarem obowiazkow nakladanych na grupe,a nie bylo pieniedzy na stworzenie nowych etatow.Przelom nastapil,gdy przyszedl nowy szef i akurat mnie docenil.Wielu podkulilo uszy,ale w dalszym ciagu po cichu agitowali przeciwko mnie rozsiewajac plotki i pomowienia.Wtedy zaczely sie zaczepki takze ze strony najblizszych wspolpracownikow a tego sie juz wytrzymac na dluzsza mete nie dalo i nie ma co dalej opisywac.Umne jeszcze jest problem,ze ci ludzie pomimo to,ze przeciez nie zamierzam tam wrocic w dalszym ciagu mnie wrecz sledza,mialam informacje z kilku zrodel,ze sie o mnie dopytuja.Miewalam telefony z nieznanych mi numerow,gdze calkiem znajome glosy udawaly pomylke.I w tym punkcie . nie rozumiem co to ma znaczyc.

    2010-12-23 04:16:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Krystyna Krystyna

    To co sie dzieje w naszej firmie to jest chore, myámy idiote a nie kierownika ale mam nadzieje, ze te pare lat jeszcze wytrzymam .

    2011-01-13 20:10:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • misia misia

    Witam Ja pracowałam w sklepie GLUCK bardzo znana firma była pewna kierowniczka BLONDYNKA ONA STOSOWAŁA MOBING WŚRÓD PRACOWNIKÓW straszne mówię wam już tam nie pracuje a pracowałam dość długo

    2011-01-14 13:55:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Poniżana Poniżana

    Pracuję w małej firmie,gdzie jest jesteśmy wszyscy prześladowani i poniżani przez pracodawcę.Jest nas cztery.Pracodawca jest bardzo żądny pieniędzy.Nam płaci minimum,Przy tym ciągle narzeka,że słabo pomagamy.Nie da się normalnie pracować.Przy klientach mówi do mnie ''gadzie wstrętny'',''ośle'',Asinusie,tępa pało.Tego nie nie da się spokojnie znieść.Ja dostaję rozstroju nerwowego.

    2011-01-31 09:11:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Poniżana Poniżana

    Nas pracodawca przy klientach nazywa ''Ośle,gadzie wstrętny, tępa pało,Tępaku''.W pracy cały czas wykonujemy swoje obowiązki,a pracodawca mówi ,że nic nie robimy,słabo pomagamy.Niedobrze się robi od tego wszystkiego.Ja dostaję rozstroju nerwowego.Jest żądny pieniędzy.Nam płaci minimum mówi, że nie ma pracy .Wybiera do pracy ludzi w trudnych sytuacjach ,wrażliwych,posłusznych.Nic nie można powiedzieć.Jest słaby ,wydaje mu się ,że jak powie gadzie to jest silniejszy?

    2011-01-31 09:22:28

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Adam Adam

    Poniżana, to może napisz gdzie pracujesz - żeby inni się nie nacięli.

    2011-01-31 14:57:52

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gl.ksiegowa gl.ksiegowa

    o ja pracuje w duzym koncernie , na wysokim stanowisku, gdy boss chcial obnizyc zatr i dogodzic swojej osobie , mnie przeniosl do innej pracy ... mialam duzo innych ciekawych prac wykonywac z zakresu zarzadczosci .. a skonczylo sie opieka nad szafa z materialami biurowymi / aby byly do odbioru dla pracownikow i jednym raporcikiem / na 1 dzien/ a reszta to musi byc udawanie ze pracuje ... forma mnie doluje i poniza ,z poziopmu managera duzego projektu czuje sie jak niechciany , niepotrzebny czlowiek ........ Jak sie jest w wieku 50 to trzeba siedziec cicho ......

    2011-02-04 12:13:22

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Uwolniona Uwolniona

    Pracowałam w dużym supermarkecie,otwartym rok temu , w Nowym Sączu-to co się tam dzieje,przechodzi ludzkie pojęcie.Kierownik ochrony-bez żadnego wykształcenia(szkoła specjalna) prześladuje tych pracowników,którzy są mądrzejsi od niego,a jeżeli zwrócą mu uwagę,że żle coś zrobił-następnego dnia dostają wypowiedzenie.Pracownica,która powiadomiła centralę w Warszawie o jego zachowaniu-za 3 dni,otrzymała wypowiedzenie.Inni,mając już dość-odeszli sami.Dwie pracownice,są na zwolnieniu lekarskim,lecząc załamanie nerwowe.Ja odeszłam sama,bo nie mogłam uwierzyć,jak można upodlić pracownika.Dyrektor o wszystkim wie,ale nic nie robi,aby zapobiec temu.Musi dojść do tragedii,aby się komuś otworzyły oczy.

    2011-02-09 20:46:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Jola Jola

    Od 3 miesięcy pracuję w markecie MOBBING TO TAM SPOSÓB NA ŻYCIE i DOBRĄ ZABAWĘ KIEROWNIKA I KIEROWNICZKI ZMIANOWEJ i nie raz mam wrażenie że trafiłam w gniazdo żmii , wszyscy sączą na siebie wzajemnie jad. Jako młoda tam stażem pracownica patrzę na to i nie mogę uwierzyć że ludzie potrafią być tak podli . Na 15 osób tylko 2 są godne miana człowieka cywilizowanego i za to im dziękuje . Prześladują mnie na każdym kroku , moja psychika siada ,czuję że się zmieniam brak mi chęci do życia, codziennie powtarzam sobie że dam radę ,bo chcę pracować ale nie zwariować .

    2011-02-12 02:53:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    Ja też chciałam dodać coś od siebie, do tej długiej listy. Pracuję w Szpitalu, na umowę o pracę i jestem od kilku lat poddawana mobbingowi. Jeststem na skraju załamania nerwowego, mam już myśli samobójcze. Nie wiem jak się mogę bronić, aby sobie nie zaszkodzić ujawniając tą sytuację. Ale jak powoli czytam te różne teksty o mobb. wygląda na to, że trzeba to ujawnić. Ale co zrobić, jeśli dyrekcja będzie przeciwko mnie i zwolnią mnie z pracy? Dlaczego w państwie polskim jest taka mała ochrona pracownika, a pracodawca może wszystko? Zresztą tutaj chodzi o mniejszego przełożonego, bezpośredniego, a nie tego na same górze.

    2011-02-14 23:52:25

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    Wpisy tutaj i tak nic nie zmienią, przyniosą może chwilową ulgę piszącym je. Ale żeby były jakieś instytucje, które w sposób rzetelny i anonimowy mogły badać te sprawy. Chwilami mam wole walki, piszę jakieś podania, a potem ogarniają mnie wątpliwości, że to wszystko się źle skończy, jeszcze gorzej niż teraz i że mnie zwolnią. Z tego co przeczytałam, jestem klasyczna ofiarą mobbingu, najbardziej ze strony najbliższego współpracownika, a poza tym jeszcze jednej osoby i przełożonej. Poza mną, szykan doświadczają jeszcze 2 osoby na tym dziale.

    2011-02-15 00:00:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    Boże.. Przeczytałam jeszcze kilka tych postów. Z tego widać, że "cała Polska" jest mobbowana. Tyle ludzi, z tylu różnych zakładów pracy, ze szkół, fabryk. Jak to możliwe, że zwykli ludzie nie mogą pracować w spokoju?! Kto zezwala na panoszenie się takich różnych drani. Dlaczego nie ma jakiś kontroli, jakiś rozmów, nie wiem, nie jestem specjalistą, ale przecież powinny być prowadzone jakieś działania antymobbingowe.

    2011-02-15 00:10:22

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Grzegorz Leśniak Grzegorz Leśniak

    Witam, Ja też mogę, coś o tym powiedzieć, czyli o znamionach mobbingu. Wiecie, i tak się zastanawiam, po co są takie młode osoby, które przychodzą do pracy, nie wiedzą nic, a wywyższają się, przychlebiają się szefowi, a drugiego współpracownika wnerwiają, "zastraszają", psują mu opinię. Znam taką młodą kierowniczkę, która pozjadała wszelkie rozumy. Ja nie chcąc robić afery w pracy, po prostu odszedłem. Natomiast moja następczyni jeszcze mądrzejsza od tej kierowniczki. Nie chcę narzekać, ale w takiej atmosferze trudno jest pracować. Nie zdziwię się jak ktoś w wyniku ich działań opuści też firmę, w której pracowałem. Mam nadzieję, że znajdę coś spokojniejszego i lepszego.

    2011-02-15 13:03:18

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kasia U. Kasia U.

    Anno-obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim,bo zbyt długo lekceważyłam ,to co się teraz z Tobą dzieje.Leczę załamanie nerwowe i myślę że z tego wyjdę.Spotkałam na swej drodze,wspaniałą panią doktor i ludzi którzy mi pomogli.Musiałam,tylko postawić wszystko na jedną kartę-zdrowie najważniejsze.Nie bój się,roznoś swoje CV,a na pewno znajdziesz lepszą pracę(po złym-zawsze jest dobre).O mobbingu powinnaś powiadomić Inspekcję Pracy-Oni mi też pomogli.Do mnie dzwonią pracownicy,którzy sami się zwolnili,bo nie wytrzymali,lub Ci którzy zostali niesłusznie zwolnieni,są moją siła i wsparciem w sądzie,a wszystko przez kierownika ochrony,który skończył szkołę specjalną,nie zna procedur,za to potrafi DEPTAĆ GODNOŚĆ LUDZKĄ.Wiem,że niebawem dosięgnie go sprawiedliwość i nikt przez niego nie będzie CIERPIAŁ.POZDRAWIAM CIĘ GORĄCO I TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI.

    2011-02-15 13:39:23

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • aga aga

    Pracuję w szkole od 5 lat od ok. roku jestem poniżana przez p. Dyrektor, osmiesza mnie przy uczniach, do innych nauczycieli mówi, że nic nie robię tylko siedzę sobie na górze. Przez nią zszargałam sobie nerwy i popadłam w depresję. chodzilam zdenerwowana na zajęcia z uczniami, az w końcu Rodzice postanowili, że mam przestac być nauczycielem. Teraz p. Dyrektor uważa, że ja mam ją przeprosić bo zniszczyłam jej opinię posądzając o mobbing nie wiem już co mam robić myślę tylko o samobójstwie

    2011-02-25 08:44:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • optymista optymista

    Ktoś mi kiedyś powiedział by nie dać się zwariować, a ja to zignorowałem. Z radości, że mam pracę rzuciłem się na nią. Podły szef, który nawet komputera nie umiał włązyć i wyłaczyć poczuł się zagrożony i zazął wtykać mi szpilki. Każda osoba, z którą się dogadywałam wylatywała z pracy, a zastępowała ją jego protegowana. Myślę, że nie brak było w tym korupcji, czy odwdzięczania się za coś.Fajni, pracowici ludzie odchodzili, a zastępowały je mędy. Szef jednak w obawie, że z tym co ma nie da sobie rady, słodził mi i sprzyjał, sypnął jakąś marną premią, co dodatkowo wzbudzało złość w reszcie. Nauczyłem tych ludzi pracować. Poświęcając czas po godzinach, pracowaliśmy nawet po nocach, pewnej wigilii wróciłem z pracy o 3 nad ranem (z poprzednim dniem od 8-mej). Kiedyś to mieliśmy odebrać. Zadowolenie z dobrze wykonanej pracy przyćmiło mi rozum. Reszta ludzi non stop się mnie pytała o wszystko, tak, że nie mialem czasu na swoje obowiązki. Prosiłem o zwiekszenie zatrudnienia. Bos powiedzial, że on niechce miec etatowego zastępcy, i nie zatrudni nikogo wiecej wiec mamy robić nadgodziny. Dyrektor, który przysłał do pomocy sekretarkę swoją dowiedział sie od niej, ze to ja prowadze firme. Szefek wtedy zaproponował mi po zastępcy na parę miesiecy. Uprzednio proponował to innym cwaniaczkom, którzy za moimi plecami obserowali moje poczynania i podkladali mi szwindle. Kiedy szłem z problemem do kolegi kerownika, mowił ze mam urojenia. W czasie, kiedy ja pracowalem ponad sily - obsługa beneficjenta, te cwaniaczki oglądały filmy w swoim pokoju i śmiali się na głos, bardzo to było fajne.... Bos - komun bet -dokręcał śrube i wymyślał jakieś idiotyczne zajęcia, typu: podpis na dokumencie, że wszyscy pracownicy się z nim zapoznali, oczywiście były nawet z tym problemy... Powoli denerowalem się coraz bardziej i padalem na nos ze zmeczenia, atmosfera gestla. Doszly problemy zdrowotne i rodzinne. W pewnym momencie dokoptowano nam duzą grupę pracowników i bos mi zakomunikowal - pan nie da sobie rady. W porządku - murzyn zrobił swoje - może odejść. Zastępcą został ktoś inny i ja dostałem szefa z mojego pracownika, który dzięki mnie pracował a okazał się szuja. Obiecano mi, że będe robić to co na moim stanowisku jest wymagane. Powoli wszystko się rozmywało, zostałem robolem, który robi to co starzyści, a jeszcze źle. Cały czas winilem siebie o wszystko. Presja otoczenia nie dawała mi żyć. Straszne poczucie bezsilności, wstydu, poniżenia... A oni wszyscy na to patrzą... Może sobie zaslużylem... Ale znalazla się jedna osoba, która fuknęła: nie wariuj!!! Teraz już za późno. Musze stmtąd odejść albo co, bo szef zrobił ocenę pracowniczą, wg której z wzorowego pracownika jestem głąbem -zrobił mi 9-letnie pranie mózgu. Myślę, że po przeczytaniu tego nie dacie się zwariować. Młodzi ludzie są silniejsi od starych brzydkich, a co niedaj Boże BAB

    2011-02-26 23:04:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • terapeutka terapeutka

    Ja pracuję w szpitalu. Z powodu bezrobocia zgodziłam się na angaż poniżej kwalifikacji, choć wykonuję pracę zgodną z kwalifikacjami (co innego mam na angażu a co innego na pieczątce). Będąc specjalistą zarabiam jak salowa, bo miałam do wyboru: to albo nic. Koledzy mówią, że wszelkie rozmowy z dyrektorem o poborach on kwituje tekstem: ja panu/pani na drodze do szczęścia stać nie będę, jak pani nie odpowiada pensja to proszę szukać gdzie indziej. Mówi też, że na ulicy stoi tłum chętnych na twoje miejsce. W naszym regionie (wschód Polski) jest wielkie bezrobocie, ale specjalistów mojej dziedziny nie ma. Dyrektor potrafi zatrudnić młodziaków świeżo po studiach za grosze, na prace interwencyjne i twierdzi ze psychoterapią uzależnień to sie każdy może zajmować. Jest powszechnie znienawidzony, ale wszyscy boją się o swój byt i marzą zeby odszedł na emeryturę. Gdy idziemy na szkolenia zawodowe, zgadza się (bo musi) ale obwarowuje to niejasno sformułowanym porozumieniem, z którego ostatecznie wynikają prawa pracodawcy i obowiązki pracownika (o prawach pracownika i obowiązkach pracodawcy nic tam nie ma). To są cyrografy, nie porozumienia. Atmosfera jest fatalna, wszyscy wiedzą, że nasz oddział zarabia na inne deficytowe oddziały w szpitalu, ale pracownicy traktowani sa per noga. Zaczynamy mieć tego dość. To jakiś zbiorowy mobbing... Co można zrobić żeby uzdrowić sytuację? "Załoga" jest już naprawdę zdesperowana.

    2011-02-27 10:09:11

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • optymista optymista

    Mnie sie wydaje, że to spuścizna po komunie. Dla uczciwych ludzi obrzydliwe jest donoszenie na kogokolwiek, nawet na największą świnię. Nasi szefowie należą do starych wyżeraczy, albo są ich pilnymi uczniami. Myślą, że wszystko im wolno, bo partia obroni. Oni bez skrupułów psują nam opinię u innych, posuwają się nawet dalej...niszczą powoli nas i nasze życie. W Bogu jedynie nadzieja, że wreszcie taki śmieć trafi na swojego. Musimy o tym krzyczeć głośno i piętnować takie sprawy!!! Wszystko mogą mi zabrać prócz poczucia własnej godności. I oby tylko było na chleb...

    2011-02-27 16:16:26

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • AntyMober AntyMober

    Kiedy wreszcie do nas dochodzi co tak naprawdę ma miejsce jest już za późno a to dlatego że podświadomie zakładamy i to jest normalne że człowiek po prostu nie może być taką ... Dlatego też racjonalizujemy pewne sytuacje Schemat jest taki : Spostrzegasz - idziesz z tym wyżej jak nie działa walisz człowieka w pysk i się zwalniasz. Dwa ostatnie nie koniecznie w takiej kolejności

    2011-03-12 12:48:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • optymista optymista

    Szczera prawda! Z tym waleniem w pysk bywa różnie... Aż korci, ale po co? Zafundować gnojowi "lepsze"? życie i już.

