Granice kontroli pracownika

30 Lipca 2012

Granice kontroli pracownika Image courtesy of by David Castillo Dominici/FreeDigitalPhotos.net

1

Pracodawca wkraczając w nasze życie prywatne może złamać prawo poprzez ciągłe kontrolowanie naszych zachowań. Musimy jednak dbać o nasz wizerunek osobisty, ale również w sieci.

Dostępne w dzisiejszych czasach metody kontroli pracownika przez pracodawcę, opisane w poprzednich częściach artykułu, budzą wiele wątpliwości. Niezależnie jednak od metod kontroli przyjętych u danego pracodawcy, każda kontrola w większym bądź mniejszym stopniu ingeruje w prywatność pracownika.

Prawo do prywatności

Jednym z podstawowych praw przysługujących jednostce jest prawo do prywatności, zwane też sferą życia prywatnego. Bez wątpienia jest to najważniejsze dobro osobiste ze sfery praw człowieka. Znalazło ono odzwierciedlenie zarówno w ustawodawstwie krajowym, jak i międzynarodowym. Już w 1950 r. w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, umieszczono art. 8 mówiący, iż każdy ma prawo do poszanowania swojego życia, w tym do życia prywatnego, każdy czyli również pracownik. Niestety żaden z przepisów zarówno krajowych, jak i międzynarodowych nie definiuje pojęcia „prywatność” jako prawa. Pojęcie to ma szeroki zakres przedmiotowy, nie jest pojęciem jednorodnym w sensie terminologicznym. Tym trudniej jest określić granice prywatności w miejscu pracy, w wyniku czego powstaje wiele sporów i wątpliwości na tym tle. Właśnie naruszenie prywatności jest najczęstszym zarzutem podnoszonym przez pracowników będących poddanych kontroli ze strony pracodawcy czy przełożonych.

Prywatność odnosi się do życia osobistego, rodzinnego, ale także towarzyskiego. W zakresie tego pojęcia mieści się również nienaruszalność mieszkania, tajemnica korespondencji, czy ochrona ogólnych informacji dotyczących konkretnej osoby. Nie jest możliwe enumeratywne wyliczenie wszystkich elementów przedmiotowych pojęcia prywatność. Potrzeba prywatności pojawia się również w aktywności zawodowej.

Podobne artykuły:

Kontrola pracownika

W dzisiejszych czasach coraz częściej zdarza się, że podmiot zatrudniający udostępnia bez wiedzy swoich podwładnych różnego rodzaju dane osobowe innym podmiotom między innymi bankom, firmom ubezpieczeniowym i innym instytucjom, a także monitoruje ich aktywność za pomocą systemów video, korespondencję e-mailową, rozmowy telefoniczne, a nawet ich aktywność pozazawodową.

W polskim porządku prawnym zagadnienie to reguluje ustawa zasadnicza bezpośrednio w art. 47, który stanowi że „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego (…)” oraz pośrednio w art. 30, art. 31 ust. 1 i 2, art. 51 Konstytucji RP, jak również w art. 23, 24 i 448 kc.

Czym jest prywatność?

Pierwsze próby zdefiniowania pojęcia „prywatność” przez praktyków prawa pojawiły się już pod koniec XIX wieku, kiedy dwóch amerykańskich prawników – , S.D. Warren i L.D. Brandeisow, na łamach przeglądu prawniczego Harvard Law Review, po raz pierwszy użyli określenia „prawo do prywatności”. Uznali że prywatność to „prawo do bycia pozostawionym w spokoju”. Takie zdefiniowanie pojęcia jest stanowczo za wąskie. Obecnie można przyjąć, że prywatność to możliwość jednostki do nieujawniania swoich danych, zwyczajów i zachowań, czyli informacji z życia określonej osoby. Prywatność na gruncie polskiego kodeksu cywilnego nie jest dobrem samoistnym, ponieważ nie przewiduje go bezpośrednio art. 23 kc. Przepis ten nie stanowi zamkniętego katalogu dóbr osobistych, a jedynie deklaruje zasadę cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych. Lista dóbr osobistych ulega systematycznemu poszerzaniu, ponieważ nowe sfery życia ludzkiego muszą być chronione przed zagrożeniami, które niosą obecne czasy. W doktrynie można się spotkać z postulatami wprowadzenia prywatności bezpośrednio do katalogu art. 23 kc. Jednakże aktualnie prawo jednostki do prywatności wywodzimy przede wszystkim z innych dóbr osobistych jakim są cześć, czy godność. Tak też przyjął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 19.01.1984 r. uznając, że katalog dóbr osobistych jest otwarty, a sferę życia prywatnego za dobro osobiste. Reasumując prywatność rozumiana jest jako dobro osobiste w szerokim znaczeniu tej instytucji i z pewnością korzysta z ochrony prawnej. Podmiot zatrudniający musi szanować godność i inne dobra osobiste pracownika (art. 11 kp), w tym również prywatność podmiotu zatrudnionego i unikać zbytniej ingerencji w nią. Dlatego obowiązkiem pracodawcy jest stworzenie takich warunków pracy, w których dobra osobiste będą przestrzegane. Jeżeli swoim bezprawnym działaniem będzie zbytnio ingerował w sferę prywatności osoby zatrudnionej, to osoba ta ma prawo wystąpić na drogę sądową, by chronić swoje prawa. Zgodnie z art. 24 kc pracownik może żądać od pracodawcy zaniechania tego działania, usunięcia skutków naruszenia, zadośćuczynienia lub zapłaty kwoty na określony cel społeczny, odszkodowania. Oczywiście dopuszczalna jest kumulacja tych roszczeń. Właściwym w sprawach o naruszenie dóbr osobistych pracownika przez pracodawcę będzie sąd pracy, istnieje również możliwość naruszenia dóbr osobistych aplikującego o pracę podczas nawiązywania stosunku pracy. Jednak w takim przypadku art. 11 kp nie będzie miał zastosowania i kandydat może żądać ochrony tylko na gruncie kodeksu cywilnego, czyli w sądzie cywilnym.

Podobne artykuły:

/** if dodany na potrzeby ticketa: */