    2011-03-14 10:49:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • załamana załamana

    Po przeczytaniu wszystkich wpisow doszlam do wniosku ze mnie spotkalo to samo od osob z pzoru milych wesolych dowcipnych a jakzesz nie godnych swojego wyksztalcenia nie pisze gdzie pracuje bo jak bylo wspomniane czlowiek w starszym wieku ma byc cicho nie moze sie poskarzyc bo z ciebie zrobia idiotke i zwolnia jestem u kresu sil nosze sie z zamiarem to poruszyc ale juz z gory dobre kolezanki powiedzialy ze nie wygram bo mobing zakonczy sie sprawa w sadzie i nieudowodnie winy pomocy co mam zrobic

    2011-03-16 21:25:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • buntownik 476 buntownik 476

    pracuje w firmie produkcyjnej ktora rozwija sie w bardzo duzym tempie a pracodawca wyzyskuje pracownikow jak tylko to mozliwe. co chwile dowiadujemy sie o nowym systemie płacowym ktory ma byc kozystny dla pracownikow lecz wcale tak nie jest. mowia nam jedno a za dwa dni wypieraja sie ze nic takiego nie powiedzieli (mowa o zarzadzie firmy) odnosze wrazenie ze maja nas za glupich i ze moga robic z nami co chca. jesli ktos sie wyrwie do walki o "swoje" moze spodziewac sie zwolnienia. dlatego kazdy milczy. biorac pod uwage obecny poziom bezrobocia kazdy trzyma sie tego co ma bo za cos musi zyc, utrzymac rodzine, zapewnic dzieciom "jakis byt" a nasi pracodawcy wykozystuja ta sytuacje i traktuja nas tak jak nas trakyuja. zarabiaja gruba kase, jednak tak na prawde to my na nia pracujemy lecz nikt nie bieze tego pod uwage. dlacego zwieksza sie tylko tempo pracy liczy sie tylko wydajnosc wszystko drozeje a pensja ta sama. na wszystko maja pieniadze ale o pracownikach nawet nie pomysla. kombinuja i wymyslaja systemy ktore przynosza kozysc tylko firmie. ludzie sobie rece urabiaja a i tak G...O z tego maja. obiecuja zlote gory lecz mozna liczyc tylko na upadek gdyz pracownik robiacy wszystko aby wspiac sie na ta gore jak syzyf powraca do punktu rozpoczecia tej wspinaczki poniewaz pracodawca zawsze znajdzie jakas klode ktura podlozy nam pod nogi zeby tylko nie wspiac sie wyzej.najwyzszy czas by przerwac te tulaczke syzyfa. walczmy o swoje prawa i godnosc. niech nie mysla ze byle ochlapem nas zadowola. system powinien zadowalac obie strony nie tylko jedna. gdy zaczna nas szanowac bedzie nam sie lepiej wspolpracowalo. niech bedzie wilk syty i owca cala.

    2011-03-17 00:14:45

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    o mobingu mogę powiedzieć dużo , pracuje w średniej firmie drobiarskiej no i niestety już sie nauczyłam dużo. Wyzywanie mnie i moleżanek od nierobów przez brygadzistkę i jej koleżanki to niegdyś była codzienność, bo dla nich 200 godzin pracy bez wolnego weekendu to mało przy czym same tylko siedzą na stołówce i kawke piją. Wytykanie palcami i wogóle inne nieprzyjemne rzeczy.Nawet wstawienie wody w czajnikna herbate było złe bo ich zdaniem nie należy nam się to. Rozmowy z szefem niewiele pomogły dla nich przeciaż chińczycy przyjdą jak nam się nie podoba.jest niby lepiej teraz po ostatnim szkoleniu bhp ale i tak po kryjomu to też ładne rzeczy o nas mówią . Niby firma dobra a to co tam się dzieje to masakra , ludzie uwazajcie jak kupujecie drób bo gwarantuje że może być 5 razy rozmrażany i w soli moczony albo jak jest już zle to i chlor idzie do solanki

    2011-03-19 17:52:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • aga aga

    czytając wsze wpisy, mój wydaje się błachy ale jednak... jestem młoda - uważam że zadbana.... szef przekazał mojemu brygadziście że chce żebym zmieniła kolor włosów na bardziej wyrazisty... dodam że pracuję na kasie i mam brązowe - czekoladowe włosy.... dla mnie jako kobiety bylo i jest to upokazające, pracuje od tygodnia i nie chce wylecieć ale koloru włosów nie zmienię! chore jest to co się teraz dzieje.... człowiek człowiekowi wilkiem1

    2011-03-23 13:07:28

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • aniam aniam

    http://www.ankietka.pl/ankieta/57023/mobbing-w-pracy.html Bardzo proszę o wypełnienie ankiety o mobbingu w pracy, która mi posłuży do napisania pracy licencjackiej.

    2011-03-28 22:07:52

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    :/

    2011-04-13 12:02:40

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pokrzywdzonaJa pokrzywdzonaJa

    Pracowałam kilka miesięcy w firmie, w której szefem był 31-letni facet z aspiracjami doktoranckimi. jedyne epitety jakie przychodzą mi do głowy, by określić tę personę to: gad, gnida, wesz, sosjopata. już kiedy zadzwonił żeby zaprosić mnie na rozmowę kwalifikacyjną wydał mi się dziwny ale zignorowałam to, bo bardzo potrzebowałam pracy. Dostałam ją za najniższą krajową a umowa zawierała kilkanaście punktów co do moich obowiazków - brzmiało to niewinnie ale w praktyce okazało się, że wdepnęłam w coś, z czym by się uporać musiałabym siedzieć tam 24 godziny na dobę. dla niego jednak wszystkie moje obowiązki zajmowały góra 15 minut - nigdy nie pofatygował się tego sprawdzić by wiedzieć, że archiwizacja dokumentów, która według niego trwała chwilę - zajmowała pół dnia roboczego, przy całkowitym skupieniu się na tym zajęciu - ja pracowałam za 3 osoby tak naprawdę i z niczym nie mogłam fizycznie się wyrobić - on uznał to za nieudolność. obecna pracownica, z którą pozostaję w kontakcie, również się nie wyrabia - jednak on utrzymuje, że każda jest lepsza ode mnie, bo ja byłam wyjątkowo głupia i ślamazarna. Sekretarki zmieniają się u niego średnio co kilka miesięcy, bo żadna nie spełnia jego oczekiwań i z kazdą jest w konflikcie, więc dla mnie jest to jasny przekaz - to nie ja jestem ograniczona - jak mi próbował wmówić i w co zaczełam wierzyć, tylko on nie potrafi zachować właściwej kultury relacji pracownik-pracodawca!!!! ale wiem to dopiero teraz ... starałam się, jednak ciągle mu było mało. to jest człwiek, który uważa, że to, w jaki sposób on coś ząłatwia, czy wykonuje jest jedynym ze słusznych rozwiązań. mj styl pracy według niego to jedynie dowód niekompetencji - choć to jak pracowałam spełniało wszelkie wymogi i było skuteczne. to tylko wierzchołek góry lodowej. ... kontrolował mnie, sprawdzał jakie strony odwiedzam - dodam, że pracowałam w takiej okolicy, gdzie nawet nie było kiosku, nie wpominając o sklepie, stołówce, czy parku, przerwę obiadową spędzałam zatem przed komputerem - po kilku godzinach przed komputerem, przy zestawieniach, cyferkach itp by się psychicznie doładować czasami sprawdziłam swoją prywatną pocztę... to był mój błąd, bo stało się orężem w jego ręku i argumentem, który definitywnie wskazywał, że nie pracowałam wcale i nie należy mi się nawet połowa tej najniższej krajowej, co udowodnił dosadnie nie wypłacając mi ostatniej pensji. wymyślił przy tym jakiś lichy powód, który miał rzekomo uzasadnić brak przelwu. miał mnie za taką idiotkę, że nawet dobrze nie sprawdził, czy nie da się tego udowodnić na moją korzyść. posądził mnie o stracenie danych z komputera i nawet nie sprawdził, że one są na swoim miejscu.. przez niego dostałam wrzodów żołądka, miałam stany lękowe - mam je do tej pory 0 nawet teraz kiedy pracuję w świetnym składzie i nikt mnie nie poniża, ja cały czax boję się, że zrobiłam coś nie tak i zaraz ktoś nazwie mnie kretynką... zaniżył moje poczucie wartości, powtarzając że tak w zasadzie moje wykształcenie i studia to zmarnowanie czasu, pieniędzy i nie gwarantuje mi nić, bo tak w zasadzie nie uważa by humaniści mieli jakiekolwiek umiejętności... żałuję, że kiedykolwiek go poznałam, i teraz wiem że to klasyczny przykład zakompleksionego człowieczka, z utajoną nienawiścią do kobiet, wykorzystujący swą pozycję by podnosić swoje ego. z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że go nienawidzę!

    2011-04-13 12:05:31

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • optymista-ostatni wpis optymista-ostatni wpis

    A mi żal jest tego gnoja szefka i tych gówniarzy w pracy, którzy być może świadomie to wszystko też widzieli i nic nie robili a może to wszystko robili mi z nim za pare srebników. Jestem bogatszy o to doświadczenie!!! Poza tym wszystko mam gdzieś. Już mi przeszły odruchy mordercze. Może tam wrócę, a może nie....

    2011-04-13 18:29:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • alka alka

    pracuje od przeszło roku w niedużym markecie praktycznie bez dnia wolnego szef ciagle ma o coś pretensje krzyczy wyzywa zawsze szuka jakiejś rzeczydo której mógłby sie przyczepić . zrobił ze mnie tak zwanego kierownika sklepu ale w niczym moje stanowisko które zajmuje nie przypomina stanowiska kierowniczego jestem porostu od wszystkiego . mam o wszystkim pamietac i wszystko zrobic . Ta praca to czysty koszmar nie wiem jak długo to jeszcze wytrzymam.

    2011-04-27 21:39:03

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownik Auchan pracownik Auchan

    Mobbing a Auchan -Szczecin.menagerka z linii kas .jezeli nie wytrzymam to złoże doniesienie ze stosuje mobbing wobec pracownikow. niewierzylam w to dopoko mnie to nie spotkalo. zastrasza ludzi. nawet w sytuacjii jak ktos cos potrzebuje. wiec nikt juz o nic nie prosi.wyrzywa sie jak ma zły dzien.co robic??

    2011-05-12 09:27:18

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • alik alik

    czytalam wasze posty mam podobnie 29 letni staz pracy iprzesladowana przez moja kierowniczke bo siostra jest tam dyrektorem ,przylapalam kierowniczke na tym ze pozwolila jednej pani pod[pisac sie na liscie a nie bylo jaj w pracy zglosilam dyr i moja kochana pani kierowniczka wykorzystala z rozmowy podobno szczerej fakt ze zazywam srodki uspokajajace zrobily ze mnie wariatke i uslyszalam od tej pani same obelgi i na dmieszkam w malej miescinie i rudzien same aluzje jak komu nie pasuje to niech innej pracy bo jest jej duzo. to jest ostatni przyklad a bylo ich przez 10 lat tysiace juz nie mam sily chdze do pracy wale spc nie moge bo sie boje co znowu wymysla intrygantki o

    2011-05-14 20:08:37

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Małgorzata Małgorzata

    Wiem coś na temat tego paskudnego postępowania. W swojej firmie zachowywałam się zawsze z godnością i szacunkiem do wszystkich lecz nie brałam udziału w libacjach poza pracą, nie mam czasu, sama wychowuję dwoje dzieci. Najpierw gnębiła mnie moja kierowniczka, która sprzedawała bardzo drogo ubrania, które otrzymywała z zagranicy i wszyscy kupowali, niestety nie mogłam sobie na to pozwolić, później jak jej już nie było zaczęła mnie prześladować moja niby koleżanka na zasadzie takiej, że nie podobało się jej moje podejście do życia. Uważała, że jestem odludkiem, nigdzie po pracy nie chcę wychodzić, ona dzieci nie ma. Zbuntowała przeciwko mnie swoją drugą koleżankę, sekretarkę p. Komendanta i się zaczęło. Podczas zwolnień z pracy nie zapomniano o mnie. Szef nie mógł napisać nic innego jak likwidacja stanowiska, nie miał przeciwko mnie żadnych podstaw aby uważać mnie za złego pracownika. Byłam niewygodna i pa pa. Sprawę kieruję do Sądu Pracy.Jestem bardzo znerwicowana przez tę sytuację, chodzi o ubezpieczenie, o pracę, o moje dzieci. Niestety nikt o tym nie pamiętał.

    2011-05-19 06:23:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kitty Kitty

    Mobbing w miejscu pracy mnie tez obecnie dotyczy. Chodzi o moja kierowniczke, bezposrednia przelozona. Ma do mnie pretensje o byle co (wciaz szuka dziury w calym), szntazuje, ze wykorzysta przeciwko mnie rzeczy prywatne z ktorych sie jej zwierzalam (jak czegos nie zrobie, nie powiem lub zrobie,powiem), wyzywa mnie od dziwadeł, podnosi glosdosc czesto, obgaduje mnie po katach z innymi np. na papierosie (ja nie pale). Jestem osoba dobrze odbierana przez innych, pozytywnie nastawiona do zycia. Ona jednak stale psuje mi opinie. Co ja sobie zbuduje, ona mi to niszczy. Nagorsze jest to, ze wiekszosc osob sie jej boi (ma tzw. plecy), ona o tym doskonale wie i na kazdym kroku beszczelnie to wykorzystuje. Ostatnio zdecydowalam sie (z trudem) na pojscie ze sprawa "wyzej" do pana Dyrektora, rozumiejac, ze to moze byc moja ostatnia deska ratunku. Zostalam wysluchana, owszem... Wezwal do siebie osoby, ktore mogly cos wniesc do sprawy. Niestety to nic nie dalo. Okazuje sie, ze nikt sie nie chce w to mieszac udajac, ze nie wie o co chodzi. Nawet moi najblizsi wspolpracownicy (ktorzy byli swiadkami tego i owego) nabrali wody w usta jakby ich to nie dotyczylo a przeciez jedziemy na tym samym wozku. Kazde z nas bylo juz ofiara szefowej w mniejszym lub wiekszym stopniu... W sumie wyszlam na przewrazliwiona intrygantke. Zenujace. Kierowniczka troche jakby przycichla ale ja sie boje, ze to jest taka cisza przed burza. Mam przeczucie, ze zbiera w skupieniu amunicje przeciwko mnie i niedlugo strace prace.

    2011-05-21 08:04:04

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • klaus klaus

    zostalem ukarany za opieszalosc i nieterminowe wykonanie zlecenia , jestem kontrolowany kilka razy dziennie , trfilem do lekarza z rozstrojem nerwowym , co robic ?

    2011-05-25 15:20:18

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Centrum handlowe Auch... Centrum handlowe Auch...

    Czy to jest mobbing,gdzie w pracy nasi seniorowie chodzą i nam pracownikom potajemnie robią zdjęcia,co robimy i czy przypadkiem do góry brzuchem nie leżymy.Czy to jest mobbing jak mój senior ciągle straszy nas naganami,mimo tego,że doskonale wie że naprawdę ciężko pracujemy.Czy to można traktować jako mobbing,gdzie nam założono zeszyt w którym senior pisze polecenia nam które musimy wykonywać mimo tego,że są one nie realne do wykonania i ciągle podkreśla w nim,że jeśli nie wykonamy tego to będzie wyciągał konsekwencje.Chwilami boimy się nawet do siebie odezwać,bo nie wiemy czy nas senior nie obserwuje z kamer i będzie znowu straszył naganami.Psychicznie już naprawdę nie dajemy rady a pracujemy w bardzo wielkiej firmie handlowej,która ma swoją sieć na całym świecie.

    2011-06-01 22:50:50

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ANEMAR ANEMAR

    pracuję od niedawna w delikatesach pracuję 245 godz miesięcznie i nawet więcej czasami... mam w miesiącu dwa dni wolne są to niedziele... zasuwamy w sklepie jak woły ja pracuję więcej dostaje tzw zadania specjalne wszystko to czego nie zdążą pozostali pracownicy szefowa i jej córka poganiają jeszcze i mówią że kompletnie nic nie myślę i że trzeba być durnotą żeby czegoś nie zrobić tak jak trzeba... dostaję codziennie "o.p.i.e.r..." za nic właściwie bo szefowa dziś wstała lewą nogą albo jej córka ma zły humor .... a gdzie tu jest poszanowanie praw godności człowieka jestem człowiekiem i też mogę nie mieć już siły... potrzeba mi dnia wolnego (którego i tak nie dostanę)by odpocząć psychicznie przede-wszystkim i fizycznie też... moi poprzednicy, pracownicy tegoż sklepu którzy zostali usunięci albo nie wytrzymali i się zwolnili bo też byli takimi kozłami ofiarnymi, czarnymi owcami w oczach szefostwa nie chcą nic mówić na temat tego sklepu cieszą się tylko że już im wraca zdrowie psychiczne i równowaga.... warto dodać że w owych delikatesach o dziwo nie można chorować ani zajść w ciąże bo przecież szefowa to za to najchętniej bu "zabiła" zwolnić takich nieudaczników symulatorów po co nam takie niedołęgi.... tyle można usłyszeć z ust właścicielki jeśli ktoś zachoruję !!!!

    2011-06-09 17:05:43

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • employeer employeer

    W mojej firmie mobbing jest grupowy nie daj boże dostać urlop bo cię pracownicy zaje*** z nienawiści zastanawiam się nad skierowaniem sprawy do sądu zwłaszcza że to mobbing dość toporny obnarzający prymitywność osób w nim uczestniczących typowy przypadek ludzi którym się zdaję że jak mają magisterka to są jakimiś nadludźmi mam sporo nagrań na telefonie sytuacji mobbingu próbowałem coś z tym zrobić ale tylko droga sądowa da 100% efekt

    2011-06-17 11:15:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ASIA ASIA

    PRACUJE W BANKU W KATOWICACH. DYREKTORKA WPROWADZA MOBBING I ZASTRASZANIE CALEJ PLACÓWCE .CODZIENNIE OBWINIANIE,PISANIE PLANÓW NAPRAWCZYCH,TŁUMACZENIE U NIEJ NA DYWANIKU I ZASTRASZANIE ZE JAK NIE WYROBIE PLANU TO MNIE ZWOLNI...NEKANIE PSYCHICZNE NA MAXA .JEST CAŁY CZAS BEZKARNA BO KAŻDY BOI SIE ODEZWAĆ...MYSLE JEDNAK ZE WKRÓTCE ZLE SIE TO DLA NIEJ SKONCZY...BO SA JUZ OSOBY KTÓRE MOBBINGU NIE WYTRZYMUJA PSYCHICZNIE

    2011-06-17 16:21:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mmmmmm mmmmmm

    Z moim szefem nie da sie wspolpracowac ,On tylko szuka i czycha na jakis moj blad ......czasami celowo wprowadza mnie w blad a potem mowi to co sadzisz ze ja klamie.....no i powiedz ze nie ma racji to cie zniszczy....nie ma z nim szans.

    2011-06-27 22:11:47

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • tola tola

    Pracowała w instytucji, w krórej mobbing był na porzadku dziennym. Nękanie psychiczne, kontrola każdego kroku, każdej czynności wykonywanej przez pracowników, monitoring w systemie, nierówne traktowanie w systemie wynagradzania, traktowane pracowników jak wychowanków z "poprawczaka". do tego dochodziły akcję w stylu cyt "prypominam, że to ja jestem dyrektorem" czyli mogę zrobić z wami co mi się podoba, bo i tak jesteście nic nie warci. Kirownikiem naszego zespołu była kobieta, której wszystko przeszkadzało i wszystko co wykonał zespół było do niczego. Każdy bał się "postawić". Ja odeszłam, ponieważ klimat w tej pracy źle wpływał na moje relacje z innymi. Byłam obiektem zazdrości ze strony pozostałych pracowników, ale też byłam wykończona psychicznie, beznadziejnie wynagradzana, wyciskana do granic możliwości. Miałam dość, ale reszta tam została i chciałabym jakoś pomóc. Może podpowiecie jakiś skuteczny sposób. Proszę

    2011-06-29 13:48:41

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Asystentka Asystentka

    Po ukończeniu dwóch kierunków studiów na początku mojej "kariery" poinformowano mnie, że nie mam doświadczenia i "nie znam pracy", więc nie mogę otrzymać stanowiska, o które się ubiegałam. Potem ktoś wyraźnie mi powiedział, iż nie pozwoli, abym je otrzymała. Pracowałam na stanowisku, które mi zaoferowano. Kiedy popełniłam błąd, osoba która weryfikowała dokumenty głośno rozgłaszała to przy współpracownikach. Kiedy zwróciłam się z problemem do wspólnego przełożonego, awantury się skończyły.

    2011-06-29 20:28:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • marianek marianek

    witam opowiem wam o mnie jestem rencistą mam 33 lata i pracuję na kopalni,gdzie miałem wypadek.Zostałem przeniesiony na inny oddział niż pracowałem przed wypadkiem kierownik tego oddziału od razu miał jakieś uprzedzenia do mnie.pracuję ponad to ze w opini rzecznika do osób niepełnosprawnych napisał.Praca lekko siedząca o on dziennie mnie widząc ma jakąs uwagę pod moim kątem ja się go zapytałem czy ja mu coś zrobiłem.a on mi na to że nie.W dodatku nazwał mnie ostatnio WRZODEM na swoim oddziele i nie mi prosto w oczy tylko przy pracownikach którzy mnie nie znają(dowiedziałem sie od innych pracowników).Pytam się czy to jest mobbing.

    2011-06-30 15:38:10

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Też się z tym spotkałam, ponieważ moja koleżanka z pracy bała się że umiem i wiem więcej od niej ciągle kopała pode mną dołki, wiecznie narzekała że źle pracuję i wymyślała głupoty które przekazywała szefowi, a szef myśli że ma idealną pracownicę, ta kobieta naprawdę bardzo mało umie, ale nikt tego nie przyjmuje do wiadomości, a może właśniwe taką chcą mieć mogą z nią robić co im się spodoba.

    2011-06-30 19:55:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Też się z tym spotkałam, ponieważ moja koleżanka z pracy bała się że umiem i wiem więcej od niej ciągle kopała pode mną dołki, wiecznie narzekała że źle pracuję i wymyślała głupoty które przekazywała szefowi, a szef myśli że ma idealną pracownicę, ta kobieta naprawdę bardzo mało umie, ale nikt tego nie przyjmuje do wiadomości, a może właśniwe taką chcą mieć mogą z nią robić co im się spodoba.

    2011-06-30 19:55:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kitty Kitty

    Witam po raz kolejny. Niestety moja zła passa w pracy ciągnie się nadal. Przyczyną jest kierowniczka, która mści się na wszystkie możliwe sposoby za to, że śmiałam pójść po pomoc do naszego wspólnego przełożonego. Od tamtej pory uprzykrza mi życie oczernianiem mnie w oczach kolegów i koleżanek. Nawet sam Dyrektor, któremu ufałam i bardzo liczyłam od niego na jakąś pomoc dał się przekabacić. Okazało się, że dla niego najważniejsze są efekty pracy... I nie ważne jakimi sposobami są one osiągane. Zawiodłam się. Wynikiem zabiegów mojej kierowniczki było to, że nie dostałam premii mimo, że na nią zasłużyłam. Teraz mam opinię bezczelnej, leniwej i kłamliwej pracownicy. Moja kierowniczka wciąż prowokuje mnie do kłótni ( jestem spokojną osobą) chcąc mieć jak najwięcej "materiału" aby się mnie pozbyć. Jeśli udaje się mnie podburzyć, rozdmuchuje moje niezadowolenie do mega rozmiarów donosząc na mnie wszędzie. Stale jestem izolowana przez nią od reszty zespołu. Nie mam już w nikim oparcia. Straciłam apetyt, cierpię na bezsenność... Zaczynam nawet tracić sens życia. Przez pierwszą połowę lipca jestem na urlopie. Mam w planie na trochę wyjechać do swojego ukochanego miejsca jakim jest Zakopane. Mam jednak przeczucie iż strach przed tym co zastanę po swoim powrocie do pracy nie pozwoli mi się w pełni zrelaksować. A jeśli okaże się, że nie mam do czego wracać bo nie mam już pracy? Kierowniczka wiele razy szantażując mnie wykrzykiwała, że jak mi się coś nie podoba to droga wolna i że na moje miejsce na pewno bez problemu znajdzie się ktoś chętny, lepszy. Ubolewam nad tym, że los postawił na mojej drodze takiego "wampira energii" a ja nie umiem się obronić. Czekam na cud...

    2011-07-02 04:00:57

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Michał Michał

    Kitty - a nie możesz po prostu jej olewać? W moim przypadku pomógł zakup małej kamery - kiedy doszło do rozmowy między moim szefem kierownikiem (który chciał koniecznie mnie pognębić) i mną wyjąłem pendriva oraz notebook i powiedziałem obejrzyjmy sobie w takim razie jak wyglądała sytuacja, którą tak obrazowo przedstawił Pan kierownik. I co się okazało, okazało się że wydał zupełnie inne polecenie służbowe niż to o którym mówił kierownikowi. Okazało się że zupełnie inne cele miały zostać osiągnięte. Dyrektor z miejsca powiedział kierownikowi, że otrzymuje zwolnienie w trybie dyscyplinarnym.

    2011-07-02 08:13:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • MIROSŁAW MIROSŁAW

    mam 54 lata .Pracuję obecnie w salonie drzwi i okien .Jestem na t/zw. stażowym. praca ciekawa ,być może dlatego że jest to dla mnie nowy temat w branży handlowej.Sprawia mi przyjemność , lubię ją ,w krótkim czasie sporo się nauczyłem ,i sporo rzeczy sprzedałem z korzyścią dla firmy i te fakty nie są w ogóle zauważane przez tak zwanego SZEFA .o pomyłce nie może być mowy ,o małym zysku nie może być mowy, bo SZEF tego nie lubi i jak tylko ma KAPRYS zaczyna tyradę o moim braku kompetencji ,.ZANIŻANIE poczucia mojej wartości i wytykanie tak zwanych win i błędów częstokroć wziętych z sufitu stało się normą. MY jako ludzie możemy się na takiego SZEFA godzić lub nie, być poniżanym lub nie pozwolić sobie na to.Zawsze jest jakiś wybór. ŻYCIE to strumień wyborów tych dobrych i tych złych .JA właśnie podjąłem decyzję Za trzy miesiące skończy mi się umowa o pracę i z radością opuszczę ŚWIĄTYNIE ZŁA. Moja duma i poczucie własnej wartości oraz dbanie o swoje zdrowie psychiczne nie pozwala mi na pracę u TYRANA.

    2011-07-09 23:51:03

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • polka polka

    przestańmy wreszcie bać się zwolnienia ......damy radę nie tu to gdzieś gdzie bedzie lepiej ...strach nas paraliżuje więc przestańmy sie bać wszystkich idiotów i wtedy zobaczycie co zrobią ?nic bo każdy bedzie miał to gdzieś

    2011-07-11 17:40:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • j-23 j-23

    Pracuję w jednej ze spółek dużego koncernu petrochemicznego, z zagranicznym współwłaścicielem. Wiadomo jakie mamy czasy, a pracownik robi prawie wszystko aby utrzymać się w pracy. Tak również jest ze mną. Praktycznie muszę być dyspozycyjny przez każde 24h. ieśli jest jakaś awaria ( a umaszynowienie instalacji jest duże) to muszę dojechać do zakładu,wydać części zam,przypilnować roboty etc. I ja wcale na tą sytuację nie narzekam. Dziwne w tym wszystkim jest to,że moi współpracownicy jak również Szef drwią ze mnie i wyśmiewają,że jestem sługusem,robolem itd. Oni mają pod nadzorem takie urządzenia, które rzadko ulegają awari i praktycznie nie mają co robić, a Szef uważ ich za wzorowych menedżerów. Paradoks? Otóż nie! Są jeszcze inne sprawy , które dla mnie są przykre i niezrozumiałe. Nasi dostawcy części zamiennych proponują (oczywiście niejawnie ) spory % od ich wartości dla tych co je kupią. Ja nie wchodzę z nimi w żadne układy, więc jestem jak to kiedyś przypadkiem usłyszłem - psycholem, schizolem,żółtopapierowcem . To nie koniec. Kilkanaście razy miałem przeszukiwane biurka i szafy podczas mojej nieobecności w pracy. Moja izolacja jest totalna - oczywiście pozory że nic się nie dzieje to normalka. Kiedyś usłyszałem z ust Szefa - sp....laj stąd. Teraz myślę, że czekają aż mi się noga podwinie i popełnie jakiś błąd co jest w mojej pracy nieuniknione i pewnie będzie tzw burta. Dobrze chociaż, że mam umowę na stałe to będę mógł sobie szukać nowego zajęcia. Pozdrawiam wszystkich, którzy są w podobnej do mojej sytuacji.

    2011-07-15 21:54:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Viki Viki

    Pracowalam jako pielegniarka na oddziale szpitalnym.Obarczno mnie podwojnymi obowiazkami.przydzielano najciezsze prace,robiono odpowiedzialna za wszystkich i za wszystko.Obnizano mi premie bez uzasadniena o male kwoty-otrzymywalam np.10 zl mniej od reszty wspolpracownikow.Gdy wyszlo zarzadzenie,ze do odjecie jakiejkolwiek kwoty ma byc potwierdzone pismem uzasadniajacym zaprzestano tego.Wnoszono do mnie pretensje o rzeczy, z ktorymi nie mialam nic wspolnego,poniewaz nie bylo mnie w tym czasie na dyzurze.Zawsze staralam sie wyjasnic sprawe i z reguly udawalo mi sie udowodnic,ze z dana sprawa nie mialam nic wspolnego.Jednak zazwyczaj wtedy sprawa zostawala wyciszana i prawdziwy sprawca nie ponosil odpowiedzialnosci,ani nawet nie dostawal ustnego upomnienia.Gdy przyszla nowa ordynatorka sytuacja sie zmienila,gdyz w razie nieporozumien nie dawala sie zbyc pomowieniami,ale sprawe wyjasniala do konca,Wtedy zaczeto mnie prowokowac,zaczepiac,potem robic za plecami glupie miny,szerzyc oszczerstwa w formie plotek itp,Ciezko takie cos przezywac!

    2011-07-19 01:19:13

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Małgorzata Małgorzata

    Witam! Jestem szczęśliwa, że rozwiązałam swój problem. Jak? Zapraszam na www.malgorzatakwela@wp.pl Pozdrawiam.

    2011-08-01 17:36:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gemius Gemius

    Strzeżcie się tzw. firm rodzinnych, najczęściej kilkuosobowych, w których dorastające dzieci właścicieli zaczynają wkręcać się do interesu rodziców. Często są to rozpieszczone bachory, bez odpowiedniego wykształcenia, wiedzy i wychowania, które pod przyzwoleniem rodziców zaczynają rozporządzać i często pomiatać ich pracownikami. Wydaje im się, że wszystko wiedzą najlepiej. Nie chcą się czegoś nauczyć czy dowiedzieć, tylko od razu chcą dyrygować. Rodzice na takie zachowania nie reagują, bo przecież synalek czy córeńka będzie kiedyś szefem ich firmy i jakoś musi się "nauczyć fachu". Najlepsze jest to, że wszyscy starzy kontrahenci i długoletni klienci to widzą i odchodzą od naszej firmy, zlecenia maleją, obroty spadają a szef wyżywa się na pracownikach mówiąc, że to ich wina...

    2011-08-09 01:24:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • kaja kaja

    Gemius masz absolutną rację. Pracuję w takiej firmie już od ponad 10 lat. Na początku było super była miła atmosfera pracowało się przyjemnie i chciałam pomóc w rozwoju firmy. Niestety od 4 lat pracuję ze mną córka właścicielki. Firma rozwinęła się bardzo, że potrzebne było zatrudnienie 3 osób. Od tych 4 lat przez naszą firmę przewinęło się około 20 pracowników. Nikt nie może wytrzymać z córką właścicielki. Straszny non stop konsekwencjami pomylenia się, musisz być non stop do jej dyspozycji. Najgorsze jest to że zwraca ci uwagę jak masz obsługiwać klientów choć sama nie ma z nimi do czynienia. A jak już ma to każda jej rozmowa kończy się kłótnią z klientem.

    2011-08-09 20:22:42

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • On On

    Idealnym przykładem Mobbingu jest kierownik SMI Kwidzyn.

    2011-08-15 14:49:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • KIKA KIKA

    W SZPITALU GINEKOLOGOCZNO-POŁOŻNICZYM W WAŁBRZYCHU PRZEŻYŁAM TO SAMO. ZNĘCANIE KIEROWNICZKI I WSPÓŁ KOLEŻANEK , WYŚMIEWANIE, OBRAŻANIE, KŁAMSTWA I ZASTRASZANIE ABY NIKT NIE ROZMAWIAŁ ZE MNĄ. TO JEST KOSZMAR, CZUŁAM SIĘ ODTRĄCONA, NIEUDACZNIK POMIMO, ŻE PRACOWAŁAM LEPIEJ OD INNYCH. PRZYKŁADAŁAM SIĘ DO MOJEJ PRACY. TO POWINNO BYĆ KARALNE A OSOBA PEŁNIĄCA FUNKCJĘ OPIEKUNA POWINNA BYĆ ZWOLNIONA.

    2011-08-21 15:45:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • adela adela

    Cześć. pracowałam jako pielęgniarka w szpitalu położniczym w Wałbrzychu i również to przeżyłam. moje koleżanki spały na nockach i nie opiekowały się pacjentkami i były wręcz wściekłe jak musiały przyjąć na nocce pacjentkę do porodu. ja byłam miła uprzejma i troskliwa przy przyjęciu kobiet do porodu, i to się nie podobało. trzeba było mnie zniszczyć i szukać powodu do zwolnienia. Zostawiano zużyte strzykawki i inne odpady medyczne aby dać dowód jak pracuję. naczelna pielęgniarek szybko dała siwe znaki kto tu rządzi. wyzywała mnie, słuchała inne koleżanki co kłamały. ja nie miałam nawet danego głosu w sprawach aby wytłumaczyć się. poniżona odeszłam ze szpitala .

    2011-08-21 16:09:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    "Prawdopodobnie równie rzadko występuje mobbing rzeczywisty, ale tak bardzo wysublimowany i zakonspirowany, że odkrycie go i udowodnienie wymagałoby wybitnych zdolności detektywistycznych. Większość przypadków mobbingu można jednak stosunkowo łatwo rozpoznać i jest to z pewnością wykonalne dla większości menedżerów i specjalistów ds. personalnych." To w końcu idzie go odkryć czy nie? Autor pisze, że mobbing występuje rzadko, a chwilę póżniej, że większość można łatwo rozpoznać... Kolejny przepisany z innych artykuł, a osoba go pisząca chyba nigdy nie miała z tym zjawiskiem kontaktu...

    2011-08-22 17:12:28

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gosc Gosc

    tO ZACZNIJCIE PRACOWAC W MUELLER FABRYCE SWIEC W GRUDZIADZU TO DOPIERO TAM MOZNA DOSTAC W GLOWE BRYGADZISTKI KTORE FAWORYZUJA CHLOPCOW ODCIAZAJAC ICH OD OBOWIĄZKOW A DOKLADANIE KOBIETOM A CO TAM KOLEJNE 5000KG DODATKOWO CO TO JEST DLA KOBIETY KTORA WAZY 50KG A CHLOPACZKI CHODZA I SA NA USLUGACH "SZEFOWEJ"

    2011-08-22 18:27:08

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gosc Gosc

    dodam ze ta fabryka znajduje sie w Białym Borze k.Grudziądza.moja brygadzistka szuka po prostu akceptacji wsrod męszczyzn czekajc na komplementy przy czym wprowadza konflitky my w naszym zespole juz nie rozmawiamy ze soba chodzi knuje obgaduje za plecami. wyzywa sie na nas szkalujac i dokladajac to nowych obowiazkow kaze uczyc innych bo ona sama nie ma bladego pojecia o naszej pracy.ja powiedzialam koniec i co ??? gorsze stanowisko przy czym pani zaznaczyla ze to nie jest kara

    2011-08-22 18:33:07

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gosc Gosc

    zjawisko mobbingu to jest powszena rzecz po prostu ale kto sie odezwie??? to moze miec po pracy taka jest prawda kazdy sie boi.Ja mysle ze ci co robia takie rzeczy lub zezwalaja na to aby pomiatac innymi to sa ludzmi ktorzy sami potrzebuja akceptacji i maja kompleksy.szczerze to ja sama juz nie dalam rady za duzo bylo po ostatniej rozmowie powiedziałam ze nie pozwole sobie na takie traktowanie i tym bardziej na jakies dotykanie ze strony jednego kolegi o czym brygadzistka wiedziala i poszla podzielic sie z tym z jednym z moich kolegow.... zal totalny

    2011-08-22 18:40:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • romeo romeo

    Pracuję w wojsku. Nie ŻYCZĘ nikomu tego co mnie dotknęło. Pies sąsiada ma dużo lepiej. Przynajmniej w nagrodę widzi kość. Ciągłe straszenie. Pisma w tej sprawie albo nie wychodzą albo odpisują osoby niekompetentne. Publicznie jestem wyśmiewany.... Wszystko zamiatane jest pod dywan. Ale DOSĆ TEGO... Ludzie nie bójcie się

    2011-08-28 21:20:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dino dino

    czesc jestem byłym pracownikiem Firmy Tesco małego formatu moja kierowniczka uwaza wszystkich swoich pracowników za (debili)co by niezrobili wszystko jest na nie. Wzbudza w nich tylko strach poniża przy klientach nikt nie umie sie odezwać bo boja sie zwolnień chociaz tam juz nie pracuje chciałbym pomóc reszcie poradzcie mi jak to zrobić;-(

    2011-08-29 21:51:15

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • krystyna krystyna

    proszę o pomoc Krystyna

    2011-08-30 06:53:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • krystyna krystyna

    prosze o pomoc poniewaz w zus mnie przesladuja

    2011-08-30 06:57:23

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    A co jeśli mobbing występuje w Sądzie...? Jestem sekretarzem, mobbing ze str. sędzi i 2 współpracownic... P. prezes ma mieć kłopoty? Ale skoro wcześniej wierzyła im... Działać, czy odejść...

    2011-09-01 22:55:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Alicja Alicja

    W Getin Banku 69-100 Słubice ul Plac Przyjaźni 10 jest stosowany MOBBING w pracy przez pracodawce ,którego przeżyłam osobiście i z tego powodu zmuszona byłam zwolnić się jak inne osoby pracujące wcześniej.

    2011-09-05 15:09:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • binek binek

    Ja pracowałam w Ostrowinie w FILGAZ żylam w ciagłym stresie jak mialam iśc do pracy,to plakac się chcialo,nie mogłam spac ,wpadlam w depresje. To najgorszy zakład jaki znam.

    2011-09-06 14:19:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • macko macko

    Witam. Pracuje w prywatnej łódzkiej firmie. Doświadczam mobbingu na przestrzeni współpracownicy-przełożony. Nie sypiam po nocach, mam lęk przed pracą, nie mogę normalnie funkcjonować. Czuję, że przegrywam tę walkę. Czy ktoś z Was leczył się z tego powodu psychiatrycznie, bo ja czuję, że nie dam rady inaczej. Pewnie będę musiał się zwolnić...proszę o wsparcie duchowe, pozdrawiam, Maciej.

    2011-09-06 20:32:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Monik Monik

    Pracuję w dużej korporacji dobrze znanej w Polsce. Obawiam się że również jestem ofiarą mobbingu. Przeżyłam w tej firmie 2 kierowników i wszystko było ok. Aż tu nagle pojawił się 3 kierownik, a konkretnie kierowniczka. I nagle stałam się złym pracownikiem nie ogarniającym swoich obowiązków. Ciągłe wytykanie błędów, którym notabene nie jestem winna. Jestem osobą z temperamentem i nie potrafię się poniżac. Więc pewnie będę musiała się zwolnic. Swoją drogą pomieszało mi to moje prywatne plany ponieważ planowałam macierzyństwo. Słyszałam że bardzo trudno udowodnic mobbig i bez twardych dowodów nie ma co się do tego zabierac. Czy ktoś zna na to jakiś cudowny środek?

    2011-09-06 23:56:33

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • beata beata

    Witam. W Pani sytuacji proponuję zajść w ciążę i pójść na zwolnienie lekarskie. Odpocznie sobie Pani od problemów natury zawodowej, a jednocześnie będzie się Pani liczył staż pracy oraz wszelkie inne świadczenia. Być może po Pani powrocie do pracy sytuacja się zmieni, a jeśli nie, wtedy zmieni sobie Pani pracę. Pozdrawiam. Beata.

    2011-09-07 21:00:37

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • vika vika

    Cześć. Ja pracuję w skok (włocławek). U nas panują autorytarne rządy pana prezesa, pracownicy to pasożyty (najłagodniejsze określenie), którzy ciągle kombinują jak tu coś ukraść albo znaleźć haka na pana prezesa. Pracownik nie ma prawa głosu, obrony i swojego zdania. Teoretycznie nie ma kasy na podwyżki, ale tylko dla nas szaraków, ale za to prezesostwo i rada nadzorcza może się rozbijać samochodami służbowymi po całej Polsce, oczywiście za skokowską kasę (jeden przykład z wielu). Każdy, kto próbuje bronić swoich racji lub wystąpi przeciw prezesowi, ma zabieraną premię i jest straszony zwolnieniem, bo na nasze miejsce chętnych jest 20 innych. Nikt oficjalnie się nie odezwie, bo każdy się boi. A ludzie po prostu odchodzą.

    2011-09-10 14:52:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kaja Kaja

    Silny mobbing w Drogerii Natura! Chciałabym aby klienci zdawali sobie sprawę z tego, że te wszystkie panie, które tam pracują są silnie znerwicowane, cały czas zastraszane i monitorowane.

    2011-09-11 00:18:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dyr dyr

    ja tez jestem ofiara mobingu,własnie zwolniłam sie z pracy i uciekam daleko stąd... jak spotkacie M.K. ze świebodzina uciekajcie daleko

    2011-09-15 11:54:54

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gosia gosia

    witam umnie w pracy też panuje mobinng,az sie nie chce pracować.

    2011-09-17 21:11:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Małgorzata Małgorzata

    Pracowałam w Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, byłam dobrym pracownikiem przez 4 lata, nagradzanym premiami itp. Zmieniła się władza, zmienił się kierownik - pochodził kiedyś z ludu tak jak ja i przepraszał, że żyje. gdy został kierownikiem z myszki przerodził się w potwora. byłam śledzona, podglądana w komputerze, kontrolowana, przybywało mi z dnia na dzień obowiązków. Choć zezwolono mi studiować, rozliczano mnie z każdego dnia urlopu szkoleniowego - musiałam pisać co będę robiła w tym dniu. Na początku usłyszałam, że nie powinnam korzystać z przyznanego przywileju. Szkoda,że mój kierownik to prawo posiadał i z niego korzystał. Awanse odbywały się na zasadzie lubię, nie lubię i donosicielstwa. Już po dwóch latach byłam złym pracownikiem, Zwolniłam się. Znalazłam nową pracę. Teraz z pokoju jest kozłem ofiarnym, a ja się boję że znów nim będę. Dziś Pani kierownik podarła jej pismo na moich oczach twierdząc że jej się nie podoba. Nie przeczytała go nawet. Tutaj mobbing jest bardziej perwersyjny. Boże gdzie my żyjemy, mam dość zmagania i tej ciągłej ucieczki w imię przetrwania.

    2011-09-19 21:48:10

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dara dara

    zachorowałam przytrafiło mi się w pracy,teraz jestem śledzona i wyśmiewana ,poradźcie jak to zrobić.

    2011-09-22 13:58:32

    Oceniono 2 razy

    2
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • personalna personalna

    Pracuję w prokuraturze - u mnie też jest mobbing w stosunku do kilku pracowników a reszta to nietykalne krowy

    2011-09-28 18:00:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Bernadetta Bernadetta

    Moja szefowa jest na urlopie. Zastępuje szefową szef. Jakbym podzieliła się z Wami całą historią to byście nie uwierzyli... trwa to już z przerwami ponad rok. Otóż w sąsiedztwie z firmą w której pracuję ma firmę była dziewczyna szefa. Osoba prymitywna, prosta zastanawiam się czasem tak głupia czy tak bezczelna a do tego dupodajka (dosłownie). Moja szefowa jest bardzo dobrym człowiekiem o wielkim sercu, mądrości, wiedzy słowem skarb. Pod nieobecność szefowej wiedźma zaczęła pokazywać pazur. Nie najdalej jak wczoraj zwróciłam jej uwagę na pewien drobiazg (korzysta z czegoś co jest własnością naszej firmy generując nam przy tym koszty. Nie są to miliony, to jednak koszty. Zapytałam grzecznie czy, skonsultowała to z szefową. Po chwili wpadł z telefonem w ręku szef i podniesionym głosem do mnie, że on tutaj jest szefem.

    2011-09-29 10:36:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Bernadetta Bernadetta

    patrzeć na tego prostaka nie mogę mam tu na myśli to durne dziewuszysko... nawet sobie nie wyobrażacie jak nie chcę przychodzić do pracy pod nieobecność szefowej. Zastanawiam się, co też dzisiaj latajuszczaja diewuszka wymyśli... :(

    2011-09-29 10:40:25

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Sandopki Sandopki

    Czytam te komentarze i ogarnia mnie przerażenie! Gdzie jest Prokuratura i Sądy? Gdzie są władze z całym aparatem kontrolnym?. Rocznie wydaje się miliny na CBA, NIK, PIP i inne twory i żadnego z nich pożytku. W publikacjach poświęconych korupcji, wielokrotnie pisze się, że właśnie korupcja, nepotyzm i wszelkie inne nadużycia władzy stają się przyczyną mobbingu. Zwyczajnie, sprawcy w/w przestępstw dla własnego bezpieczeństwa starają się pozbyć niewygodnych świadków, lub zrobić miejsce dla swoich znajomych, czy krewnych. Gdyby, po tylu latach funkcjonowania, NIK i CBA raczyły zwrócić uwagę na ewidentne formy nadużyć i przestępstw, byłaby szansa na poprawę sytuacji.

    2011-10-01 18:44:50

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • maqdalena maqdalena

    pracowałam w firmie przez 5-7 pięknych lat i nagle jest żle nie ma pieniędzy na wypłaty my jesteśmy złe i głupie nic nie rozumiemy i tylko chcemy pieniędzy.....męczyłam się tak jeszcze parę lat(GŁUPOTA )nerwica bezsenność i parę kredytów dodatkowo KOSZMAR zwolniłam sie z tamtąd troszku póżno ale ..pracuję u innego i po 4 latach pracy coś mu się nie podoba i zaczął mnie dosłownie ścigać od tygodnia. To żle robię i tamto też mam z mężem kredyt hipoteczny (we frankach ) bardzo się boję że stracę pracę bo jeśli tak będzie dalej to mu powiem niech mnie zwolni bo sama tego nie chcę zrobić ale to jest bardzo męczące szczególnie te bezsenne noce...:{

    2011-10-08 18:16:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • maqdalena maqdalena

    do sandopki ; prokuratura pip i te inne pierdoły muszą z czegoś żyć a z gołej pęsyjki to troszke bidnie mają te zarządy całe w swojej kieszeni tacy właśnie ''''drobni"""właściciele firm którzy tworzą autentyczne OBOZY PRACY!!!!! PRACUJĘ W TAKIM i doskonale wiem że mój szef (właściciel) daje w łapę tym z PIP i z sanepidu też chcieliśmy coś z tym zrobić nie dało się on był szybszy ściskam was wszystkich i Nie dajmy się

    2011-10-08 18:27:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Smutna biurwa Smutna biurwa

    u mnie problem częściowo rozwiązałby się, gdyby nie było możliwości "łażenia po pokojach". Już nas porozsadzali pojedynczo, każda ma swój pokój, ale i tak się spotykają. Większa kotrola, czy siedzimy na d...w swoich pokojach. a jeśli mają ochotę spotkać się po pracy,ich sprawa. Ale atmosferę w pracy oczyściłoby to napewno, gdyby była zakaz łażenia

    2011-10-11 10:21:13

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zalamana zalamana

    ja znowu pracuje w prywatnej firmie gdzie szefowa zastrasza pracownikow zwolnieniami itp. wyzywa sie na kazdym plus ostatnio wysmiala pracownika ktora przyniosl l4 bo mu rozcieli twarz ze mial biski kontakt z kraweznikiem. nie toleruje l4 gdy ktos przynosi to szuka tylko pretekstu do zwolnienia. 3osoby sa na zzwolnieniu l4 od psychiatry, jedna dziewczyna stawala na komisji lekarskiej bo zaskarzyla szefostwo. kazdy sie boi czy pojscie do pracy nie jest ostanim dniem gdzie ida pracowac. i teraz kazdy boi sie zadzwonic do pip. co robic? tak sie boja

    2011-10-12 21:33:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zalamana zalamana

    dodam ze jest to mc donalds

    2011-10-12 21:33:48

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • jasco jasco

    w MPK-a można zostać mistrzem bez szkoły i nie znając się na pracy wystarczą tylko znajomości i znać odpowiednich ludzi wymaga rzeczy o których niema pojęcia jak ktoś mu się postawi to jeździ na nim i zabiera premię oraz obniża podwyżkę jest kawał drania z niego

    2011-10-16 21:45:05

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • jasco jasco

    jest to były milicjant zwolniony z pracy za pobicie kobiety urzędnika państwowego

    2011-10-16 21:51:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • nika27 nika27

    U mnie w pracy jest masakra. Pracuje na takim dziale że jest istna selekcja przewinęło się przez niego tyle osób nikt tam nie chce pracować, a to za sprawa jednej takiej starej wyjadaczki . jak do tej pory nikt jej nie wykurzył a ludzie którzy chcą pracować i nie spełniają jej oczekiwani są mobbingowani. po prostu szok ja pracuje rok ale nie wiem czy dam rade dłużej. To co ja tam przeżyłam książkę można napisać. Było i jest zastraszanie, poniżanie, odizolowanie od reszty grupy, wytykanie każdego najdrobniejszego błendu, podwarzanie decyzji, nasimiewanie, obmawanie, głupie minki i usimieszki, wulgarne odzywki, chyba wszystko co możliwe, Jak się bende musiala zwolnic to odrazu ide do PIP. niechcem tego robić bo kierownik spoko gość ale jak nie umie z taka s... sobie poradzić i gdzieś ma to co ja i inne osoby musiały przechodzić to nie wiem czy warto się zastanawiać.

    2011-10-25 18:00:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zrozpaczona zrozpaczona

    ja mam taką sytuację, otóż pracowałam kiedys w jednym z marketów, kierowniczka uwzięła sie na mnie, groziła codziennie ze mnie zwolni nawet smsy wypisywała na telefon komórkowy że mnie zwolni ( nie załatwiała ze mną spraw w pracy tylko wygrażała sie przez telefon)!!!!! skandal. Nie przedłużyła mi umowy i zostałam przez kilka lat bez pracy, po kilku latach wróciłam do trego marketu ale do innego miejsca i jak na nieszczescie ona tam przeszła! nie jestem już jej podwładną ale ona zleca mi zadania które wykonuję a ona zwraca mi uwage przy swoich pracownikach ze nie wykonałam danej pracy i jej dziewczyny musiały to zrobić, jestem zrozpaczona bo wiem teraz ze ona mnie nienawidzi z jakiś osobistych powodów, mam nowego kierownika pracuje narazie drugi mc i mam wspaniała ekipę i kierownika. Boję sie że ta kierowniczka zrobi wszystko zeby mnie wyrzucili z pracy, staram sie dobrze pracować bo mi zalezy na pracy, moze ktoś mi doradzi, potrzebuję pomocy bo ona chce mnie zniszczyć!!! co robić błagam o porady.:(

    2011-10-31 19:55:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Smutna biurwa Smutna biurwa

    wspolczuję Ci, "Zrozpaczona". Hmmm...z perspektywy, patrząc z boku, to można by było Ci doradzić, żebyś ignorowała te jej polecenia. O ile, to nie jest twój obowiązek słuchać jej poleceń. Nie wiem, jakie są u was układy. Nie wiem, jakiego masz kierownika. Może opowiedz mu o tym. Lepiej Ty zacznij mówić, zanim zacznie ona. Bo jak ona zacznie donosić na Ciebie, to będzie gorzej. Może zasygnalizuj mu, że kiedyś pracowałaś z nią, i teraz ona cały czas kopie pod Tobą dołki. Powiedz, że może być tak, że będzie na Ciebie gadała. Acha, no i zapytaj się go (kierownika), czy masz wykonywać jej polecenia. Jeśli powie Ci, że nie to nie wykonuj. I musisz wtedy zakodować sobie w głowie-mam swoje obowiązki zlecone przez MOJEGO kierownika. Jak Ci coś ona powie, to jej powiedz-nie mogę, wykonuję to co należy do moich obowiązków. (tylko tak po ludzku;). No i przede wszystkim musisz przestać się bać, że znów stracisz pracę. Chodzi o to, że ten strach widać w człowieku. Mądrzy ludzie powiadają "nie opowiadaj ludziom o swoich słabościach, bo zaczną je zauważać". Ja wiem ,że nie jest prosto. Że pewnie masz rodzinę itd... ale świat się nie kończy, zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Zastanów się, co ona może Ci zrobić? tak naprawdę nic. Najwyżej wylecisz. Wiem, że to poważne, ale ja mówię serio. Nie myśl cały czas o tym. Bo wtedy będziesz chodziła jak piesek z podwiniętym ogonkiem i spuszczoną głową. A to ludzi nie rozczula, tylko rozjusza, skłania do znęcania się. Czują , że mają władzę nad Tobą A Ty przecież jesteś tak samo wartościowa jak ta kobieta co Cię dręczy. I tak o sobie myśl. Jesteś ni mniej ni więcej, tylko takim samym człowiekiem, masz swoje prawa. JA to mówię z własnego doświadczenia. Poczytaj, co pisałam parę postów niżej. W końcu zadałam sobie sprawę, że pozwalam ludziom po sobie jeździć. Poczułam, że to z wielu względów ostatni dzwonek i poszłam do psychoterapeuty. Wiele rzeczy mi uświadomił, którymi się z Tobą dzielę. Wiem, że nie każdego stać, ale może jest w Twojej okolicy jakiś psycholog na NFZ. Trzymaj się, Głowa do góry

    2011-11-03 21:18:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • elektryk elektryk

    byłem za wszystko odpowiedzialny -smieci,nieobecnosc pracownika osob pijanych w pracy nawet ze kosz na smieci p.prezesa jest pełny.A ja tylko szary pracownik firmy?Za wszytko byłem obwininy,szanowny p.prezes kilka krotnie uderzył mnie o obecnosci innych pracownikow czuje się podle a pracę stracilem.

    2011-11-08 10:19:13

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • MAXX MAXX

    16.11.2011r CARREFOUR NOWY SĄCZ przegrał sprawę o MOBBING w SĄDZIE PRACY. Tak się dzieje gdy kierownikiem ochrony zostaje osoba po SZKOLE SPECJALNEJ!!! Taki to potrafi najlepiej gnębić zastraszać i deptać LUDZKĄ GODNOŚĆ!!!!

    2011-11-18 14:20:11

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • MARTI MARTI

    co zrobić i gdzie się zgłosić bo ja już nie wytrzymuję mobingu proszę o pomoc

    2011-11-18 19:21:33

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • rysa rysa

    Do Zrozpaczonej: pod względem psychologicznym Smutna b.. ma stuprocentową rację- osoby skrzywdzone, które się kulą pod rozmiarem krzywdy są łatwym celem kolejnych ataków. Pomocą dla osoby mobbingowanej są przede wszystkim jasne zasady i procedury. Ustal ze swoim przełożonym, czyje polecenia masz wykonywać, przy okazji naświetlając tło waszego wcześniejszego konfliktu i jej zachowań wobec ciebie. On jako kierownik powinien wiedzieć, że w razie czego, to pracodawca pójdzie do sądu jako oskarżony, gdyż to na nim spoczywa obowiązek przeciwdziałania mobbingowi. W jego interesie jest dbać o poprawne relacje pracowników. Inna kwestia to prawo, które słabo, bo słabo, ale jakieś tam pole manewru Ci daje. 1. Zbieraj dowody, super nadawałyby się te smsy, które Ci kiedyś wysyłała, odzyskaj je, jeśli to możliwe, zapisuj sobie każde jej zachowanie, które podpada pod mobbing (list zachowań jest w internecie na pęczki), data, osoby, które były świadkami, łącznie z tym, co wydarzyło się, gdy byłaś jej podwładną. 2. Ważne w mobbingu jest jego występowanie na tyle długotrwałe, że prowadzi do rozstroju samopoczucia i zdrowia i musi to być potwierdzone przez lekarza, lekarza psychiatrę (twoje odczucia nie są dowodem) 3. W ostateczności, jeśli już nie wytrzymasz i będziesz chciała rzucić pracę, do wypowiedzenia dołącz oświadczenie, że rozwiązujesz umowę o pracę z powodu mobbingu. A potem prosto do sądu pracy. Jak nie zadziała z art. 94.3, to powołaj się na art. 18 3a,paragraf 5,2) o molestowaniu. Jak już będziesz miała jakąś teczkę z dowodami, pomachaj nią kiedyś przed nosem swojej prześladowczyni,niech wie, że jej zachowanie nie jest bezkarne i jest na cenzurowanym. Ewentualnie zacznij ostentacyjnie zapisywać jej akcje zaraz po zajściu, chociaż tu na dwoje babka wróżyła, może ją to wystraszyć, ale może też sprowokować,nie znam delikwentki .

    2011-11-25 10:56:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    wiem coś na ten temat od trzech miesięcy byłam zastępcą kierownika uczulam się od podstaw moja poprzedniczka nie wytrzymała psychicznie ja po pierwszym napadzie przez kierownicze zrezygnowałam ale po namowach kierowniczki regionalnej spróbowałam jeszcze raz na początku było spokojnie ale ostatni miesiąc to najgorszy koszmar w moim życiu wulgarne słowa padające w moim kierunku i ośmieszanie na sklepie przy pracownikach i klientach SZOK!!!

    2011-12-09 13:37:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • r r

    r

    2011-12-12 13:26:03

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • molestowana psychicznie molestowana psychicznie

    w Domu Pomocy Społecznej na Ugorach w Poznaniu codzienny mobbing to jest norma , którą realizuje zca dyrektora i jej koleżanka MS kireowniczka socjalnego.mamy nadzieję że niedługo PIP I Sąd się nimi zainteresuje

    2011-12-12 21:07:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    tak ,ja mam ten sam problem,a jestem sama.

    2011-12-16 19:27:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ktoś31 ktoś31

    moja kierowniczka na okragło wytyka błędy, każe zostawać po godzinach. gdy praca sie już konczy, nagle oznajmia, że trzeba zostac dłużej. czasem dzwoni by natychmiast przyjsc do pracy- niby z zapytaniem, ale jednak nie uwględniającym odmowy. czasem kaze przychodzic do pracy nawet w dni wolne, mówiąc, że ktos ma za dużó weekendów wolnych i ze firma idie pracownikowi i tak na rękę, że daje mu wolne np na studia w weekendy. przy czym sama pani kierownik soznia sie lub wychodzi wczesniej i prawie wszystkie weekendy równiez ma wolne, a tak w ogole caly czas siedzi w biurze pijac kawe i nic nie robiac bo wszystkie zadania za nia wykonują asystentki lub inny podlegly personel. o tym by pisac i pisac - temat rzeka

    2011-12-17 00:50:04

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • makro makro

    nie można poddawać się zbierajcie dowody i świadków ja właśnie tak robię i nie pozwolę żeby jakaś pani kierownik bez szkoły robiła z ludzi śmieci bo tak dzieje się u nas w sklepie pracownicy są zastraszani przez kierowniczkę a ja tak tego nie zostawię nawet jeżeli stracę prace nie można dać się gnoić bo to będzie trwać bez końca

    2011-12-18 19:24:53

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • przyjaciel przyjaciel

    czy ty aby naprawdę nie jesteś chora psychicznie albo masz problemy ze sobą problemy rodzinne może to wszystko wpływa na tok myślenia który masz ograniczony czy zastanowiłaś się nad wypowiedzią pod pseudonimem / molestowana psychicznie] czy pojmujesz że choroba psychiczna zaburza świadomość myślenia ale są to tacy sami ludzi jak my i należy im pomóc może ty też prosisz o pomoc tylko posuwasz się za daleko porozmawiaj z psychologiem z przyjacielem na pewno to ci pomoże i nie będziesz wysuwała pochopnych wniosków

    2011-12-28 21:15:03

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • siara siara

    do "przyjaciela" - weź sobie patyk owinięty w gąbkę i nawalaj się codziennie po głowie przez prawie 8 godzin - krzywdy sobie fizycznej nie zrobisz a w głowie będziesz miał miazgę. mniej więcej tak obrazowo wygląda molestowanie psychiczne. możesz ten patyk dać współpracownikom - i to jest mobbing. takie zachowania można ignorować ale do czasu. więc może ty jesteś przyjacielu z rodziny w której propaguje się szukanie u innych chorób psychicznych albo co gorsza sam je wywołujesz

    2012-01-03 18:55:33

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • D.N. D.N.

    NIE DAJCIE SIE PRACODAWCĄ ONI MYŚLĄ ŻE WSZYSTKO IM WOLNO WALCZCIE O SWOJE

    2012-01-05 13:52:08

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • adek adek

    mobbing w pracy jest ..najchetniej powiedział by sie co sie mysli prosto z mostu ,ale zalezy nam na pracy.. prywaciak..

    2012-01-05 20:18:11

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dani dani

    zostałam wczoraj oskarżona o współudział w kradzierzy,bo osoba która się tego dopuściła należy do mojej rodziny(pracowałyśmy razem).Nikt mi tego nia udowodnił , bo mnie przy tym wogóle nie było. Na spotkaniu z przełożonymi została mi dopięta karteczna córki złodziejki. Zadawano mi niedyskretne pytania na temat życia rodzinnego,na które nie chciałam odpowiadać. Jeszcze mnie nie zwolnili ale wysłali na przymusowy urlop. Po powrocie mam się podobno dwa razy bardziej starać , aby przekanać do siebie kierownictwo i współpracowników.Jestem teraz roztrzęsiona i nie mam ochoty wracać do pracy,gdzie wszyscy patrzą się na mnie jakbym coś wynosiła w kieszeniach a kierownik wogóle na to nie reaguje idaje ciche przyzwolenie na takie zachowanie. Czy to jest mobbing?

    2012-01-17 11:24:50

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gość gość

    kierownictwo też kradnie a my dowiadujemy się o tym ostatnie jedzą śniadania i nie płacą a robią z nas złodziei leni itp nie szanują pracowników a oczekują od nas szacunku na szacunek trzeba zapracować a ludziom naprawdę zależy na pracy i dlatego znoszą te upokorzenia i to jest błąd.

    2012-01-19 09:36:16

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownica polo pracownica polo

    jestem pracownicą polomarketu...od kiedy zmienił nam się kierownik mamy tam koszmar,kilka dziewczyn się zwolniło,wiecznie są braki w zasobach ludzkich.stawiają przed nami zadania niemożliwe do wykonania,na zmianie mamy głównego i 1-2 zmianowych kierowników - każdy co chwilę wydaje nam inne,sprzeczne ze sobą polecenia a następnie zaczyna się litania na temat nie wykonywania poleceń służbowych...jeśli poprosisz o wytyczenie,które zadanie masz ukończyć jako pierwsze,a które potem to to usłyszysz potok obrażliwych słów,gdzie zamiast znaków interpunkcyjnych są przekleństwa,epitety,a następnie standardowo postraszą cię zwolnieniem poprzedzonym naganą.nie ma tygodnia,żeby jakaś pracownica nie została doprowadzona do płaczu.notorycznie też jesteśmy obwiniane za to,co nie zostało zrobione "w naszym rewirze" w dniu,kiedy miałyśmy wolne!!!jeśli na to odpowiesz,iż nie zrobiłam tego czy tamtego ponieważ nie było mnie w ten dzień w pracy,to natychmiast wielki pan kierownik wydziera się na ciebie,że jego to "k*** g***o obchodzi,to nie jest żadne tłumaczenie,ma być zrobione i ch**!!" jeśli spróbujesz zadać następne pytanie w stylu "ale jak mam to zrobić jeśli mam dzień wolny??przyjść do pracy za darmo???" to wtedy każe ci "wyjść natychmiast z biura i zamknąć za sobą drzwi,bo go wkurw***"...to kilka z kilkudziesięciu przykładów.wiedzą gnoje,ze nie ma nigdzie pracy,życzę im jak najgorzej,naprawdę,oby spotkało ich to samo.

    2012-01-21 22:55:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownik polo pracownik polo

    tak jest w nowo otwartym polo w okolicach Płocka jest tak samo robią z nami co chcą ale znajdzie się ktoś kto to zmieni pracownicy dla nich to są śmieci są tylko wybrane osoby które trzymają palec w d.... i mają premię a my gołą pensję bo za mało robimy.

    2012-01-22 11:27:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Osoba prześladowana Osoba prześladowana

    Ordynator jednego z oddziałów Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach od pewnego momentu zaczyna rządzić przy pomocy mobbingu, bo czuje, że traci grunt pod nogami. Jest na celowniku Dyrekcji. Ostatni jego wyczyn to oskarżanie jednego z pracowników o wyimaginowane działania. Zarzuca on tej osobie dziwne jego zdaniem, żądanie urlopu i inne nie mające miejsca wydarzenia.

    2012-01-23 22:56:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    jak mozna zebrac swiadkow jak kazdy boi sie o swoj tylek i nabierze wody w usta gdzie pojsc zeby sie poskarzyc ze jest sie ofiara mobingu jak raczka raczke myje po dwudziestu czterech latach pracy i mnie spotkalo to ze jestem kozlem ofiarnym nadmieniam ze nienagannych nigdy nie bylo uwag co do mojej pracy jestem osoba spokojna i dlatego teraz mam problemy bo nie umiem walczyc o swoje a czuje sie osaczona jak zaszczute zwierze

    2012-01-25 14:43:13

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownik pracownik

    Dwa miesiące temu złożyłyśmy z koleżankami u naszego Dyrektora wnioski o podwyżkę. Następnego dnia zwołał wszystkich pracowników do swojego gabinetu i oświadczył, iż pracownicy, którzy złożyli podania mają "na oku" inną pracę i prawdopodobnie będą wolne posady na ich miejsca. Nas zamurowało... Żadnej z nas nie przyszedł do głowy pomysł ze zmianą pracy. Potem było coraz gorzej. Dodam, że z Dyrektorem jesteśmy na stopie koleżeńskiej i atmosfera i warunki pracy były doskonałe. Podczas mojej nieobecności w pracy, zarządził przeniesienie mnie do innego pokoju i tym samym odizolował mnie od koleżanek z działu. Obecnie cała sytuacja jest nie do zniesienia. Fochy, humory, nie da się z nim porozmawiać jak kiedyś. Czy takie zachowanie podpada pod mobbing?

    2012-01-26 13:02:55

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Gość Gość

    Jesli wszyscy bedziemy milczec w sprawach mobbingu to nikt i nic w tym kierunku nie zrobi. Ja tez przechodze mobbing w pracy ale tego tak nie zostawie gdyz musialam zaczac sie leczyc u psychiatry i psychologa wiec stawiam wszystko na jedna szale.

    2012-01-31 14:58:11

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gość gość

    popieram Cię ja też tego tak nie zostawiłam w mojej pracy panuje mobbing ze strony kierownictwa i nie spocznę dopóki nie pokarzę wszystkim jak jest naprawdę a tak to teraz każdy nabiera wody w usta i siedzi cicho.

    2012-01-31 15:25:01

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • NORMALNY NORMALNY

    Bardzo mi żal,tych osób,które są mobbingowane w pracy.Po pierwsze,że są to osoby,bardzo zaradne i inteligentne a mobber jest zazwyczaj niedouczonym,niedorajdą życiową,nic sobą nie reprezentuje,swoje chore urojenia przelewa na Tych,którzy bardzo dobrze radzą sobie w życiu.Z własnego doświadczenia wiem że jeżeli ofiara mobbera zwalnia się z pracy,to szuka sobie innego kozła ofiarnego.Znam przypadek kierowniczki kas,która była ulubienicą dyrektora, na wszystko jej pozwalał,a za parę miesięcy została skuta kajdankami za oszustwa.myślę,że to też za krzywdę jaką wyrządziła innym.Wiem że każda krzywda wyrządzona umyślnie względem innego człowieka,powraca z potrójną siłą do złego.Jeżeli ktoś pracuje uczciwie i jest stosowany wobec Niego mobbing,to radzę zmienić pracę-zawsze jak się szuka, to się coś znajdzie.Mobbing z doświadczenia wiem ,że może doprowadzić do utraty własnej świadomości,czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć-a to już prosta droga do własnego unicestwienia (próby samobójcze)Nie należy , też ufać koleżankom ,ani" przyjaciółkom,za pieniądze wszyscy się obrócą przeciwko Wam.Życie jest największą wartością i nie warto JE poświęcać dla psychopatów-a takimi są mobberzy.POZDRAWIAM.

    2012-02-01 17:14:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • obserwatorka obserwatorka

    Mobbing jest często reakcją określonej grupy pracowniczej, posiadającej już określone "status quo" w firmie i pewną wygodną stabilizację, polegającą często na tym że pracownicy tej grupy wykazują się jedynie minimum zaangażowania, ukrywanym leserstwem, oraz cechują ich mechanizmy wpływu właściwe takim strukturom jak np. związki zawodowe. W sytuacji gdy pojawi się jakiś zaanagażowany i nie daj Boże bardziej kompetentny pracownik, który nie jest zainteresowany wejściem w pewien (w domyśle korumpatywny) układ - jedyną drogą prowadzącą do wykluczenia takiego "zagrożenia" jest jego zniszczenie, na sposób "humanistyczny", aby takiemu zdolniejszemu delikwentowi serdecznie odechciało się rzetelnej pracy, która obnażała by standardy grupy mobingującej. Zwracam też uwagę, że mobbing tylko pozornie jest inicjatywą "mobbera". Mobber to jedynie czubek góry lodowej, który ma nico więcej odwagi, aby być reprezentantem skorumpowanej grupy własnego interesu. Jedyne pocieszenie dla osoby mobbingowanej: "co cię nie zabije - to cię umocni". I za żadne skarby nie ufać sukin..om oraz robić swoje. "A po owocach ich poznacie" - jak mówi Święta Księga. I wiem co mówię (...) :-)

    2012-02-02 11:55:24

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • aga aga

    Mój Tata jest mobbingowany w pracy od kilku lat. Teraz zbieramy się, żeby iść z tą sprawą do sądu, bo to już przechodzi ludzkie pojęcie.

    2012-02-07 11:31:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gość gość

    popieram mądra decyzja jestem za !!!

    2012-02-07 14:23:59

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • iga iga

    mobbing w drukarni?też jest obecny, bezkarny,tolerowany przez przelożonych.ba.czlowiek staje sie oficjalnym powodem żartów,wyizolowanym czlonkiem ,,wielkiej rodziny'',nie może dobrze pracować,musi zniżyć sie do reszty,ale jak widać nikomu to nie przeszkadza nawet samemu pracodawcy,który nic sobie nie robi z jednego człowieka,byleby ,,robota szła'' .tłumaczenie,ze to tylko praca nie poprawia sytuacji,bo dla mnie to aż praca,każdy chce pracować i dlatego godzi się na takie traktowanie,ale JAK DŁUGO MOŻNZA!!!!!!!!!!!!!!człowiek znika,więdnie jak kwiatek by w końcu uschnąć,zadnej motywacji.NIE WYCHYLAJ SIE,bo cię zniszczą

    2012-02-07 15:56:49

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Trini Trini

    Od czterech miesięcy jestem gnębiona w pracy przez szefową, nie mam na to dowodów bo jestem jedynym pracownikiem.Dzisiaj nie wytrzymałam, rozbeczałam się i uciekłam do domu.Straciłam wiarę w siebie ,we własne możliwości i talent.Chyba jest ze mną coś nie tak ,bo taka sytuacja zdarzyła mi się już drugi raz...

    2012-02-14 13:39:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • realista realista

    Bezrobocie dało pracodawcy władzę absolutną W czasach ostatecznych człowiek traktowany jest jak śmieć. Odpowiedzialni za taki stan nie wyjdą nigdy z piekła, bo ratywowali na nowo niewolnictwo które było kiedyś tak potępiane a teraz w najlepsze kwitnie.

    2012-02-21 11:12:50

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • xxx xxx

    zawsze jest tak ,że mobber to osoba słaba nic nie potrafiąca , bojąca się o swoje miejsce , zaczyna mobbować , to najlepiej potrafi , wiem coś o tym bo przeżyłam to na własnej skórze , osoba która mnie mobbowała , nie potrafiła nawet dobrze liczyć do 100, zresztą jej wykształcenie mówi za siebie , szkoła specjalna , nie mam pretensji jeśli ktoś nie potrafi liczyć , ale niech potrafi się zachować, zrezygnowałam z pracy po roku wysłuchiwań plotek niby nie automatycznie kierowanych do mnie bo mogłabym ją zaskarżyć , z tym ,że nie myślałam , że to obejmie większy zasięg, w każdym razie żal mi jej , słaba to osóbka ja ją podejrzewam o jakieś skrzywienie psychiczne , Ośmieszyła się tylko mówiąc te zarzuty pod moim adresem , ale cóż z takimi ludżmi zrobić głupota , imbecylizm był i zawsze będzie,

    2012-02-22 14:13:31

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • NORMALNY NORMALNY

    Wiecie ,że po wyjściu, (wyleczeniu się z tej choroby ) ofiary mobbera są dużo silniejsze, odporniejsze na stres i potrafią się odnaleźć w nowej pracy.Ja to przeszłam,mam wspaniałą pracę i zero kontaktu z głupotą i imbecylizmem tępych, niedouczonych mobberów. Moja firma postawiła na szacunek i jakość pracowników, szkoda że tak niewiele takich firm.Jestem szczęśliwa ,czasami jak sobie przypomnę tą nagonkę na moją osobę-to wydaje mi się ,że to był jakiś koszmar i nie mógł się wydarzyć w rzeczywistości ale dopóki będą zatrudniać nienormalnych ,niedouczonych idiotów,którymi mogą zaszczuć dobrych pracowników - tak się będzie działo.A jeżeli chodzi o jakiekolwiek koleżeństwo-to wszystko wychodzi podczas sprawy w sądzie,kiedy wychodzi prawdziwe oblicze tych najlepszych pseudo przyjaciółek., jak mogą spokojnie spać,gdy oszczerstwami zapracowały na AWANS I PREMIĘ-chore!!!!!!!!

    2012-02-23 21:42:15

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • iga iga

    mobberzy to faktycznie osoby mające jakieś braki,niedowartościowane,swoją głupotą szeroko pojętą emanują niczym żarówki w ciemności.sprawiając świadomie krzywdę i poniżając drugiego człowieka tak naprawdę chcą odwrócić uwagę od prymitywu jaki sobą reprezentują. pamiętajcie: to co dajemy innym wróci do nas z nawiązką.

    2012-02-24 11:27:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gość gość

    ja jestem przed rozprawą w sądzie i też niby koleżanki miały tak pomóc a teraz jedna po drugiej się wykrusza ja już nawet nie chciałam nic robić ale mój mąż powiedział że nie pozwoli żeby kierownictwo tak paskudnie traktowało pracowników byłam już tak wyczerpana psychicznie że już wbijałam sobie do głowy jesteś do d..y ale wiem co potrafię i dobrze wykonywałam swoją prace a jak się okazuje to kierowniczka leczy się psychicznie z nią jest coś nie tak gnębiła dziewczyny które zachodziły w ciążę straszne słownictwo przeżyłam tam koszmar nie mogę uwierzyć że tacy ludzie są na takich stanowiskach a ci na górze ich kryją mam teraz siłę i myślę im dobrać się do tyłka .

    2012-02-24 12:20:57

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anna P Anna P

    Ja właśnie dostałam zwolnienie z pracy. Mój przełożony spokrewniony z dyrektorem gnębił mnie i gnębi w dalszym ciągu osoby, które ciężko pracują ale nie mają pewności siebie i każdy się boi odezwać. Ktoś, kto ma 20-kilka lat i zarządza działem a nie pracował nigdzie wcześniej myśli, że tak być powinno bo takie zasady pewnie wyniósł z domu.Jako jedyna nie dostałam żadnego szkolenia po czym zwolnił mnie za brak kompetencji na stanowisku. Ale wcześniej wykorzystał mnie do zakończenia zadania, którego nikt dobrowolnie by się nie podjął. Przez miesiące podkopywał moją samoocenę, zrzucał na mnie paskudne zadania na zmianę z parzeniem kawy dla gości (zawsze musiałam ją robić ja, żebym wiedziała gdzie moje miejsce w dziale - zawsze gorsza od równych mi pracowników). Nigdy nie zauważył, gdy coś nie wyszło, zawsze zauważał jak coś szło powoli, winił mnie za błędy innych, dawał mniejsze premie, chwalił innych przy mnie, mnie nie mówił nawet cześć. Nie zmienił mi jako jedynej stanowiska na umowie, przesadził mnie od koleżanek z pokoju, zdegradował mnie z poprzedniego stanowiska, dał mi mniejsze wynagrodzenie od innych. A wszystko za to, że raz 7 miesięcy temu raczyłam się na coś nie zgodzić i prawie się popłakałam. Od tej pory byłam pracownikiem 2 kategorii mimo, że z każdym innym stosunki miałam wręcz świetne. Żałosne, ale nie pochorowałam się przez to nerwowo, więc sprawy nie mam o co zakładać :D

    2012-02-27 02:13:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Basia Basia

    Basia Pracuję w handlu, mam zmiany łuszczycy na dłoniach.Nie dawno robiłam ponowne badania okresowe.Lekarz nie widzi przeciwwskazan co do wykonywanej pracy w handlu.Ale za to zmianowa zmiany, ciągle mnie piętnuje i to przy klientach.

    2012-02-27 12:35:08

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • malutka malutka

    jak to jest ciężko pracujesz, a coraz więcej zadań .Czy jest możliwe sprawdzanie pracy personelu przez szefostwo co do minuty ?nadmieniam, że przedtem tego nie praktykowano.

    2012-02-28 20:38:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anna Anna

    Zdałam sobie sprawę z tego ze jestem wykończona psychicznie, fizycznie mam problemy z ciśnieniem,i te okropne zawroty i bóle głowy, zmęczenie ,brak siły W nocy zasypiam i po 3 godz. budzę się czuje tylko strach lęk kołatanie serca .Dzisiaj na zajęciach moje koleżanki stwierdziły ze wyglądam strasznie,nawet nasza mgr. kazała mi iść do domu. Po powrocie do domu postanowiłam opisze w części a czy stać mnie na walkę nie wiem . Systematycznie od 2003 r pan stosuje mobbing wobec mnie co prawda nie jestem jedyna.(część pracowników odeszła ,cześć została zwolniona a reszta albo jest nie tykalna bo jest od kogoś, albo sobie jakoś radzi.)Można akceptować codzienne spóznienia innych ,udawać ze się nie widzi problemów w zakładzie. Ktoś powie czemu ja nie szukałam pracy...szukałam owszem Całe moje życie to była ciężka praca nigdy się jej nie bałam(31 lat w domu pomocy społecznej),a najgorsze ze była zawsze najważniejsza nawet ,od moich często chorych córek. Jestem samotną matką jedna pensja w domu ,teraz tak sobie to tłumaczę .

    2012-03-04 22:40:33

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Joanna Joanna

    http://interia360.pl/artykul/mobbing-w-pracy-kogo-najczesciej-dotyka-jak-sobie-z-nim-radzic,52249

    2012-03-07 10:44:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ja Ja

    W naszej pracy kasjerek jest ciężko mamy kierowniczkę która jest wiecznie zła odnosi się do nas jak nie do ludzi mamy co miesiąc gołe wypłaty chciałyśmy porozmawiać z kierowniczką regionalną ale ona jest taka sama zrobiła zebranie z nami i w obecności kierowniczki naszej zapytała czy mamy do niej jakieś zastrzeżenia czy tylko źle o niej mówią pracownicy którzy odeszli to jest śmiech jak mogłyśmy się odezwać następnego dnia nie miały byśmy po co przyjść do pracy i to jest kierowniczka regionu my jesteśmy zwykłymi robolami i musimy znosić humory kierowniczki naszej uwierzcie to obóz pracy tak mówią i piszą o naszych sklepach i to jest prawda zwykły pracownik nie wie gdzie ma z tym problemem pójść jak kierowniczka regionalna i prezes i kierowniczka nasza to jedne duże plecy tak jest

    2012-03-10 20:22:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Monia Monia

    W mojej pracy jestem poniżana przez moją kierowniczkę jestem jej zastępcą a mimo to słyszę jak mruczy pod nosem że chyba czas zmienić zastępcę.Jednak tego nie robi.Wie że nikt inny nie da rady być jej zastępcą.Owszem były próby namowy jednej z pracownic ale ta odmówiła.Powiedziała mi że mam bardzo silne nerwy i podziwia mnie że dalej jestem zastępcą.Nie mam wyjścia z pracą jest ciężko.W pracy bywa też tak że pracownicy boją się ze mną rozmawiać bo kierowniczka się krzywo patrzy.Zaprasza nas co roku na swoje urodziny chodzimy tam bo boimy się jej odmówić.

    2012-03-12 14:56:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ania Ania

    witam jak większośc tu osób mam taki sam problem od 10 lat jestem nie przez mojego szefa gnębiona ale przez księgową :( emocjonalnie psychicznie i fizycznie jestem juz wyczerpana można by powiedzieć emocjonalny zgon już zaliczyłam .Mój szef rozmawiał z nią ale ona nic sobie z tego nie robi.... kilka razy zrobił zebranie i minimalnie pomogło...Teraz w piątek mam w pracy zebranie przyjeżdza kobieta która przeprowadzi szkolenie antymobbingowe .Chciałabym was prosić o pomoc..nie wiem jakie pytania powinnam jej zadać by pomóc sobie jak najlepiej ... Pozdrawiam

    2012-03-20 19:19:47

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anka Anka

    Współczuję wszystkim, którzy cierpią z powodu mobbingu. Wiem jak jest sama to przeszłam. Właściwie piszę przeszłam ale proces dochodzenia do siebie jeszcze trwa. Jednak chce wszystkim wyraźnie powiedzieć że można się obronić, można z tego wyjść, czasem cena jest wysoka ale nie wyższa niż skutki moobbingu, które dla ofiary bywają nieodwracalne! czasem kończą się śmiercią! Na początku nie możesz w to uwierzyć, że to właśnie mnie spotyka, taką śilną kobietę/ silnego mężczyznę potem masz już coraz mniej siły i wiary w to że może być inaczej. Ja byłam już w depresji takiej o jakiej możemy przeczytać w podręcznikach, nie widziałam sensu wstawania z łóżka. Nie będę przytaczać całej opowieści ale chcę abyście uwierzyli że to od nas zależy czy z tego wyjdziemy czy nie! przede wszystkim trzeba odsunąć się od mobbera! nie wiem na jak długo mi zajęło to 1 rok ale może Wam wystarczy wyjazd na miesiąc gdzieś gdzie jeszcze nie byliście. w nowe miejsce do nowych ludzi, trzeba naładować swoje akumulatory po to aby po powrocie roztaczać wokół radość, blask, fascynację kimś lub czymś co znajduje się poza środowiskiem gdzie odbywa się mobbing. Człowiek który roztacza wokół siebie aurę szczęścia jest omijany przez mobbera. Dla niego to jest nowa sytuacja do której musi się przygotować, musi zmienić swoje metody bo naszym zachowaniem dajemy do zrozumienia że dotychczasowe metody zawiodły. zazwyczaj zamiast wymyślać nowe intrygi odpuszcza i znajduje sobie nową ofiarę. Spróbujcie! mamy tylko jedno życie! i można je przeżyć z pasją! Pamiętajcie że oprócz Was cierpią wasi bliscy! Powodzenia! Gwaranuję że warto podjąć walkę o siebie. Ta metoda jest skuteczna i sprawdzona, musicie tylko znaleść swój czas w jakim będziecie zdrowieć, zazwyczaj jest on skorelowany z okresem stosowania mobbingu. Im dłużej trwał mobbing tym dłużej czasu potrzebujemy na uzdrowienie. Jeżeli uważacie że nie dacie rady emanować szczęściem i pewnością siebie to polecam kilka trików które przekonają otoczenie że się zmieniliście. Najwżniejsze jest zawłaszczanie dla siebie terytoruim - pomocne są tu perfumy, zamaszyste stroje, wielkie torby.. poszukajcie informacji na ten temat! powodzenia

    2012-03-21 13:10:34

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Dagmara Dagmara

    witajcie! Realnie, to najlepsze, co można zrobić to odejść z pracy i poszukać innej. Wygrać pozostając jest prawie (prawie!- podkreślam) niemożliwe. Podziwiam Ankę i gratuluję jej wygranej! I podzielam opinię Normalnego. Ja odeszłam i nie żałuję teraz. To wymaga odwagi i niesie mnóstwo emocji, głównie negatywnych. Ale wierzcie- co nas nie zabije, to nas wzmocni! W między czasie skończyłam studia, zasmakowałam różnych dziwnych zawodów przez 4 lata (ale nigdy nie byłam dłużej bezrobotna, niż 3 miesiące), wyrobiłam sobie realny pogląd na życie w tym porąbanym kraju i... na koniec postanowiłam, że to co było moją wadą w firmie, gdzie mnie szykanowano i poniżano, stanie się moją zaletą i drogą do sukcesu (czytaj: godziwego, normalnego życia). Właśnie w czasie bezrobocia zdobyłam konieczne doświadczenie oraz wiarę we własne siły. Teraz zaplanowałam bardzo dokładnie założenie własnej firmy i realizuję swój plan systematycznie i bez przeszkód... Życzcie mi powodzenia! I pamiętajcie: nie da się nałożyć nowych butów nie zdejmując starych! Trzymajcie się wszyscy zgnębieni przez życie!

    2012-03-22 00:29:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Marzena Marzena

    czy to jest mobbing Od 3 miesięcy pracuję w innym dziale, gdzie staram się szybko i sumiennie wykonywać swoje obowiązki, jednak nadal popełniam błędy (ciągle się uczę). W pracy od przełożonej (najniższego szczebla) , a jednocześnie osoby która mnie szkoli, usłyszałam: "-Nawet tak prostej rzeczy nie potrafisz zrobić" (później usłyszałam przepraszam, bo jednak ta prosta rzecz była zrobiona dobrze), -Dlaczego nie odbierasz telefonu? - przełożona. - Ponieważ nie jest on do mnie - odpowiadam. - A gdyby mnie nie było to też byś nie odebrała? - przełożony. - No wtedy bym odebrała, ale co miałabym powiedzieć, że Marty nie ma i proszę zadzwonić później. Na spotkaniu z kierowniczką wszystko nowe osoby zostały pochwalone za postępy, a ja usłyszałam "Marzena jak Mart ci mówi, żebyś czegoś nie robiła to tego nie rób i musisz popracować nad rozkładaniem dokumentów", później zapytałam o co chodzi i usłyszałam, że jak ona coś mi tłumaczy to mam to robić tak jak ona mówi - Jak ci coś tłumaczę to mówisz tak, tak, dobrze, a jak Ci karzę powtórzyć to mówisz coś zupełnie innego- przełożona. Zapomniałam zawołać ją do zrobienia wspólnie rzeczy, którą mi pokazał raz i czynność tą wykonałam samodzielnie. Rozmowa wyglądała tak -Dlaczego nie zawołałaś mnie do zrobienia pz- przełożona. -Zapomniałam -odpowiedziałam. (W tym dniu miałam bardzo dużo pracy i nie myślałam o niczym innym jak, skończyć ją). -Dlaczego kłamiesz? - przełożony. -Ale co kłamie, że zapomniałam Ciebie zawołać - odpowiedziałam. Wszystkie uwagi przełożona, wypowiadała na forum zespołu. Dodam, że czynności, wykonuje w tempie osób zatrudnionych rok, moje zarobki to 900,00 brutto. Czuję się źle i jestem pod ciągłą presją i kontrolą. Boje się co będzie dalej. Pomocy.

    2012-03-24 12:11:56

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ?????? ??????

    Witajcie mam problem tak jak wiekszosc z Was! kiedys pracowałam w supermarkecie Lidl niestety po dwóch latach umowe mi nie przedłuzyli, teraz pracuje w kolejnym supermarkecie oczywiscie zostałam postawiona na jeden z dwóch działów gdzie jest najwieksza odpowiedzialnosc i najwieksze ryzyko wypadu z firmy.Mam zmianowa która podgladuje mnie na kamerach co ja robie, ostatnio nie mając przerwy kupiłam sobie na kasie bułke i oczywiescie zjadłam w miedzyczasie chowajac sie przed klientami, zostawiajac paragon zapomniałam jej dac do podpisania oczywiscie wielkie ale do mnie choc paragon jest, kolejna sytuacja jak jestem zdejmowana z kasy i sklep jest zamkniety, ja przechodzac przez sklep z kasetką oczywiscie mam ja zamknieta na socjalu dostaje jak zwykle zjebki ze ja zamknełam bo po co jak sklep jest zamkniety( poprostu ciezko komus klucz wyjac i ja otworzyc), kolejna sytuacja to taka ze przekazuje klucze od sklepu innej osobie bo mam jutro wolne oczywiscie przed sklepem wielki rzut na mnie ze strony zmnianowej dlaczego przekazałam klucze innej osobie i mówi tak ,, ona nie jest zapisana w zadnym rejestrze'', ja takiego nigdy nie podpisywałam a klucz dalej czesto nosze,oczywiscie robia w taki sposob podawanie kluczy i inne osoby oczywiscie do nich jest cicho. Kolejna sytuacja to to ze na kazdej kasie zdarzaja sie omyłki tak samo jak i ze strony kasjera tak samo jak i klenata i omyłke trzeba z paragonu skasowac ,oczywiscie obie pomyłki miałam spowodowane przez kliena i oczywiscie wielki wrzask przy klientak do mnie ,,co Ty robisz przecież nie bede do Ciebie całay dzien biegac!'' ( a klucze od storna- wycofania ma tylko zmnianowa) powiedzcie co mam robic najgorsze jest to ze zmianowa jest dobra kolezanka kierowniczki i chociaz ze pracowałam z kierowniczka wczesniej nie wiem czy dobrze zrobie idac na rozmowe z w zwiazku z zmnainowa do kierowniaczki nie wiem czy sobie nie zaszkodze a moze bede traktowana tak samo jak inni po tej rozmowie nie wiem co robic!???

    2012-03-27 12:42:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ?????? ??????

    nie wiem co robic isc czy nie?

    2012-03-27 12:45:48

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Dorota Dorota

    Poniżenie - to kiedy podczas gdy pracuję ja, na moje miejsce zostaje zatrudniony inny pracownik, który dostaje dni pracy wtedy kiedy mnie nie ma. Oraz kiedy "kolega z pracy" pracujący dłużej, mający umowę o pracę, na każdym kroku kontroluje mnie chociaż nie ma do tego uprawnień, wytyka mi rzeczy które miałam rzekomo zrobić, mimo że nikt mnie o tym nie poinformował. Mobbing to chyba skutek zaburzeń nie tyle psychicznych, co osobowościowych u osób na stanowiskach kierowniczych. Odeszłam sama.

    2012-03-30 13:28:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Dorota Dorota

    Dodam, że nie dostałam informacji o tym że z końcem miesiąca kończę pracę, a zorientować wcześniej mogłam się jedynie po ogłoszeniach umieszcznych w internecie.

    2012-03-30 13:29:22

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Ola Ola

    W trakcie poważnej choroby dostałam wypowiedzenie z pracy, przegrałam sprawę w sądzie pracy. Wcześniej gdy byłam zdrowa pracowałam co najmniej na dwóch etatach i ciagle coś było źle; były krzyki na każdym kroku poniżanie i niszczenie mojego stanowiska pracy. Oczy otworzył mi lekarz prowadzący, który stwierdził albo życie albo praca. Byłam w takim stanie, że tylko to była kwestia czasu na moje zejście z tego świata. Minęły już 3 lata od tego a ja ciągle się leczę i nadal mam problemy ze zdrowiem. Powinni karać wszystkich zwyrodniałych pracodawców, którzy jak szakale żerują na czyimś życiu i zdrowiu. Do końca życia będzie się to za mną wlokło, zniszczona rodzina, wrak człowieka i żadnego zabezpieczenia na przyszłość. Duży udział w tym rządzących, którzy zadbali o to ...by żyło się lepiej ale im.

    2012-04-03 00:31:32

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • a a

    Ja już też mam dosyć takiego traktowania,inni widzą to wszystko i nic,każdy sie boi,niby jeszcze miesiąc z tą francą,ale to aż miesiąc.Wykańcza mnie ona psychicznie,wolę byc zmęczona z pracy fizycznej,Dlaczego ona to robi

    2012-04-04 21:08:16

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Basia Basia

    ja mam okropną sytuacje życiową bo mam okropną niewyrozumiałą matkę która mnie wykańcza psychicznie , nie mam pracy bo odeszłam z powodu mobbingu , zaczęłam mieć problemy ze zdrowiem

    2012-04-07 17:03:44

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • B B

    to jest niesprawiedliwe że takie typy chodzą sobie bezkarnie a drugich wykańczają

    2012-04-07 17:06:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Wiktor Wiktor

    Dzień dobry, nie wiem czy jestem mobbingowany. Jestem nowym pracownikiem marketu budowlanego, który jest sporej wielkości. Pracuję od 4 dni i ciągle jeszcze się uczę, co wielu osobom nie jest na rękę. Powtarzające się teksty: "kiepsko to widzę jak tak będziesz szukał", "słyszałem, że cie zwalniają", "nie no nie róbmy cyrków". Gdy przywożę kartony o których nie wie szef, bo np dziewczyny mnie prosiły to dostaje "a ty znów co przywiozłeś?". Ostatnio została podłożona mi świnia. Wszyscy, łącznie z przełożonym powiedzieli mi, że nie potrzeba tu uprawnień na wózek elektryczny. Dostałem kafelki i cement do rozwiezienia; nie bylem w stanie przewieźć takiego ciezaru, jak każdy tam. Użyłem wózka elektrycznego, co przykuło uwagę dyrektora, ze nie mam uprawnień. Idę do pracy we wtorek, spokojnie dostane zjebke że dałem sie zlapac bo prowadziłem wózek jak ciota. Czuję się przez to strasznie. Pochodzę z małej miejscowości. Przez długi czas byłem bezrobotny. Gdyby nie niektórzy życzliwi ludzie z pracy, pewnie już bym to rzucił. Cierpię na bezsenność, dziś bolał mnie żołądek. Łapie mnie paraliżujący strach, że znów robię coś źle. Inna sytuacja. Robię w dziale ogrodowym, gdzie zazwyczaj większość dostawy ląduje na górze jako rezerwa. Trzeba się nagimnastykować z wielkogabarytową drabiną, co zajmuje dodatkowy czas rozłożenia palety. W 3/4 mojej pracy, która wcale nie trwa tak długo, przychodzi współpracownik z dłuższym doświadczeniem, pomaga mi kręcąc pod nosem. Po skończonej pracy wpisuje sobie połowę mojej palety jako swoją zasługę. Czy to jest mobbing? Bardzo mi zależy na pracy i nie chcę zawieść moich rodziców... Ale też nie chcę się męczyć. Często po powrocie mam myśli samobójcze, zaniżone poczucie własnej wartości, czasem łzy. Czy faktycznie jest coś ze mną nie tak? Po 4 dniach poznałem market bardzo dobrze, pełne wdrożenie byłoby kwestią czasu. Dodam, że moja wydajność zależy od ludźmi z jakimi pracuje. Jest kilka osób, z którymi pracuje mi się świetnie, są wyrozumiali, dowcipni i można z nimi porozmawiać bez stresu. Natomiast gdy pracuję z ludźmi prześladującymi mnie, moja efektywność spada, zaczynam robić błędy i się gubić ze zdenerwowania. Co oczywiście powoduje następną porcję uwag i żartów na resztę dnia (oby tylko). Jestem młodym informatykiem. Pomocy! :(

    2012-04-09 11:25:27

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • wera wera

    najgorsze jest to że my cierpimy ludzie gnębieni przez ludzi bez wykształcenia a na stanowisku i nikt nam nie chce pomóc nie masz świadków to nic nie zrobisz a jeden dowód czy dwa to za mało myślimy że jesteśmy bez wartości a oni patrząc nam w oczy śmieją się nikomu nie życzę tak okrutnej sytuacji

    2012-04-18 13:34:00

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Anna Anna

    A ja byłam gnębiona na wszelkie możliwe sposoby wymienione w artykule przez moja przełożona i jej przełożoną, które na niczym się nie znały. Ta pierwsza ciągle uciekała na L4 lub urlop kiedy była praca oraz coś się działo; jeśli była w pracy to nie odbierała tel., udawała ze nie słyszy co się do niej mówi, znikała na całe dnie, kłamała i podkładała jakieś karteczki, wysyłała absurdalne maile- np. ja mówiłam co jest do zrobienia /ona jako kierownik nawet nie fatygowąła się żeby sama się tym zając/, po czym pani ta wtedy znikała z pracy i wysyłała maila co mam zrobić- oczywiście było to to co jej powiedziałam, ale oczywiście w całości zwalone na mnie. ponadto znając się na wielu rzeczach próbowano przerzucać na mnie ogromne ilości obowiązków, aby potem mówić że to zrobił ktoś inny, tak robiła właśnie moja szefowa i jej szefowa, a także moja przełożona. Zawsze kiedy pokazałam jak dany pracownik ma coś robić, aby praca w zespole była lepsza, to te próbowały natychmiast obarczać mnie ta pracą- to był prawdziwy koszmar i wyżyny niekompetencji i braku kultury tych Pań. Ponadto próbowano nakłaniać mnie do fałszowania dokumentów, których nie byłam autorka, ani nie powstały za moich czasów pracy; uniemożliwiano mi odbycie obowiązkowej tzw. służby przygotowawczej (jej niezdanie było jednoznaczne z nieprzedłużeniem kolejnej umowy). Kiedy np. wiele dni zostawałam po godzinach, żeby naprawić błędy poprzedników w papierach (legalnie), kierowniczka przypisywała sobie moją pracę a mnie czepiała się, że jakaś tabelka ma 2 milimetry za szeroką rubrykę ... ponadto ciągle chodziła i robiła notatki w swoim kalendarzu, zamiast skupiać się na swojej pracy notowała np. że ktoś wyszedł 5 minut za wcześnie (szkoda, ze nie zwracała uwagi jak długo trzeba było zostawać po godzinach...) i zamiast z taka osoba (zleceniowcem) porozmawiać kazała taka osobę śledzić i zapisywać godziny wejścia i wyjścia (oczywiście odmawiałam takich praktyk). Ponadto robiłam setki rzeczy, które nie należały do mnie, zostawałam po godzinach aby wyrobić się z pracą. Byłam całkowicie izolowana od środowiska, poniżana (poniżające zadania całkowicie niezwiązane z moja pracą i narażające moje zdrowie i bezpieczeństwo), obmawiana i szkalowana (kompletnie nie wiem dlaczego...), całkowicie niesłusznie chwalono przy mnie inne osoby za prace która to ja wykonywałam. Ponadto na koniec okazało się, że w miejscu pracy nie zostały na początku spełnione podstawowe normy bezpieczeństwa ( z uwagi na charakter działania to było bardzo ważne ale jak się okazało, ukrywane) w związku z czym moglibyśmy odmówić wykonywania pracy, w dodatku była kontrola straży i opinia była bardzo zła. Oczywiście zgłaszano to przełożonym, był całkowity brak reakcji. W pracy był tez poważny wypadek, który przełożeni całkowicie zignorowali, bo pracownik który do niego doprowadził "był nietykalny". W dodatku na sam koniec (umowa była na czas określony) nawet nie podziękowano mi za prace i potraktowano obcesowo i po chamsku, pomimo ze wobec innych tak zrobiono, wykonywałam bardzo dobra prace i naprawiłam bardzo wiele błędów i byłam bardzo kompetentna. Wiele objawów tego gnebienia ciągle mi sie utrzymuje: lęki, bóle brzucha, bóle serca, płacz, bezsenność, wymioty, itp. Mój błąd że nie poszłam do psychiatry i nie zgłosiłam tego do PIP, bo czuje się ( a minęło pół roku) coraz gorzej (myślałam, że mi przejdzie i zapomnę) a dostaję napadów lęku, kiedy mam iść na rozmowę o pracę, bo boje się że spotka mnie coś tak samo złego. Zakład pracy istnieje (to instytucja państwowa), tylko nie ma już przedsięwzięcia (było czasowe), w którym pracowałam, ale są papiery i dokumenty, byli pracownicy. W tej pracy była ciągła rotacja pracowników i co zabawne to przełożona czuła się (nie wiedzieć czym) wielce pokrzywdzona. Naprawdę nie wiem co mam robić, czy teraz też mogę założyć sprawę w sądzie?

    2012-04-19 08:05:27

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Zosia Zosia

    Zajmuję kierownicze stanowisko.Zwróciłam pracownikowi uwagę, że zachowuje się zbyt głośno co skutkuje moja dekoncentracja. Zostałam posadzona o mobbing w rozmowie słownej i obrażona w obecności innych pracowników.Inna sytuacja.Pracownica ta sama przekazuje miesięczne zestawienie i nigdy nie wie które ma przekazać, ponieważ zapomina.Po zwróceniu uwagi podniesionym głosem krzyczy że się czepiam.Oczywiście osobiście muszę poprosić o dokumenty jesli tego nie zrobię to ich nie otrzymam.Teraz pracownica śmieje się z mojej osoby i szuka punktu zaczepienia do następnej awantury.Nadmieniam że to znajoma szefa.Co robić?Mam serdecznie dość takich relacji.To mnie się obrywa za nieterminowe rozliczenia a podwyżki dostaje ona.myślę że czas zmienic pracę...

    2012-04-21 09:49:01

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • gosia gosia

    witam jestem osoba niepelnosprawna w stopniu umiarkowanym gdy polozylam na biurko moje dwa zaswiadczenia od lekarzy ze nie moge pracowac nie dluzej niz 35 godz tyg zaczol sie koszmar mojego zycia wspulpracownicy zaczeli mnie wyzywac od kalekow i pszytyczki odnosnie upierdol sobie palec to bedziesz robic po 7 godz jak nasza niepelnosprawna jestem sumiennym pracownikiem robie w akordzie trybuje mieso w 7 godz robie po 270kg jestem druga w kilogramach mam placone od kilograma wczoraj szefowa oznajmila mi ze bede na najnizszej krajowej i pozmienia mi godz pracy od wspolpracownikow to mobing od szefostwa dyskryminacja co robic lekarz twierdzi ze to nadaje siedo prokuratury i inspekci pracy a cowy myslicie ide do psychiatry bo boje sie mojej pracy.

    2012-04-28 09:57:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Smutna biurwa Smutna biurwa

    u mnie generalnie temat mobbingu się skończył. Jest w miarę OK, tyle tylko ,że sytuacji z dziewczynami nie udało się naprawić (tzn. przestałąm chodzićdo nich na siłę na kawkę, one mająswój świat, ja swój. Choć myślę, że gdybym poszła, to byłoby OK. Problem w tym, że to we mnie pozostał uraz i to na tyle głęboki, że muszęgo leczyć. Po prostu, cośwe mnie pękło, trzasło. Mam nerwicę lękową, napady paniki, boję się pracy. Nie jakiejkolwiek tylko tej, w której jestem, tego stanowiska. Boję się nowych zadań, nawet tych najmniejszych;każdy telefon wywołuje u mnie napad lęku.

    2012-05-02 11:10:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • zalamana zalamana

    pracuje jako dyspozytorka,od samego poczatku z nie wiadomo jakiej przyczyny jeden z kierowcow nie darzy mnie sympatia,opowiada wymyslone historie na moj temat do innych pracownikow,z reszta "obgaduje"kazdego,jezeli sprawa wychodzi na jaw oczywiscie sie wypiera i odkreca cala sytuacje,ze on oczywiscie nic nie mowil i wyzywa sie na osobie od ktorej to wyplynelo,szef nie jest w stanie nic z tym zrobic poniewaz jest jego rodzina.wszyscy doskonale wiedza co sie dzieje tylko niestety kazdy milczy,a ja mam juz dosc ponizania i wykanczania psychicznego,co robic?zostawic ta prace i zostac bez srodkow do zycia?

    2012-05-03 12:00:25

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ??????? ???????

    Witam mam podobny problem firma w której pracuję obwinia mnie za niedobory w kasie lecz ja nie jestem niczemu winna gdyż jestem pracownikiem sumiennym który pracuje czasami nawet ponat godziny pracy w wiejskim sklepie spożywczym a prezes tego nie docenia tylko słucha oskarżeń bezpodstawnych mojej zmienniczki a tego co ja mowię nie bierze pod uwagę i to się dzieje już od 3 lat i moja psychika zaczyna wysiadać już stałam się nerwowa i jak tak dłużej będzie to się załamię nerwowo a z pracy nie mogę zrezygnować ponieważ jestem jedyną osobą w rodzinie która zarabia

    2012-05-04 12:28:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kaśka Kaśka

    ODPOWIEDZ DLA WIKTORA. Pod względem prawnym to nie jest mobbing, nękanie musiałoby mieć charakter ciągły i trwać minimum pół roku.

    2012-05-10 22:06:17

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • maga maga

    witam, właśnie piszę pracę magisterską na temat manipulacji i mobbingu w pracy i chciałabym poprosić o pomoc przy realizacji ankiety, bo z tego co widzę mają Państwo pewne doświadczenia w tej kwestii. Poniżej znajduje się link do ankiety, jest ona całkowicie anonimowa http://moje-ankiety.pl/respond-25680.html

    2012-05-15 11:20:36

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • robal robal

    jestem ofiarą klasycznego mobinngu mój przełozony dyskredytuje moje kompetencje na zebraniach na których obecni są nowi pracownicy, kompletnie bez doświadczenia , nigdy nie pzryznaje mi razcji nawet jeśli ją mam, regularnie otrzymuję maile z komunikatami ,że jestem bezczelny i brak mi kultury przestałem już praktycznie rozmawiąć z innymi pracownikami mam wrażenie , ,że inni traktują mnie jak bym to ja był wszystkiemu winny, ponieważ mój przełozony jest OK dla pozostałych pracowników firmy.Zanim wyślę mail do szefa i współpracowników kilkanście minut analizuję jak mam tego maila napisać aby nikt nie mógł mi nic zarzucić , ale to i tak nic nie daje zazwyczaj dostaję np. zwrotkę ,że znów jest coś nie tak , jeśli próbóję sie bronić szef zarzuca mi ,że mam problemy ze sobą i nie muszę tu pracować.. Zaczynam mieć problemy ze snem , pójście do pracy jest dla mnie koszmarem , osoby zktórymi pracuję w dziale chodzą na regularne rozmowy do szefa i wiem ,że on wypytuje o mnie , wczoraj byłem u prawnika maile mam wydrukowane chyba go pozwę

    2012-05-24 19:29:52

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • OFIARA OFIARA

    Wygrałam w Sądzie Okręgowym sprawę o MOBBING. Cieszę się,że jest sprawiedliwość na świecie.Jednak skutki mobbingu (zastraszanie,wręcz zaszczucie i doprowadzenie do takiego stanu,gdzie wyzwoleniem jest własne unicestwienie)będę odczuwała do końca życia,a sama myśl że bez tabletek nie zasnę i muszę zażywać leki uspakajające,bo inaczej boję się" normalnie żyć".

    2012-05-27 11:21:10

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • janek janek

    Mobing to jest chore.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    2012-05-29 06:34:09

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mobber mobber

    Zapraszam na blog: www.mobber.blox.pl Wasze doświadczenia są bardzo cenne. Prawdopodobnie wspólnie uda nam się znaleźć rozwiązanie, zanim trafimy na leczenie.

    2012-05-31 20:10:40

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Alicja Alicja

    witam pracuje w przedszkolu na stanowisku kucharza . Od pazdzernika PANI Dyr przyjela dziewczyne ktora nie ma pojecia o pracy w kuchni o wygladzie patelni czy obieraniu ziemniakow . staram sie ja nauczyc cokolwiek . to dziecko jest niewyuczalne Pracujemy z kolezanka za nia bez zadnego dodatkowego wynagrodzenia .rozumiemy ze mala sie uczy tylko nie wiem ile czasu mozna placic pracownikowi ktory nie ma pojecia o pracy ,Wszystko OK Ostatnio ja jako szef kuchni nie moge wydac chodzby najmniejszej dyspozycii dla uczennicy bo PANI DYR, twirdzi ze trzeba i musimy to rozumiec bo ona jest z domu dziecka !.ja to rozomie ale dlaczego przez caly rok szkolny pracuje za kogos za darmo !. Atmosfera w pracy jest nie ciekawa a ja w tym wszystkim stalam sie wrogiem Pani dyr i Pani kierownik Ostatnio pani dyr przyznala prenie dla tego dziecka a ja i klezanka NIC jak zapytalam dlaczego ja nie dostalam premi pani dyr stwirdzila ze ja nie mylam podlogi i dlatego ! Chce wiedziec czy to jest mobbing Co mozna zrobic by nie zostac kozlem pozdrawiam

    2012-06-02 20:03:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • słuchacz słuchacz

    Jest bardzo dobry reportaż w Radiu Kraków na temat MOBBINGU.Tytuł reportażu "słowo przeciw słowu",Ewy Szkurłat -wystarczy znaleźć w internecie :reportaż w Radiu Kraków,nadawany był 17,06,2012r. o godz.22. i odsłuchać.Można się dużo dowiedzieć na temat mobbingu.

    2012-06-20 21:11:07

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownik_cywilny_wojska pracownik_cywilny_wojska

    pracuję w Ministerstwie Obrony Narodowej i tutaj, a przynajmniej w moim departamencie mobbing jest na porządku dziennym. Pracownicy (większość) są poniżani, zastraszani, traktowani bez szacunku - zastrasza się nas, wywołując stałe wrażenie, że coś robimy nie tak, choć nie zawsze wiemy o co chodzi, wrzeszczy, celowo niepokoi np. dzwoniąc ze sztucznymi problemami w czasie urlopu. Słyszę pod swoim adresem ironiczne komentarze na korytarzu. Tak tu jest od wielu lat. Nie są tak traktowanijedynie pracownicy, co do których wiadomo, że np. w rodzinie mają wyższych rangą urzedników MON.

    2012-06-26 11:46:27

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Nie z tego świata Nie z tego świata

    Szanowni Państwo! Czytam Państwa tragiczne opisy przypadków nieludzkiego podejścia do drugiego człowieka i czuję się naprawdę ofiarą mobbingu. Mój problem polega jednak na tym, że... to ja jestem kierownikiem państwowej placówki. Tak, rzecz nie często spotykana. Na pewno usłyszę głosy, że nie nadaję się na stanowisko kierownicze i tym podobne stwierdzenia. Może osąd mojej osoby nie będzie tak jednoznaczny, kiedy dodam, że podwładni, to nauczyciele. W większości wspaniali ludzie, którym - podobnie jak mnie - zależy na dobru placówki, na jej wizerunku i wspaniałej, wręcz rodzinnej atmosferze. Jednak jedna z pracownic pracująca na pełnym etacie i dorabiająca "duże pieniądze" na uczelniach prywatnych ciągle jest niezadowolona z każdej sytuacji, która nie jest po jej egoistycznej myśli. Kiedy tłumaczę, że liczba tygodniowego pensum jest ustawowa, daje mi przykłady z przeszłości i innych placówek oświatowych, gdzie (podobno?!) dyrektorzy "tak idą ludziom na rękę, że nauczyciele sami układają plan tak, aby mogli dorabiać do swych MARNYCH pensji". Kiedy przytoczyłem słowa zapisane w ustawie, pełnym gniewu głosem zostałem postraszony, że moje "nierówne traktowanie pracowników" nadaje się tylko do sądu, że pracownica "czuje się mobbingowana" i "tak tego nie zostawi". Podpisując listy płac pracowników administracji i obsługi czuję ogromny dyskomfort wynikający z faktu, że pensje tych pracowników, to często tylko 1/3 pensji "mobbingowanej" pani nauczycielki. Nie mam wpływu na ich wysokość i jest mi po prostu przykro z tego powodu. Dodam tylko, że "mobbingowana" pani zarabia w sumie bardzo dobrze. Łącząc wszystkie etaty (mnie pracować nigdzie dodatkowo nie wolno) kilkakrotnie razy więcej niż jej dyrektor. Szanowni Państwo! Jeżeli ktoś czuł się kiedyś zastraszany odrotnie, jak ma to miejsce w 99,9% przypadków, to byłbym wdzięczny za podzielenie się na tym forum swoimi przeżyciami i uwagami. Pozdrawiam serdecznie i współczuję ludziom naprawdę krzywdzonym.

    2012-06-27 15:43:08

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • dionizja dionizja

    Niestety mowa o tym, ze ofiara mobbingu padaja pracownicy. Jestem była dyrektorka szkoły. Byłą ponieważ jedna z Pań nauczycielek notorycznie wymawiała sie od wykonywania poleceń i za nic miała tłumaczenie, ze 18 godzin to tylko procent godzin, które nauczyciel powinien przepracować w ramach pełnego etatu. Pani namówiła kilka swoich koleżanek i poszły na skarge pietro wyżej oczerniajac mnie o wiele spraw, równiez o zażywanie leków psychotropowych. Zastanawiam sie jak powinnam wyegzekwowac wykonanie pewnych zadań w warunkach nadzoru, ciagłych wymagan stawianych szkole w momencie, gdy nauczyciel odmawia wykonania zadania. A ja czułam ból w żołądku, gdy miałam te osobe poprosić o wykonanie jakiegokolwiek zadania.Chyba musiałabym wszystko robic sama. Wiec straciłam stanowisko, zastanawiam sie tylko czy namawianie koleżanek pod pretekstem bycia ofiarą mobbingu to czasem nie jest zmowa? W tej sytuacji czuje się, ze to ja padłam ofiara zmowy i uważam, że mobbing moze byc równie dobrze stosowany przez pracowników wobec przełożonego.

    2012-07-04 20:15:24

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Arek Arek

    Kochani, podpowiedzcie czy poniższe zachowania, mogę traktować jako elementy mobbingu... 1. Oczernianie mojej osoby wobec kontrahentów (ukrywanie swojej winy np. wynikającej z braku wiedzy lub opóźnień) 2. Sugerowanie niewłaściwego sposobu prowadzenia dokumentacji -niezgodnie z rozporządzeniem odpowiedniego ministra i zasłanianie się swoją niewiedzą gdy sprawa wychodzi na jaw (czasem słyszę również, że to mój problem i to ja utracę uprawnienia) 3. Zastraszanie niebotycznymi karami rzędu 200 np. nieumycie samochodu (mycie odbywa się w prywatnym czasie i wielokrotnie własnymi środkami) tych "kar" jest trochę więcej. 4. Wyzywanie i delikatnie rzecz ujmując, unoszenie głosu na innych pracowników (często osoby starsze od siebie) Mówiąc szczerze, mam tego dość. postanowiłem zmienić pracę. Niestety obawiam się, że te przeżycia (piszę powyżej o wybranych) mogą mieć wpływ na dalsze moje życie. Czy Wy również drżycie gdy zadzwoni telefon, lub zbiera się Wam na wymioty, gdy zbliżacie się do miejsca pracy? Pozdrawiam

    2012-07-11 12:18:21

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anonim anonim

    a czy można nagrać na dyktafon to jak przełożona odnosi się do mojej osoby? czy taki dowód wystarczy żeby przedstawić prezesowi żeby ktoś w końcu zareagował na to co ona wyprawia?

    2012-08-04 15:38:53

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Czarownica Czarownica

    Jeżeli kierownik przez ostatnie 2 miesiące notorycznie mnie sprawdza , w ciągu 1 miesiąca błędów w Jego mniemaniu było 3 i zostałam zdegradowana , a na moje miejsce dał drugiego pracownika bo stwierdził ,że będzie szukał innej pracy , to czy to jest tzw.Mobbing ? Co teraz , gdzie mam iść ?? Osobiście czuję się jak czarownica tylko stosu brak.

    2012-09-02 19:57:24

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Paulina Paulina

    Witam, Robimy program na temat mobbingu w pracy? Państwa historie są niezwykle ciekawe. Czy chciałoby któres z Państwa opowiedzic nam swoja historię aby móc pomóc innym ludziom, których dotyka mobbing w pracy? Bardzo proszę o przemyślenie i odezwanie się na tym blogu czy ktoś chce nam pomóc(mile widziane osoby z Warszawy ale nie tylko)

    2012-09-12 18:26:09

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ZBULWERSOWANY ZBULWERSOWANY

    MOBBING JEST NA "URAZÓWCE "- SZPITAL CHIRURGII URAZOWEJ W PIEKARACH ŚLĄSKICH, TAM TO JEST MASAKRA! JA SŁYSZAŁEM JAK SIĘ TAM ODNOSZĄ LEKARZE DO PERSONELU ŚREDNIEGO. WYSOKIE RANKINGI A W SZPITALU JEDNO WIELKIE GÓWNO!

    2012-09-25 20:47:18

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • fighter fighter

    Mnie probowal mobbingowac kieras. Zeby bylo smieszniej specjalsita od zachowan w firmie. Przy kolejnych jego krzykach lekko mnie ponioslo i dostal w ryj tak, ze nakryl sie nogami. Od tej pory jest cichutki jak myszka. Zero jakichkolwiek zachowan mobbingowych, krytyki itp.

    2012-09-28 22:10:40

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • narcisse narcisse

    kochani! zapraszam na mój nowy blog o mobbingu http://www.narcisse.e-blogi.pl/ chcę by był on też bazą z linkami do stron poświęconych temu problemowi! ja doświadczyłam zjawiska w szkole i na uczelni, no comment, no more

    2012-09-29 17:36:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pomoc@mobbing.strefa.pl pomoc@mobbing.strefa.pl

    Mobbing hipermarketowy http://mobbing.strefa.pl

    2012-10-07 02:53:07

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Pracownik TESCO Pracownik TESCO

    Pracuje w firmie TESCO MARINO we Wrocławiu tam Seniorka stosuje mobbing na pracownikach a jeszcze bardziej na kierownikach.Jak to możliwe,że nikt nie reaguje na jej zachowanie???

    2012-10-11 17:55:43

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • do fightera do fightera

    - to się ciesz że jeszcze pracujesz w tej firmie. Za podniesienie ręki na kogokolwiek w pracy jest wylot.

    2012-10-18 16:37:02

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • xxx xxx

    czyli widać że ten świat jest zły przez tych chorych ludzi którzy nie szanują bliźniego swego ! ja też mam problem z kierownikiem który stosuje mobbing wobec swoich pracowników, znęca się fizycznie i finansowo .

    2012-10-19 21:44:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • młoda młoda

    kierownik zmiany w JTI stosuje mobing wobec pracowników wykańcza psychicznie a potem zwalnia i ustawia rodzinę lub sąsiadów .A JEGO PRETEKSTEM JEST ŻE SIĘ NIE NADAJESZ DO PRACY!!! I uzasadnia to że nie jesteś świetnym operatorem po długo letnim stażu pracy.

    2012-11-01 19:16:01

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ale ale

    hm no niestety też byłam ofiara mobbingu - dokładnie to co napisaliście tutaj. Aż nie mogę w to uwierzyć że te osoby robiły coś takiego i co nie zdawały sobie z tego sprawy?? Dokładnie jakby czytały podręcznik dla mobberów. Skutki są tragiczne dla mnie psychiczne niestety. Nie byłam jedyną ofiara ale 2. W sumie to każdy potem już był zły w tej firmie wzajemne oskarżenia. Długo tam wytrzymałam stanowczo za długo.

    2012-11-04 21:32:13

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • hary hary

    jestem w takiej sytuacjii mobbingu że nie uwierzył by nikt żona specjalisty odsterowania zachowaniami ludzkimi na potrzeby marketingu mobbinguje mnie od roku i myślę że potrzebuję prawnika żeby się odnich uwolnić

    2012-11-20 18:20:27

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ps ps

    J a też mam takie odczucie że jestem mobbigowany ale najgorsze jest że to jest instytucja państwowa US Płock

    2012-11-27 08:57:20

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • sp sp

    ja również czekam tylko na powrót szefa i idę z tym do kadr us poznań

    2012-12-01 08:12:34

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anonim anonim

    przyjdzcie do pracy do carefurra gliwice arena to zobaczycie co to jest prawdziwy mobbing jestesmy codziennie gnojeni na kazdym kroku przez kilku pseudo karierowiczow mysla ze gnojeniem innych zyskaja awans -p. BEATA, P. RAFAL -Typy z pod ciemnej gwiazdy

    2012-12-18 18:45:31

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • bezproblemu.org bezproblemu.org

    http://www.facebook.com/bezproblemu.org Zapraszam do polubienia naszej strony poświęconej walce z nietolerancją oraz dyskryminacją. Popraw wizerunek swojej firmy oraz razem z nami buduj świat bez uprzedzeń. Pozdrawiam . Zespół bezproblemu.org

    2012-12-27 14:09:25

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • wiera wiera

    DO pani Alicji ,a może by sobie pani przypomniała, jak pani zacznynała swoją pracę jako młoda dziewczyna ,czy tak pani była wyczuczona wszystkiego ,w dzisjejszych czasach to takich jak pani powinno się uczyć tolerancji dla drugiego człowieka bo brak pani zrozumienia drugiego człowieka ,może przez panią dziewczynie nic nie wychodzi. Brak zaufania też może być stresem dla drugiego człowieka

    2013-02-02 15:53:38

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mola mola

    a co w netto się dzieje to masakra i wszyscy cicho siedza bo się boją ze stracą prace

    2013-02-27 20:05:14

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • mona mona

    też niestety borykam się z tym problemem. chodzenie dla mnie do pracy to udręka. niestety nie należę do ludzi, którzy potrafią załatwić sobie l-4 lub "urlop" i mają zwis. dlaczego ja zawsze muszę byc taka obowiązkowa???

    2013-03-05 22:13:43

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • kiki kiki

    wykształcenie niestety nie zawsze idzie w parze z inteligencją i klasą.

    2013-03-05 22:16:10

    Oceniono 1 razy

    1
    x

    Odpisz na ten komentarz

  • pracownik rb pracownik rb

    ja pracuje w rb i od długiego czasu koleżanki i lider traktują mnie jak kozła ofiarnego dlatego że za dużo potrafię! nie mam nawet do kogo się zwrócić a szczerze mam dość taj chorej sytuacji

    2013-03-12 18:20:14

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Kliki Kliki

    Cieszyłam się, że znalazłam pracę, ale jutro składam wypowiedzenie..atmosfera pracy nie do zniesienia. Pracuję w biurze rachunkowym, przez chwilę nie było prądu a szefowa dostała furii i wydarła się na mnie, że za wolno pracuję a ja nawet nie mogę zjeść śniadania..nawet klucze od toalety zabrała, żeby zbędne nie tracić czasu. Czy to jest normalne?

    2013-04-10 22:52:35

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • LOLA LOLA

    Witam pracuje w firmie ;Brel' jest to duża piekarnia.To prawdziwy obóz pracy jesteśmy ciągle zastraszani,że zostaniemy zwolnieni,ale najgorsze jest to że to ludzie sami na siebie donoszą i wyciągają norme.LOLA

    2013-05-06 16:07:52

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • klientka klientka

    w firmie carrefour jest nowa kierowniczka która wszystkich gnębi, pogania i grozi zwolnieniem, pracownicy pracują w stresie a klienci słyszą i współczują

    2013-05-14 09:02:45

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Darek Darek

    Takie zachowania można chyba podciągnąć pod artykuły z KK, jak podżeganie czy znęcanie psychiczne.Dajcie mi człowieka a ja dopasuje do niego paragraf, to stare powiedzenie z PRL-u jest ciagle aktualne, ludzie nie dajcie się i nie pozwólcie mendom i wechom skakać po was Powodzenia

    2013-05-20 12:52:12

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • wiki wiki

    Ja pracuję w kauflandzie tam dyrektorka zachowuje się skandalicznie jest chamska wulgarna a to że wszystko robimy źle jest na porządku dziennym obraża nas nie da dojść do słowa itd

    2013-06-02 00:18:30

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • wiki wiki

    A te kierowniczki w kauflandzie to dopiero maszkary myślą że są prawe rączki dyrektorki.Tam się nie da wytrzymać takie znęcanie psychiczne jak katy.A my musimy siedzieć cich nie można powiedzieć swojego bo wylecisz

    2013-06-02 00:23:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • uczciwy uczciwy

    Mobbing jest stosowany wszędzie ,bo sam też jestem ofiarą mobbera.Jestem bardzo dobrym pracownikiem wręcz perfekcjonistą w tym co robię i wielu przełożonych to docenia. Tylko że jest taki jeden prawdę mówiąc psychopatyczny brygadzista , który to jest do mnie uprzedzony i współpraca z nim na zmianie to psychiczna męczarnia.

    2013-07-25 01:05:15

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • ala ala

    mobbing jest w bidzie

    2013-08-09 22:02:57

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • anna anna

    szef kuchni w Pieczyskach pod Koronowem to taki cham ,ze drugiego takiego nie ma chyba nigdzie

    2013-08-31 22:34:58

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

/** if dodany na potrzeby ticketa: */